


Olbrzymia popularność siatkówki w Polsce sprawia, że władze międzynarodowych federacji przychylnym okiem patrzą na oferty organizacji prestiżowych imprez w naszym kraju. W tym roku dwa polskie kluby będą gospodarzami finałów europejskich pucharów: Resovia Rzeszów - Challenge Cup, natomiast bełchatowska Skra - Final Four Ligi Mistrzów. Mistrz Polski zorganizuje turniej finałowy w hali MOSiR-u w Łodzi. Przygotowania do imprezy idą pełną parą.. W decydującą fazę wkracza również rywalizacja sportowa. Dzisiaj poznamy półfinałowego rywala podopiecznych Daniela Castellaniego.
Równie ważny jak aspekt sportowy jest segment organizacyjny. Tutaj również nie ma miejsca na przypadek i niedociągnięcia. Łódź, która ma już doświadczenie z organizacji wielkich zawodów siatkarskich (między innymi Ligi Światowej) ze spełnieniem wymogów Europejskiej Konfederacji Siatkówki (CEV) nie ma najmniejszego problemu. Potwierdziła to przewodnicząca Komisji Pucharowej Riet Ooms van den Berg, która kilka dni temu wizytowała miasto-organizatora. „Hotele i obiekty, w których trenować będą zawodnicy oraz sama hala MOSiR-u, w której rozegrane zostaną mecze, spełniają wysokie normy CEV." - stwierdziła z zadowoleniem. Zielone światło od holenderskiej działaczki oznacza, że organizatorzy mogą spokojnie czekać na rozpoczęcie rywalizacji na parkiecie.
O tym, że wybór Polski na gospodarza finału najwazniejszych rozgrywek klubowych na Starym Kontynencie był słuszny, świadczy chociażby fakt, że większość biletów (na całe zawody przewidziano około 18 tysięcy wejściówek) rozeszło się w...12 godzin. Znamionuje to doskonale prestiż zawodów oraz zainteresowanie kibiców, którzy zobaczą po raz kolejny najlepszych siatkarzy świata.
Wydarzenie tej rangi jest doskonałą okazją do promocji całego regionu. Dostrzegają to samorządowcy z województwa łódzkiego, którzy podkreślają, że to doskonała okazja do propagowania lokalnych atrakcji poprzez sport. Wyrazem tego jest patronat, który nad zawodami objął marszałek województwa Włodzimierz Fisiak.
Trzynasta edycja siatkarskiej Ligi Mistrzów to doskonała okazja na ugruntowanie sobie silnej pozycji na arenie międzynarodowej. Skrę Bełchatów czeka spore wyzwanie, bowiem na tym etapie zostali już tylko najsilniejsi, a każdy rywal zawiesi poprzeczkę bardzo wysoko. Przypomnijmy, że turniej finałowy LM odbędzie się w Polsce po raz drugi. W 2002 roku w Opolu ówczesny mistrz kraju - Mostostal Azoty Kędzierzyn-Koźle zajął czwarte miejsce, natomiast rok później poprawił swoje osiągnięcie o jedną pozycję. Czy zespół z Bełchatowa będzie w stanie poprawić ten rezultat? Prezes Skry Konrad Piechocki zapowiada walkę o każdą piłkę i chęć wywalczenia jak najlepszej lokaty. Czy te zapowiedzi będą miały przełożenie na realia boiskowe, przekonamy się za niespełna trzy tygodnie. Turniej Final Four LM odbędzie się w dniach 29-30 marca.
Eryk Dominiczak