SPORTOWA BYDGOSZCZ - informacje o sporcie w mieście nad Brdą i nie tylko...
...BO KOCHAMY SPORT
SPEEDWAY EKSTRALIGA > news > tabela > terminarz  ELITE LEAGUE > news > tabela  ELITSERIEN > news > tabela > terminarz
INNE LIGI ZAGRANICZNE > news  GRAND PRIX > news > klasyfikacja > terminarz  INNE WYDARZENIA > news
PLUSLIGA KOBIET > news > tabela > terminarz  PLUSLIGA > news > tabela > terminarz  II LIGA KOBIET (GRUPA 1) > news > tabela > terminarz
II LIGA MĘŻCZYZN (GRUPA 1)
> news > tabela > terminarz ME KOBIET > news  INNE WYDARZENIA > news
II LIGA (GR. ZACH.) > news > tabela > terminarz  IV LIGA (GR. KUJ.-POM.) > news > tabela > terminarz  KLASA OKRĘGOWA (GRUPA 1) > news > tabela > terminarz  I LIGA KOBIET (GR. PÓŁNOCNA) > news > tabela > terminarz  INNE WYDARZENIA > news
FORD GERMAZ EKSTRAKLASA > news > tabela > terminarz  II LIGA MĘŻCZYZN (GRUPA A) > news > tabela > terminarz  INNE WYDARZENIA > news
LEKKOATLETYKA > news  SPEEDROWER > news > tabela > terminarz  BASEBALL > news > tabela > terminarz  PIŁKA RĘCZNA > news > tabela > terminarz
SPORTY WODNE > news  SPORTY SIŁOWE > news  INNE DYSCYPLINY > news
> WYWIADY      >  KOMENTARZE      >  FELIETONY      >  REPORTAŻE      >  FOTOREPORTAŻE

Porażka GCB Centrostalu

Jak już informowaliśmy, siatkarki GCB Centrostalu Bydgoszcz uległy, można powiedzieć - tradycyjnie, w spotkaniu rozgrywanym w Kaliszu. Osłabione brakiem Marty Pluty podopieczne Jacka Grabowskiego nie zdołały ugrać chociażby jednego seta, przegrywając ostatecznie 0:3 (-15, - 16, -21).

Pierwsze dwie partie to zdecydowana dominacja miejscowych. Spotkanie rozpoczęło się jednak od długiej wymiany, którą zakończyła skutecznym atakiem Helena Horka. Następnie ukazała się największa bolączka tego dnia Centrostalu. Był nią oczywiście problem z rozegraniem. Siatkarki Winiar Bakalland Kalisz bez kłopotów odczytywały intencje Justyny Łunkiewicz. Pozwoliło to gospodyniom wysforować się na wysokie prowadzenie – 20:9. Wtedy to jednak, chcąc zmienić sytuację na parkiecie, trener Jacek Grabowski zdecydował się na zmianę rozgrywającej. Miejsce popularnej „Jupi” zajęła legenda bydgoskiej siatkówki – Ewa Kowalkowska.

Dało to pozytywny efekt. Wydawało się wtedy, iż Centrostal będzie w stanie powalczyć o korzystny dla siebie rezultat. Udawało się zablokować chociażby Annę Barańską, a skutecznym plasem popisała się Joanna Kuligowska. Po chwili jednak wszystko wróciło do normy i Sylwia Wojcieska zakończyła zwycięską przez kaliszanki partię asem serwisowym. Ostatecznie na tablicy świetlnej widniał wynik 25:15, co nie napawało optymizmem przed dalszą częścią pojedynku.

Drugi set rozpoczął się od mocnego uderzenia miejscowych. Podopieczne Igora Prielożnego dzięki konsekwentnej grze blokiem i skuteczności Anny Barańskiej osiągnęły wysokie prowadzenie. Na pierwszą przerwę techniczną siatkarki obu zespołów schodziły przy stanie 8:3 na korzyść miejscowych. Sygnał do zmiany rezultatu dały dwie punktowe akcje Alicji Malinowskiej, która tego dnia była najjaśniejszą postacią w swoim zespole. Następnie rozpoczęła się egzekucja. Liczne błędy popełniane przez bydgoszczanki połączone z siłą rażenia Winiar Bakalland dały efekt w postaci zwycięstwa także i w tej partii. Tym razem w stosunku 25:16.

