

Już w najbliższą sobotę koszykarze KPSW Astorii Bydgoszcz stoczą kolejny pojedynek w ramach rozgrywek II ligi koszykówki mężczyzn. Przeciwnikiem bydgoszczan w VIII kolejce będzie Tur Bielsk Podlaski, który w poprzednim sezonie pojedynkował się z innym klubem z miasta nad Brdą – Novum Bydgoszcz.
Zespół prowadzony przez Andrzeja Sinielnikowa aktualnego sezonu nie może zaliczyć do udanych. Dwa zwycięstwa w siedmiu pojedynkach spowodowały, że drużyna z Podlasia plasuje się na jedenastej pozycji (gorzej w tym sezonie spisują się tylko ekipy Mostostalu Białystok, OSSM-u Sopot oraz AZS-u Kutno.
W siódmej kolejce Turowi przyszło zmierzyć się w wyjazdowym spotkaniu z ekipą AZS-u Warszawa. Zespół ze stolicy rozgromił gości 96:59. Menedżer gości – Paweł Miszczuk - argumentował wysoką porażkę faktem, iż warszawiacy byli wzmocnieni graczami pierwszoligowej Polonii 2011, wskutek czego pojedynek ten nie był do wygrania.
Ponadto drużynę prowadzoną przez trenera Sinielnikowa nękają problemy kadrowe. Przed rundą rewanżową na parkiecie w składzie Tura Bielsk Podlaski nie zobaczymy kapitana zespołu – Marka Kowalewicza. Badania aktualnie przechodzi także Michał Zalewski, których wyniki zadecydują, czy 22-letni zawodnik zasili swoją drużynę w kolejnych spotkaniach.
Szansę na wzmocnienie bielskiej drużyny zarząd upatruje w okienku transferowym, które potrwa do 15 stycznia.
Ewentualne wzmocnienia będą miały miejsce jednak dopiero wtedy, gdy do wzięcia będą klasowi zawodnicy, bowiem aktualnie – zdaniem menedżera Tura – na rynku transferowym brakuje doświadczonych graczy.
W zupełnie innej sytuacji są działacze KPSW Astorii Bydgoszcz. Drużyna prowadzona przez Macieja Borkowskiego po dotychczasowych siedmiu kolejkach zajmuje wysoką, czwartą pozycję w tabeli. Ponadto do składu powrócił Jakub Dłuski, który rozwiązał umowę z inowrocławskim Sportino. Wychowanek Astorii poprawi z pewnością grę pod koszem bydgoskiej drużyny, co podkreślał szkoleniowiec Astorii. Mimo że młody gracz przez jakiś czas będzie poddawany masażom, to jego sobotni występ nie jest zagrożony. "Załatwiłem dzisiaj wszystkie formalności i nic nie stoi na przeszkodzie, aby zagrał." - mówi w rozmowie z nami prezes KPSW Astorii Jacek Borkowski.
Wszystkie argumenty brane pod uwagę w przedmeczowych spekulacjach jednoznacznie wskazują na to, że stuprocentowym faworytem w tym spotkaniu jest bydgoska drużyna. Mimo wszystko, nie należy zapominać, że w pierwszej kolejce zespół z Bielska Podlaskiego pokonał 73:62 Norgips Piaseczno – jednego z dwóch pogromców czarno-czerwonych.
Już teraz zachęcamy wszystkich Czytelników do śledzenia kolejnej relacji live ze spotkania bydgoskiej drużyny. Początek relacji w sobotę o godz. 18.00. Serdecznie zapraszamy!!!