

Słowacki kierunek obrali włodarze BKSCh Delecty Bydgoszcz w poszukiwaniu nowego szkoleniowca oraz wzmocnienia kadry przed kolejnymi rozgrywkami Polskiej Ligi Siatkówki. Po odejściu kilku zawodników oraz trenera Wiesława Popika czas dla bydgoskiego klubu płynie coraz szybciej...W przypadku Delecty nie możemy mówić o szukaniu zawodników "za pięć dwunasta", bowiem ten czas już dawno minął, a zawodników o uznanej marce, gwarantujących dobry poziom sportowy z dnia na dzień ubywa. Oczywiście, wszystko zależy od zasobności klubowej kasy, a tutaj nie wszystkie kwestie zostały dopięte na ostatni guzik. "Nadal prowadzimy rozmowy z potencjalnymi sponsorami." - zapewnia dyrektor SSA Łuczniczka Marek Kaźmierczak.
To jednak dopiero wierzchołek góry lodowej. Do siatkarskiej układanki dołożyć należy oczywiście odpowiednich wykonawców. Z zespołem pożegnało się już kilku zawodników, w tym Adam Nowik, który wybrał ofertę Jadaru Radom oraz Krzysztof Kocik, który przeniósł się do I-ligowego Trefla Gdańsk. Również inni zawodnicy, reprezentujący w minionych rozgrywkach barwy Delecty, znaleźli nowych pracodawców. Tomasz Borczyński przywdzieje koszulkę GTPS-u Gorzów Wielkopolski, natomiast Tomasz Knasiecki będzie występował w drużynie spadkowicza z I ligi - Pronaru Hajnówka.
Do tej pory działaczom udało się zatrzymać Krzysztofa Janczaka oraz pozyskać młodego rozgrywającego Waldemara Kaczmarka z rezerw bełchatowskiej Skry (zastąpi wspomnianego Borczyńskiego – przyp.red.). Nadal trwają rozmowy z innym czołowym zawodnikiem w zakończonym niedawno sezonie – Stanisławem Pieczonką.
Wśród kandydatów do gry w bydgoskim zespole znalazł się przyjmujący Martin Sopko, który dotychczas występował w Gwardii Wrocław. Słowak spadł z nią do I ligi i obecnie szuka nowego pracodawcy, gdyż nie do końca satysfakcjonują go występy na zapleczu ekstraklasy. Warto dodać, że menedżerem zawodnika jest…Rostislav Chudik.
Po transferze do Itac Diatec Trento Matija Kazijskiego nadal wolnym zawodnikiem jest Todor Aleksiew, którego wymienia się również jako potencjalny nowy nabytek klubu z miasta nad Brdą. W tym wypadku zadecydują przede wszystkim względy finansowe, a wiadomo, że 24-letni przyjmujący reprezentacji Bułgarii ma również inne propozycje z Polski (między innymi z PZU AZS-u Olsztyn).
Kwestia kolejnych zmian personalnych powinna zacząć wyjaśniać się w najbliższych dniach, bowiem karuzela transferowa pędzi w najlepsze, a Delecta, jeśli chce walczyć o wyższe cele niż w debiutanckim sezonie w PLS-ie, nie może w niej wypaść.
Eryk Dominiczak