Fani bydgoskiego zespołu wierzyli, iż trzecia odsłona pojedynku okaże się inna, niż poprzednie. I rzeczywiście tak było, choć początek niczym się nie różnił. Fatalna skuteczność w ataku utrzymywała się i to kaliszanki kontrolowały grę, o czym świadczy chociażby wynik przejściowy – 9:5. Wtedy jednak dały o sobie znać siatkarki Centrostalu. Podopieczne Jacka Grabowskiego wzięły się z powodzeniem za odrabianie strat. Pierwsze skrzypce w ofensywie grały Joanna Kuligowska oraz Alicja Malinowska. Gdy Anna Barańska nadziała się na podwójny blok zawodniczek z grodu nad Brdą, wiara na pokonanie kaliszanek na pewno wzrosła. Chwilę później za sprawą asa serwisowego „Jadzi” to bydgoszczanki prowadziły już 15:12.

Później jednak inicjatywę przejęła drużyna z Wielkopolski, a przewaga gości zmalała w ciągu chwili. Po udanym bloku Dominiki Kuczyńskiej na Helenie Horce rozmiar prowadzenia przez kaliszanki zmalał do dwóch „oczek” – 23:21. Wtedy o przerwę poprosił Igor Prielożny. Po jego reprymendzie dwa kolejne punkty padły łupem kaliszanek. Ostatni punkt zdobyła, wykorzystując swoje umiejętności techniczne, Anna Barańska.

Brak Pluty to ogromne osłabienie. Zespół stracił liderkę. Bez tak ważnego ogniwa byliśmy momentami bezradni.” – mówi trener bydgoskiego zespołu Jacek Grabowski. Wydaje się, iż słowa te mówią same za siebie. Czekając na korzystne rezultaty z ligowymi potentatami trzeba najpierw oczekiwać na powrót do gry Marty Pluty.

Winiary Bakalland Kalisz – GCB Centrostal Bydgoszcz 3:0 (25:15, 25:16, 25:21)

Winiary: Barańska, Woźniakowska, Spalova, Horka, Godos, Wojcieska, Sawicka (libero) oraz Owczynnikowa, Oliviera

Centrostal: Malinowska, Liniarska, Ściurka, Kuczyńska, Łunkiewicz, Malinowska, Kuligowska, Leśniewicz (libero) oraz Kowalkowska, Naczk, Cekowa

