Koncert i sen

Polonia Bydgoszcz pokonała Tucholankę Tuchola 3:2 (3:0) w meczu szóstej serii gier piłkarskiej klasy okręgowej (grupa I). Poloniści koncertowo zagrali przed przerwą, strzelając rywalom trzy bramki. W drugiej fazie spotkania prym wiedli jednak przyjezdni, którzy byli o krok od wywiezienia punktu z grodu nad Brdą.
Gospodarze pierwszą dogodną sytuację do zdobycia bramki stworzyli sobie w jedenastej minucie, kiedy to
Karol Machowicz przedostał się do pola karnego gości. Pomimo pilnujących go obrońców zdecydował się na uderzenie, jednak zbyt ostry kąt uniemożliwił mu pokonanie
Waldemara Dąbrowskiego.
Chwilę później, po rażącym błędzie w środku pola, od opieki defensorów Polonii uwolnił się
Patryk Kaszczyszyn. Jak się następnie okazało to biało-czerwoni dyktowali w najbliższej przyszłości warunki gry. Starali się utrzymywać jak najdłużej przy piłce i konstruować akcję lewą stroną boiska, wykorzystując chociażby
Remigiusz Podrazę. Po jednym z jego rajdów, goście wybili piłkę poza linię końcową boiska, a sędzia zdecydował, iż poloniści wykonają rzut rożny.
Dariusz Gliniewicz natychmiast dośrodkował piłkę w kierunku pola karnego, a tam czekał już dobrze ustawiony
Jarosław Brończyk, który głową skierował piłkę w kierunku bramki gości, jednak ta o centymetry minęła twierdzę strzeżoną przez Dąbrowskiego. Był to jednak dobry prognostyk na przyszłość dla bydgoskiej ekipy.
Bo już 28 minucie bramkę strzelił popularny "Glinek", który wygrał pojedynek biegowy i na jedenastym metrze spotkał rozpaczliwie wychodzącego z bramki bramkarza i nie pozostało mu nic innego, jak przerzucić piłkę nad jego głową i otworzyć wynik spotkania. Jak się następnie okazało defensywa Tucholanki miała ciągle kłopoty z zatrzymaniem jednego z najlepszych strzelców ekipy z miasta nad Brdą, gdyż w podobnej sytuacji kilka minut później Gliniewicz również okazało się nieomylny i zmienił wynik spotkania na 2:0 na korzyść biało-czerwonych.
Bydgoszczanie nadal grali koncertowo i próbowali wykorzystać swoją przewagę szybkościową nad rywalami. Prawostronne dośrodkowanie piłki w pole karne wykorzystał kapitan Polonii - Jarosław Brończyk. Po jego kolejnym tego dnia uderzeniu głową, piłka znalazła miejsce między nogami Dąbrowskiego i wpadła do bramki.
Bydgoszczanie wyszli więc na drugą połowę prowadząc już 3:0. Nie obniżyli jednak lotów i nadal konstruowali ciekawe akcje, jednak przypomniał o sobie największy mankament podopiecznych
Artura Góreckiego w tym sezonie, a mianowicie skuteczność. Wynik podwyższyć mógł między innymi Dariusz Gliniewicz, który stanął również przed szansą zdobycia hattricka, jednak trafił w słupek z szóstego metra.
Ostatnie pół godziny były bardzo nerwowe w wykonaniu polonistów, gdyż w ich szeregi wkradł się chaos. "
Na początku stworzyliśmy sobie stuprocentową okazję do zdobycia bramki. Gdyby udało się podwyższyć rezultat mecz pewnie ułożyłby się inaczej, a tak wysokie prowadzenie nas uśpiło." - komentuje trener miejscowych,
Artur Górecki.
Tak rzeczywiści było, gdyż bramki dla przyjezdnych zdołali strzelić, dzięki głównej mierze dekoncentracji biało-czerwonych,
Tomasz Klundel oraz
Patryk Kaszczyszyn. Ten drugi miał jeszcze szansę na umieszczenie piłki w bramce w samej końcówce, jednak jego uderzenie było zbyt słabe, aby zaskoczyć Marcina Matysiaka.
Należy zaznaczyć, że bydgoszczanie wystąpili dziś w nieco innym zestawieniu niż do tej pory. Warto również odnotować chociażby fakt, iż na ławce rezerwowych znaleźli się chociażby
Jarosław Nowicki oraz
Krzysztof Krajniak."
Nie skreślam nikogo. Nie wprowadziłem Krajniaka, gdyż chcę wprowadzić rywalizacje wśród młodzieży. Nikt nie może być pewny miejsca w składzie, a to tylko może podnieś poziom sportowy piłkarzy oraz zmusić do większego zaangażowania na treningach. Już dziś z dobrej strony pokazał się Wonorski." - tłumaczy w rozmowie z nami Górecki.
Jakub Stykowski oraz Szymon Karwasz
DODANO: 2008-09-07 10:58
AUTOR: Jakub Stykowski & Szymon Karwasz
TAGI:
Klasa okręgowa piłki nożnej, grupa I, Polonia Bydgoszcz, Tucholanka Tuchola, Dariusz Gliniewicz, Jarosław Brończyk, Artur Górecki, , Jakub Stykowski, Szymon Karwasz, KATEGORIA Klasa okręgowa piłki nożnej