

Centrostal Focus Park Bydgoszcz nie zagra w wielkim finale Ligi Siatkówki Kobiet. W trzecim spotkaniu półfinałowym bydgoszczanki uległy na własnym boisku Nafcie Gaz Piła 0:3. Nafta wygrała rywalizację 3:0 i to ona zagra o złoty medal mistrzostw Polski. Podopiecznym Piotra Makowskiego pozostaje walka o miejsce na najniższym stopniu podium.
Po dwóch porażkach w Pile sytuacja bydgoskiej drużyny nie była najłatwiejsza. Kibice jednak wierzyli, że atut własnego boiska pozwoli przedłużyć szanse awansu do batalii o medale z najcenniejszego kruszcu. Kibice, którzy na bieżąco śledzili wyniki bydgoskiej ekipy mieli jednak w pamięci jedyną porażkę na własnym parkiecie w tym sezonie w rozgrywkach LSK – właśnie z pilankami (w rundzie zasadniczej).
Początek pojedynku zaczął się dla Centrostalu fatalnie. Pilanki wysoko zawiesiły poprzeczkę i na pierwszą przerwę techniczną schodziły prowadząc 8:3. Przerwa podziałała mobilizująco na gospodynie, które zaczęły pościg za Naftą. Po autowym ataku Tiny Lipicer był remis 12:12. W końcówce wydawało się, że szalę zwycięstwa w tej partii przechylą na swoją korzyść miejscowe siatkarki. Po skutecznym ataku Ewy Kowalkowskiej bydgoski zespół prowadził 22:20. Nieudana zagrywka Jolanty Studziennej i blok pilanek na Aleksandrze Liniarskiej spowodowały, że na tablicy wyników znów widniał remis (22:22). Bydgoszczanki miały piłkę setową przy stanie 24:23, ale nie wykorzystały tej okazji, z czego skrupulatnie skorzystały zawodniczki trenera Jerzego Matlaka, które wygrały ostatecznie 26:24.
Drugi set był bardzo wyrównany aż do stanu 8:8. Wtedy nastąpiła stagnacja w szeregach gospodyń, które oddały przeciwniczkom cztery punkty z rzędu. Dużo lepiej od bydgoskiego prezentował się blok Nafty. Po podwójnym bloku Izabeli Bełcik i Agnieszki Bednarek było już 17:13 dla Nafty. Tej przewagi nie udało się już zawodniczkom Piotra Makowskiego zneutralizować. Pilska ekipa wygrała drugiego seta 25:18 i była już o krok od awansu do finału LSK.

Przegrane dwa sety podłamały bydgoskie zawodniczki. Gospodynie powielały błędy z poprzednich partii, nadal brakowało skuteczności w ofensywie. Nafta szybko wypracowała sobie znaczącą przewagę – na pierwszą przerwę techniczną pilski zespół schodził z pięciopunktową zaliczką. Wprawdzie udało się zniwelować stratę do pilanek do dwóch punktów (8:10), ale po przerwie dla trenera gości znów pierwsze skrzypce grały zawodniczki z Piły. Bydgoszczankom udało się jeszcze raz zbliżyć się do rywalek (15:16), ale ten zryw kosztował je bardzo wiele sił. Po chwili Nafta znów odskoczyła na kilka punktów i do końca utrzymała prowadzenie. Spotkanie zakończyła atakiem ze środka Bednarek. Pilanki wygrały trzecią część meczu 25:19, a całe spotkanie 3:0.
Nafta w przekroju całej półfinałowej rywalizacji była zespołem grającym lepszą, bardziej konsekwentną, a przede wszystkim skuteczniejszą siatkówkę. Bydgoszczanki poprawiły grę w przyjęciu, ale ewidentnie nie mogły przełamać się w poczynaniach ofensywnych. Właśnie w braku skuteczności należy upatrywać przyczyn porażki z pilską drużyną.
Centrostalowi pozostaje jeszcze walka o brązowe medale. Kapitan bydgoskiego zespołu Ewa Kowalkowska podkreśliła na pomeczowej konferencji, że drużyna z Bydgoszczy będzie walczyła ze wszystkich sił o zajęcie trzeciego miejsca na zakończenie sezonu 2005/2006. Przeciwniczkami bydgoszczanek będzie przegrany zespół z drugiej pary półfinałowej - Grześki Kalisz – Muszynianka Fakro Muszyna. Po trzech spotkaniach bliżej finału są Grześki, które prowadzą 2:1. W niedzielę czwarty mecz obu zespołów.
Centrostal Focus Park Bydgoszcz – Nafta Gaz Piła 0:3 (-24, -18, -19)
Centrostal: Kowalkowska, Liniarska, Godos, Ciaszkiewicz, Kuligowska, Studzienna, Leśniewicz (libero) oraz K.Mróz, Śrutowska, Szajek, Wilczyńska
Nafta Gaz Piła: Bełcik, Bednarek, Dziękiewicz, Lipicer, Strządała, Kosmatka, Zenik (libero) oraz Chojnacka
Eryk Dominiczak