


Jak już informowaliśmy we wczorajszym pojedynku w ramach czternastej kolejki LSK, Farmutil Piła pokonał GCB Centrostal Bydgoszcz 3:0. Poniżej przedstawiamy wypowiedzi obu trenerów oraz kapitan zespołów.
Joanna Kuligowska (GCB Centrostal) - "Nie zrealizowaliśmy najważniejszej rzeczy, nie odrzuciliśmy od siatki przeciwniczek zagrywką. Można powiedzieć, iż rozgrywająca gospodyń - Katarzyna Skorupa robiła z nami co chciała. W pierwszym secie musiałyśmy gonić rywalki, w drugim zaś straciłyśmy przewagę trzech punktów, następnie było nam ciężko się podnieść. W trzecim secie jeszcze podjęłyśmy walkę."
Jerzy Matlak (trener Farmutilu Piła) - "Widoczny był brak na pozycji libero w naszym zespole Marty Kuehn-Jarek. Dziewczyny same wiedziały, że mamy tego dnia słabszy skład. Wiedzieliśmy, że jeśli przeciwnik na przyciśnie zagrywką, będzie nam ciężko. Jak powiedziała "Jadzia", dziewczyny z Bydgoszczy, miały to zrobić, jednak do końca im to nie wyszło. Poziom przyjęcia był dziś u nas zdecydowanie słabszy. Na szczęście udało nam się, poradziła sobie także Michela Teixeira, która grał po raz pierwszy na libero. Bydgoszcz bardzo chciała, lecz tradycyjnie tutaj im się nie udało."
Agnieszka Kosmatka (Farmutil Piła) - "Na pewno nie było łatwo zdobyć te trzy punkty. Dzisiaj grałyśmy bez Marty Kuehn-Jarek (podstawowej libero zespołu - dod. red.), choć wchodziła momentami i nam pomagała, to nasza pewność siebie, nie była najwyższa. Jeśli rozgrywa się ileś tam meczy w jednym ustawieniu, a później się to zmienia to psychika jest też inna. Zwłaszcza w drugim secie było widać, że mamy trochę problemów. Na całe szczęście potrafiłyśmy to opanować i wyjść z tej trudnej sytuacji obronną ręką. Zrealizowaliśmy założenie silnej zagrywki, co dało efekt w postaci zwycięstwa."
Z Piły dla Sportowej Bydgoszczy
Jakub Stykowski i Łukasz Górka