

Niedawno informowaliśmy o zaawansowanych rozmowach najlepszego polskiego żużlowca, Tomasza Golloba, z włodarzami rzeszowskiej Marmy. Tymczasem wiele wskazuje na to, iż największe szanse na zatrudnienie bydgoszczanina ma beniaminek żużlowej ekstraligi, Stal Gorzów. Co więcej transfer z Tarnowa miałby odbyć się parowo. Do Golloba dołączy najprawdopodobniej Norweg z polskim paszportem Rune Holta. Budowę mocnej ekipy na ekstraligę już od kilku tygodni zapowiada prezes gorzowskiej Stali, Władysław Komarnicki i wydaje się, że jest ku temu bardzo blisko.
Dla Golloba jednym z decydujących elementów wyboru nowego pracodawcy może być odległość jaką będzie musiał pokonywać z Bydgoszczy na ligowe spotkania. Tu różnica między podróżami do Gorzowa czy Rzeszowa wynosi 300km na korzyść tego pierwszego. Tomasz w minionym sezonie nie raz podkreślał, że częste podróże do Tarnowa są dla niego męczące, więc wybór pomiędzy Gorzowem czy Rzeszowem wydaje się być jasny.
Dalsze starty w tarnowskiej Unii przekreśliły ponadto w przypadku obu żużlowców zaległości finansowe, jakie klub ma wobec nich. Dodatkowo, nadal niepewny jest start jaskółek w nowym sezonie w żużlowej ekstralidze.
Gorzowskie media już od kilku dni informują, iż kibice miejscowego zespołu mogą liczyć na dwa grudniowe prezenty - jeden mikołajkowy, a drugi bożonarodzeniowy. Nieoficjalnie mówi się, iż Rune Holta podpisze kontrakt na początku grudnia, tuż po ogłoszeniu listy transferowej, a inny żużlowiec ze ścisłej czołówki cyklu Grand Prix (w domyśle zapewne Tomasz Gollob), swój podpis złoży tuż przed świętami Bożego Narodzenia.
Jak rozwinie się cała sytuacja i czy informacje te znajdą potwierdzenie w rzeczywistości przekonamy się już wkrótce.