SPORTOWA BYDGOSZCZ - informacje o sporcie w mieście nad Brdą i nie tylko...
...BO KOCHAMY SPORT
SPEEDWAY EKSTRALIGA > news > tabela > terminarz  ELITE LEAGUE > news > tabela  ELITSERIEN > news > tabela > terminarz
INNE LIGI ZAGRANICZNE > news  GRAND PRIX > news > klasyfikacja > terminarz  INNE WYDARZENIA > news
PLUSLIGA KOBIET > news > tabela > terminarz  PLUSLIGA > news > tabela > terminarz  II LIGA KOBIET (GRUPA 1) > news > tabela > terminarz
II LIGA MĘŻCZYZN (GRUPA 1)
> news > tabela > terminarz ME KOBIET > news  INNE WYDARZENIA > news
II LIGA (GR. ZACH.) > news > tabela > terminarz  IV LIGA (GR. KUJ.-POM.) > news > tabela > terminarz  KLASA OKRĘGOWA (GRUPA 1) > news > tabela > terminarz  I LIGA KOBIET (GR. PÓŁNOCNA) > news > tabela > terminarz  INNE WYDARZENIA > news
FORD GERMAZ EKSTRAKLASA > news > tabela > terminarz  II LIGA MĘŻCZYZN (GRUPA A) > news > tabela > terminarz  INNE WYDARZENIA > news
LEKKOATLETYKA > news  SPEEDROWER > news > tabela > terminarz  BASEBALL > news > tabela > terminarz  PIŁKA RĘCZNA > news > tabela > terminarz
SPORTY WODNE > news  SPORTY SIŁOWE > news  INNE DYSCYPLINY > news
> WYWIADY      >  KOMENTARZE      >  FELIETONY      >  REPORTAŻE      >  FOTOREPORTAŻE

Siatkarski sezon nabiera rozpędu - podsumowanie II kolejki PLS-u

Nabierają tempa rozgrywki Polskiej Ligi Siatkówki. Zespoły są już po dwóch seriach spotkań i można powoli wyciągać wnioski, kto będzie wiodącą siłą rodzimej ekstraklasy, kto zadowoli się miejscem w środku stawki i kogo czeka trudna walka o utrzymanie w siatkarskiej elicie. Wnioski mogą być nieco na wyrost, ale...

"Guma" rozciągał blok...

...i czynił to na tyle skutecznie, że olsztyńscy akademicy nie mieli problemu z kończeniem ataków i oszukiwaniem bloku Delecty Bydgoszcz. Zespół z miasta nad Brdą w dwóch pierwszych partiach próbował podejmować walkę z rywalami, ale siła rażenia brązowych medalistów z ubiegłego sezonu była zbyt duża. Efekt - łatwe zwycięstwo 3:0, które pozwoliło ekipie ze stolicy Warmii zasiąść na fotelu lidera po dwóch kolejkach rywalizacji.

RELACJA Z MECZU >>> KLIKNIJ <<<


"Inżynierowie" czy "Niedźwiedzie"?


Takie pytanie zadają sobie coraz częściej kibice stołecznej Politechniki, którzy już po raz drugi muszą przełknąć gorycz porażki swoich siatkarzy. Poważnym problemem jest styl, w jakim przegrywają podopieczni Edwarda Skorka. To, co miało być atutem klubu ze stolicy - doświadczenie - pozostaje nadal jedynie tezą. Kto, gdzie i kiedy popełnił błąd w konstruowaniu drużyny? Odpowiedź musi pojawić się błyskawicznie, aby unikać tak wysokich porażek jak z akademikami z Częstochowy.

Jest źle, a, niestety, nie widać możliwości poprawy." - słowa trenera Skorka najlepiej oddają trudną sytuację AZS-u Politechniki Warszawskiej. Przemysław Michalczyk, Radosław Rybak, Mark Siebeck, Tomasz Kowalczyk, Jakub Markiewicz, Pavel Chudik - ci zawodnicy mieli stanowić o sile warszawskiego zespołu w tym sezonie. Łączy ich jeszcze jedno - wszyscy skończyli już 30 lat, a ich boiskowe ogranie miało przynieść kibicom wiele radości. Miało, bo warszawiacy prezentują się jak dotąd katastrofalnie.