Jakub Stykowski


DODANO: 2007-12-15 21:57
AUTOR: Jakub Stykowski
TAGI: Liga Siatkówki Kobiet, LSK, Winiary Bakalland Kalisz, GCB Centrostal Bydgoszcz, siatkówka, Jakub Stykowski,
KATEGORIA LSK/PlusLiga Kobiet
Autor: Elwyn @ 2007-12-15 22:38:59
Nie ma rozegrania = nie ma grania. I chyba tyle w temacie. Nie można wszystkiego zwalać na głowę Jupi...a przyjecie też najlepsze nie było... Ewa w miarę, ale miała kilka nieporozumień z dziewczynami :| Szkoda, że trener tak mało daje grać Petii, jako jedyna ma chyba jakaś konkretną siłę w ataku, ale nawet i ona dziś niezbyt specjalnie...
Autor: fan @ 2007-12-15 22:59:46
Nadzieja była. Porażka... trudno Teraz trzeba awansować dalej w CEV i wygrać z Piłą
Autor: Elwyn @ 2007-12-15 23:09:21
Ja osobiście bym nadzieje na pokonanie kogoś z Piła/Kalisz/Muszyna/Bielsko odrzuciła do powrotu Marty. Szczególnie z Piłą wielkich nadziei bym sobie nie robiła...
Autor: Do Elwyn @ 2007-12-16 00:54:50
Wystarczy Twoje pierwsze zdanie i wszystko jasne. Łunkiewicz w 1 lidze sobie nie radziła a dzisiaj pokazała, że kompletnie nie potrafi grać z dobrymi zespołami. Ja bym podziękował i zrobił 1 rozgrywającą Ewę. Szkoda że Donia poszła do Skarpy bo mogłaby pograć.
Autor: K1 @ 2007-12-16 11:05:52
No faktycznie w 1 lidze pięknie to ona nie grała...a co dopiero LSK! Musimy liczyć na szybki powrót Pluty...bo na jakiś cud na pewno nie:/ W sobotę znów pewnie porażka...a następny mecz po Pile to Bielsko więc...
Autor: Kapuszon @ 2007-12-16 12:29:17
Przecież te dziewczyny nic nie osiągną nawet z Plutą. Zadajmy sobie pytanie ile dziewczyn odeszło już z Bydgoszczy np Godos Studzienna Ciaszkiewicz wiedziały że tu nic nie osiągną do tego teraz jeszcze beznadziejny trener pora przestać mydlic oczy kibicą chcemy walki o mistrzostwo a nie o 5-6 miejsce i ćwiercfinał jakiegoś tam pucharu ale nie z tym zarzadem trenerem i zawodniczkami pora na zmiany.
Autor: Ricardo @ 2007-12-16 12:59:25
Masz absolutną rację ;) zła polityka transferowa teraz wychodzi. Pluta poprzedni sezon przesiedziała na ławce, bo Kardas uważał, że lepsza od niej jest Palczewska, więc prawda bolesna brzmi tak: Pluta wcale nie jest lepsza od Jupi ;)poza tym kto ma grać w ataku? w moim mniemaniu najlepsza atakująca przesiedziała wczoraj na ławce, mówię tu o Cekowej. Także módlmy się, żebyśmy się utrzymali, bo żal patrzeć na tabelę, w której Stal jest przed Centrostalem. Żal i LMAO
Autor: ogólnie to LMAO @ 2007-12-16 13:29:11
Tak Ricardo LMAO LMAO LMAO to jest dramat. Niedługo przed nami będą także inne potęgi. A o jaką Donie chodzi??? A zarząd powiedział, że tym składem walczymy o medal to teraz chcemy widzieć efekty
Autor: XXX @ 2007-12-16 21:47:13
Przy tym trenerze to powodzenia ; /
Autor: JA @ 2007-12-16 23:27:59
Trener jest w porządku osobą. Ma jednak wade i to dużą. On nie wierzy w to, iż Pałac jest np. w stanie wygrać mecz w Kaliszu co publicznie mówi. Jest to według mnie trochę dziwne, a wręcz zabawne. Zawodniczką to samo mówi w przerwach.
Autor: simon @ 2007-12-17 16:18:27
W klubie dzieją się niedobre rzeczy od dłuższego czasu...miałem okazje dość często oglądać drugi zespół Pałacu i w trakcie zeszłego oraz od początku tego sezonu zastanawiam się jak można odpuszczać kilka innych zawodniczek(w dodatku wychowanek) lub żałować pieniędzy, a brać do pierwszego zespołu taką "dobrą" rozgrywającą??? Justyna grając w drugim zespole nie prezentowała nic szczególnego, rozgrywa na stojąco, brak jakiejkolwiek dynamiki, udane akcje zawsze można było liczyć na palcach jednej ręki. Ta zawodniczka nie nadaje się nawet na rezerwową w pierwszoligowym zespole z aspiracjami...taka jest prawda i trzeba coś z tym zrobić, jeżeli mamy wlaczyć o cokolwiek w tegorocznych rozgrywkach...z roku na rok jest coraz gorzej... P.S. Życze Pałacowi takiej zawodniczki jak Kowlakowska albo chociaż drugiej Frąckowiak(szkoda, że inni się cieszą z jej gry), ale ciężko to widze jak bedą podejmowane takie "dobre" decycje jak do tej pory...

Komentarze i opinie są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników i nie odzwierciedlają w żaden sposób punktu widzenia redakcji i wydawcy portalu SportowaBydgoszcz.pl Tym samym redakcja i wydawca nie ponoszą odpowiedzialności za treść zamieszczanych opinii i komentarzy.

Czytelnikom portalu SportowaBydgoszcz.pl zabania się publikowania treści sprzecznych z prawem, treści zawierających wulgaryzmy, czy też słów powszechnie uważanych za obelżywe. Niedopuszczalne jest także umieszczanie odnośników do innych stron, treści zawierających przekazy reklamowe, danych osobowych lub teleadresowych łącznie z adresami e-mail.

Redakcja SportowejBydgoszczy zastrzega sobie prawo do usuwania treści o których mowa powyżej.



2005 - 2012 © Sportowa Bydgoszcz :: created by houres.net ::