

Lepsze przyjęcie oraz zagrywka – według trenera warszawian Jerzego Taczały te dwa elementy siatkarskiego rzemiosła zadecydowały o dzisiejszej wygranej Delecty Bydgoszcz w drugim spotkaniu o utrzymanie w Polskiej Lidze Siatkówki. Po blisko dwugodzinnej walce podopieczni Rostislava Chudika pokonali we własnej hali J.W Construction Osram AZS Politechnikę Warszawską 3:0 (25:22, 25:23, 35:33) i wyrównali stan rywalizacji na 1:1.
Już początek spotkania dowiódł, że bydgoszczanie pałają żądzą rewanżu za pechową przegraną sprzed tygodnia. Podopieczni Rostislava Chudika konsekwentnie powiększali przewagę, która po ataku ze środka Michala Cervena wynosiła już 3 punkty (7:4). Bardzo dobrze na rozegraniu spisywał się Jakub Oczko, którego zupełnie nie mogli rozszyfrować blokujący AZS-u. Po autowym serwisie Radosława Rybaka „Chemicy” prowadzili już 15:11 i mogło się wydawać, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby tę partię bez problemu wygrali. Jednak w drugiej części seta po stronie bydgoskiej zaczęło szwankować przyjęcie, czego następstwem były problemy z kończeniem ataków. Po ataku w siatkę Krzysztofa Janczaka oraz bloku punktowym Marcina Malickiego na Martinie Sopce strata zmalała do jednego punktu (16:15), a po kolejnym błędzie w ofensywie Kamila Kacprzaka goście objęli pierwsze w tym spotkaniu prowadzenie (19:20). Końcówka inauguracyjnej partii należała już jednak do gospodarzy, którzy po znakomitej obronie Andrew Granta i skończonej kontrze przez Martina Sopkę prowadzili 24:22. Seta, atakiem w aut zakończył Radosław Rybak.
As serwisowy Przemysława Michalczyka oraz nieudana próba minięcia warszawskiego bloku przez Kamila Kacprzaka sprawiła, że „Akademicy” osiągnęli 3-punktową przewagę (3:6). Jednak taki stan nie utrzymywał się długo. Bydgoszczanie szybko zabrali się za odrabianie strat i po dotknięciu siatki przez jednego z przyjezdnych różnica wynosiła jedno „oczko”, ale już na korzyść gospodarzy (10:9). Znakomitą partię rozgrywał Krzysztof Janczak, który nie tylko był bezbłędny w ataku, ale również potrafił zdobyć punkty blokiem. Przy stanie 12:10 sytuacja warszawian jeszcze bardziej się skomplikowała, gdyż parkiet musiał opuścić uskarżający się na bóle kręgosłupa Pavel Chudik. W jego miejsce wszedł Wiktor Położewicz. Początkowo 27-letni Ukrainiec zupełnie nie mógł dostosować się do rytmu gry, jego wystawy były przewidywalne, co ułatwiało zadanie bydgoszczanom w ustawieniu bloku. Po trzech kontrach skończonych przez Janczaka wynik brzmiał 20:14.
W międzyczasie, kosztem Radosława Rybaka na parkiecie pojawił się Rafał Buszek. „Te dwa pierwsze sety utwierdziły mnie w przekonaniu, że Radosława Rybaka mają dobrze rozpisanego, znają jego charakterystykę ataków. Zdecydowałem się wpuścić Rafała, gdyż bardzo dobrze sprawował się na treningach, a patrząc przez pryzmat całego spotkania była to dobra decyzja” – tak swoje posunięcie skomentował trener gości Jerzy Taczała. To głównie dzięki skutecznej grze 21-letniego wychowanka Błękitnych Ropczyce goście potrafili zniwelować stratę do jednego punktu (23:22). W końcówce jednak to bydgoszczanie zachowali więcej zimnej krwi i zwyciężyli 25:23.
Skuteczność z drugiego seta warszawianie przełożyli na kolejną partię. Podobnie jak w poprzedniej odsłonie szybko zyskali przewagę, która, mimo usilnych starań gospodarzy nie malała. Nie malała do stanu 17:22. Wtedy w polu zagrywki pojawił się Martin Sopko, który praktycznie w pojedynkę doprowadził do remisu (22:22) – trzykrotnie serwując asa, a dwukrotnie zagrywając tak, że rozgrywający gości musiał wystawiać z 3-4 metra. W końcówce seta sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Przy stanie 29:28 piłkę w górze miała już Delecta, jednak pasywna postawa w defensywie Andrew Granta przedłużyła nadzieję gościom. Dwie piłki później od wygrania seta „uchronił” ich blok Cervena do spółki z Janczakiem na Antonie Kulikowskim. Ostatecznie partię oraz cały mecz atakiem w antenkę zakończył Rafał Buszek. „To była wina przyjmujących, którzy mieli odbierać w zupełnie inną strefę” – tak tego młodego gracza tłumaczył szkoleniowiec gości.
Delecta Bydgoszcz - J.W. Construction Osram AZS Politechnika Warszawska 3:0 (25:22, 25:23, 35:33)
Delecta Bydgoszcz: Oczko, Janczak, Sopko, Kacprzak, Grant, Cerven, Dębiec (libero) oraz Kozioł, Hoffmann, Matusiak
AZS Politechnika Warszawska: Chudik, Rybak, Chaberek, Michalczyk, Markiewicz, Malicki, Wojtaszek (libero) oraz Położewicz, Buszek, Kulikowski, Kowalczyk, Radomski
MVP meczu: Martin Sopko
Stan rywalizacji: 1:1
Kolejny mecz: 31 marca (poniedziałek) 2008 r. (Hala „Arena Ursynów”, Warszawa)