Powodów jest z pewnością kilka - niepewność co do współpracy z głównym sponsorem - J.W.Construction, problemy wynikające z kontuzji (operacja oka Marca Siebecka), a także powroty na parkiet po długim okresie rekonwalescencji (Przemysław Michalczyk). Kreowany na lidera w ataku Radosław Rybak nie potrafi sforsować bloku rywali, Anton Kulikowski, który w końcówce poprzednich rozgrywek zaczął wreszcie spełniać oczekiwania działaczy, ponownie zawodzi.

Skrzętnie wykorzystali to częstochowianie, którzy w żadnym z setów nie pozwolili gospodarzom na ugranie choćby 20 punktów. Paweł Woicki, wybrany najlepszym zawodnikiem meczu, spokojnie kierował piłki do swoich kolegów, którzy nie mieli problemów z rozbijaniem defensywy przeciwników. W rezultacie, po trwającym nieco ponad godzinę meczu Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa wywiózł ze stolicy trzy punkty do ligowej klasyfikacji.

AZS Politechnika Warszawska - Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa 0:3 (14:25, 19:25, 17:25)

AZS Politechnika Warszawska: Kowalczyk, Chudik, Rybak, Michalczyk, Markiewicz, Kulikowski, Wojtaszek (libero) oraz Buszek, Radomski, Położewicz

 

Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa: Gierczyński, Nowakowski, Wika, Woicki, Janeczek, Eatherton, Gacek (libero)


Mistrz lepszy od wicemistrza

Pojedynki bełchatowskiej Skry oraz Jastrzębskiego Węgla od kilku sezonów elektryzują fanów siatkówki w całej Polsce. Pierwsze starcie gigantów rodzimej ekstraklasy nastąpiło bardzo szybko, bo już w drugiej serii gier. Przed meczem faworytem wydawali się gospodarze, którzy szykują się do ekspansji rozgrywek europejskich...

Mecz drużyny z Jastrzębia-Zdroju z Delectą (podopieczni Roberto Santilliego wygrali dopiero po tie-breaku) pokazał, że zespół wicemistrza Polski nie stanowi monolitu, a odejście Grzegorza Szymańskiego, Łukasza Kadziewicza oraz Daniela Plińskiego może okazać się brzemienne w skutkach. Ten ostatni wybiegł na parkiet przeciwko byłym kolegom i walnie przyczynił się do triumfu 3:0. Nie popisali się kibice z Jastrzębia-Zdroju, którzy skierowali do 29-letniego środkowego sporo nieparlamentarnych słów.

Zwycięstwo w żadnej z partii nie przychodziło bełchatowianom łatwo, choć to drużyna Skry kontrolowała wydarzenia na parkiecie. Trzy zwycięstwa do 23 obrazują, że emocji w tym pojedynku nie brakowało. Dlaczego gościom nie udało się triumfować choćby w jednym secie. Podstawowym problemem jest nieskuteczność Roberta Prygla, który nie potrafi wkomponować się do zespołu. Ekipa ze Śląska szybko musi wyciągać wnioski, bowiem czołówka bardzo szybko ucieka, a jastrzębianie po dwóch konfrontacjach mają na koncie zaledwie 2 punkty.

Skra Bełchatów - Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:23, 25:23, 25:23)

Skra Bełchatów: Dobrowolski, Wlazły, Antiga, Gruszka, Heikkinen, Pliński, Milczarek (libero) oraz Neroj, K.Stelmach

Jastrzębski Węgiel: Jurkiewicz, Yudin, Murek, Czarnowski, Prygiel, Ivanov, Rusek (libero) oraz Kamiński

Resovia nadal niepokonana

Podopieczni Jana Sucha wybrali się do Radomia, aby zainkasować kolejne trzy punkty. Jadar okazał sie jednak wymagającym rywalem, a drugi set udowodnił, że rzeszowianie z pewnością są do ogrania. Ostatecznie Resovia zdołała wywieźć z hali radomskiego MOSiR-u komplet punktów, wygrywając 3:1.

Pierwsza partia pojedynku była niezwykle zacięta i dopiero emocjonująca końcówka i atak ze środka Łukasza Perłowskiego pozwoliły przyjezdnym wygrać 25:23. Drugi set to kompletna stagnacja drużyny prowadzonej przez trenera Sucha. Radomianie nie mieli problemu z rozmontowywaniem szeregów rywali, czego dowodem jest wysokie zwycięstwo 25:16. Goście szybko otrząsnęli się po porażce i w trzeciej partii zdominowali wydarzenia na placu gry, triumfując do 20. Gdyby drużynie Dariusza Luksa nie zabrakło konsekwencji w grze, wówczas oglądalibyśmy tie-break. Jadar nie potrafił jednak utrzymać kilkupunktowego prowadzenia, a w konsekwencji został skarcony przez Resovię, która wygrała 25:19 i cały mecz 3:1.

