Euforia przy Glinkach

Dzisiejszy mecz rozgrywek Pucharu Polski "Sure Shot Cup", rozgrywany pomiędzy drużynami Kadusa Bydgoszcz i Arcus SMS Łomianki zakończył się zwycięstwem gospodarzy 90:85. Po spotkaniu możemy śmiało stwierdzić: bydgoska drużyna sięga już progów ekstraklasy.
Drużyny ekstraklasy koszykarskiej nieczęsto przybywają do Bydgoszczy. Jeszcze rzadziej wyjeżdżają pokonane i to w tak pięknym stylu. Zawodniczki drużyny spod Warszawy przegrały dotychczas wszystkie spotkania rozegrane w ekstraklasie, ale nabyte w niej doświadczenie na pewno będzie obfitowało w przyszłości. Ogranie w trzynastu meczach najwyższej ligi było dziś widoczne na boisku, lecz sama efektowność gry nie przełożyła się na efektywność. Bydgoszczanki stawiły tak silny opór i popisały się taką zawziętością i determinacją, że po bardzo trudnym meczu, okupionym kontuzją
Aleksandry Łuczak, pokonały wyżej pozycjonowaną drużynę.
Mecz nie rozpoczął się tak fortunnie jak zwykle. W piątej minucie meczu przegrywaliśmy 5:9. Po dokładniejszym przyjrzeniu się zawodniczkom można było dojść do wniosku, że łomianczanki zbudowane są zdecydowanie solidniej. Od pierwszej kwarty godną orderu postawą popisywała się
Justyna Nieznalska (kapitan), ponieważ w pierwszej kwarcie, która ostatecznie zakończyła się wynikiem 25:21, rzuciła 14 punktów. Sześć sekund przed końcem, kiedy wydawało się, że kwarta zakończy się prowadzeniem „naszych” dwoma punktami, jedna z bydgoszczanek brawurowo przechwyciła piłkę w środku pola, po czym bezwzględnie, równo z syreną umieściła ją w koszu.
Druga kwarta, jak i pozostałe, były walką o każdy centymetr boiska. Walka odbywała się zgodnie ze starą sportową zasadą „łeb w łeb”. Nie obyło się bez fauli, licznie wykonywane rzuty osobiste z niewiarygodną celnością rzucały zawodniczki obu drużyn. Druga kwarta zakończyła się wynikiem 20:21 dla ekipy z Łomianek.
W drugiej połowie meczu walka wciąż była bardzo wyrównana. Kilkakrotnie bydgoszczanki odskakiwały gościom na 6 punktów, lecz przeciwniczki szybko odrabiały straty. Boisko z powodu 5 przewinień opuścić musiała zawodniczka z numerem 14 (
Marta Jujka). Należy zaznaczyć, że zarówno w drużynie Kadusa, jak i SMS-u Łomianki, po kilka zawodniczek miało na swoim koncie cztery faule. Trzecia kwarta zakończyła się ponownie wygraną SMS-u 20:21.
Czwarta kwarta to ponownie zacięta walka, przy bardziej zmęczonych zawodniczkach. Kadus miewał momenty zawahania, lecz trener
Czesław Woźniak w odpowiednich momentach decydował o wzięciu czasu dla swojej drużyny, przekazywał zawodniczkom założenia taktyczne, które bydgoszczanki sumiennie wypełniały. Ostatnia kwarta zakończyłą się wynikiem 25:22, a cały mecz 90:85.
Nie ma wątpliwości, że skład Kadusa jest słabszy od warunków personalnych Arcusa SMS Łomianki. Trener
Czesław Woźniak po meczu komentował, że jest dopiero w połowie procesu kolekcjonowania zawodniczek. Stwierdził również, że aby w przyszłym sezonie móc rywalizować w ekstraklasie, niezbędne jest wzmocnienie personalne zespołu. Selekcjoner powiedział również, że mecz, który wygraliśmy, miał być punktem orientacyjnym, aby określić, jak silną jesteśmy drużyną w porównaniu do ekstraklasy. Nie ma wątpliwości, że spotkanie jest dobrym prognostykiem na przyszłość. Kadus Bydgoszcz dysponuje bardzo silną reprezentacją juniorek. Aż 8 zawodniczek z podstawowego składu należy do niższej grupy wiekowej. To napawa optymizmem na przyszłe lata.
Godna podziwu jest praca jaką w przygotowanie do meczu i samą grę włożyli szkoleniowcy z zawodniczkami. Wszystkim, którzy nie byli na meczu muszę powiedzieć, żeby żałowali, bo emocje, doping i rezultat były wspaniałe.
Redakcja pragnie pogratulować zawodniczkom i opiekunom sukcesu i życzyć wygranej w meczu wyjazdowym, który odbędzie się 17 stycznia w Warszawie.
Kadus Bydgoszcz - Arcus SMS Łomianki 90:85 (25:21; 20:21; 20:21; 25:22)
Kadus Bydgoszcz: Kostencka 8, Kaja 7, Gabrych 4, Kędzia 6, Myśków 6, Jaworska 8,
Nieznalska 32 (!!!), Łuczak 3, Płóciennik 16
Arcus SMS Łomianki: Kopczyk 6, Tomiałowicz 9, Modelska 20, Bibrzycka 21, Bednarczyk 7, Jujka 10, Lelek 0, Kotnis 8, Ćwiklińska 4, Sosnowska 0, Steciuk 0
Wojciech Marszałkowski
Dodawanie komentarzy zostało wyłączone