Jadar Radom – Resovia Rzeszów 1:3 (23:25, 25:16, 20:25, 19:25)

Jadar Radom: Liefke, Nowik, Kocik, Pęcherz, Gawryszewski, Maciończyk, Obdrzałek (libero) oraz Kokociński, Lipiński, Owczarski, Pawliński, Szaliński

Resovia Rzeszów: Józefacki, Perłowski, Gabrych, Mitrović, Ilić, Hernandez, Ignaczak (libero) oraz Kusior, Kaczmarek, Kvasnicka


Zgaszony Płomień...

Trudne chwile przeżywa beniaminek Polskiej Ligi Siatkówki - Płomień Sosnowiec. Podopieczni byłego siatkarza Chemika Bydgoszcz Mirosława Zawieracza przegrali drugie spotkanie z rzędu, a mecz z ZAK SA Kędzierzyn-Koźle okupili bardzo groźną kontuzją Bułgara Aleksandra Krajnowa. W zespole z Kędzierzyna-Koźla udanie zadebiutował rozgrywający reprezentacji Polski Łukasz Żygadło.

Wydarzenie z końcówki trzeciej partii, kiedy zawodnik Płomienia po autowym ataku wpadł na słupek, okazało się przełomowym dla tej konfrontacji. Wynik meczu brzmiał wówczas 1:1, a trzecia partia pozostawała nierozstrzygnięta (24:23 dla gości po błędzie wspomnianego Krajnowa). Diagnoza klubowego lekarza Płomienia Michała Kozła była dramatyczna - zerwanie więzadeł krzyżowych w kolanie. Dodatkowe badania wykazały, że przemieszczeniu uległa również rzepka siatkarza. "Krajnow może już nigdy nie wrócić do sportu." - poinformował załamany trener Zawieracz. Jest to kolejny cios dla zespołu ze Śląska po tym, jak urazu stawu skokowego doznał Jakub Łomacz.

Kontuzja Krajnowa totalnie rozbiła ekipę gospodarzy, którzy koncentrowali swoją uwagę na stanie zdrowia kolegi, a nie na bieżących wydarzeniach na parkiecie. Pomimo niezłej gry, beniaminkowi nie udało się zainkasować choćby jednego punktu i sosnowiczanie, wspólnie z Politechniką Warszawską, zamykają tabelę PLS-u z zerowym dorobkiem.

Płomień Sosnowiec - ZAK SA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (23:25, 25:16, 23:25, 20:25)

Płomień: Grygiel, Masny, Legień, Kaźmierczak, Kosok, Krajnow, Stańczak (libero) oraz Jurkojć, Kuczko, Niedziela

ZAK SA Kędzierzyn-Koźle: Kurek, Nowak, Domonik, Novotny, Małecki, Żygadło, Mierzejewski (libero) oraz Szczygieł, Jarosz, Oczko, Patucha, Bakumovski

Eryk Dominiczak


DODANO: 2007-10-09 10:25
AUTOR: Eryk Dominiczak
TAGI: siatkówka,
KATEGORIA PLS/PlusLiga

Komentarze i opinie są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników i nie odzwierciedlają w żaden sposób punktu widzenia redakcji i wydawcy portalu SportowaBydgoszcz.pl Tym samym redakcja i wydawca nie ponoszą odpowiedzialności za treść zamieszczanych opinii i komentarzy.

Czytelnikom portalu SportowaBydgoszcz.pl zabania się publikowania treści sprzecznych z prawem, treści zawierających wulgaryzmy, czy też słów powszechnie uważanych za obelżywe. Niedopuszczalne jest także umieszczanie odnośników do innych stron, treści zawierających przekazy reklamowe, danych osobowych lub teleadresowych łącznie z adresami e-mail.

Redakcja SportowejBydgoszczy zastrzega sobie prawo do usuwania treści o których mowa powyżej.



2005 - 2012 © Sportowa Bydgoszcz :: created by houres.net ::