Ruszają na podbój Moskwy

Przed zawodniczkami Centrostalu Focus Park Bydgoszcz najważniejsze wydarzenie sezonu 2005/2006. Już w najbliższy weekend 11-12 marca w Moskwie rozegrany zostanie turniej Final Four Top Teams Cup siatkarek. Bydgoski klub stanie do walki z czołowymi zespołami Starego Kontynentu – Sant’Orsola Asystelem Novara, holenderskim Longa’59 Lichtenvoorde oraz gospodyniami turnieju – Dynamem Moskwa.
Zespół Centrostalu czeka niezwykle trudne zadanie. Sam awans do turnieju finałowego jest już sporym osiągnięciem. Apetyty sympatyków żeńskiej siatkówki w grodzie nad Brdą są jednak dużo większe. Kibice po cichu liczą, że w pojedynkach z renomowanymi rywalami podopieczne
Piotra Makowskiego postarają się o sprawienie niespodzianki.
Nie będzie to jednak prosta sprawa. Zespoły, z którymi przyjdzie zmierzyć się bydgoszczankom to absolutna śmietanka europejskiej siatkówki kobiet. W kadrach Sant’Orsola Asystelu Novara czy Dynama Moskwa znajdują się reprezentantki krajów, uczestniczki mistrzostw świata i Europy.
Teoretycznie na tle utytułowanych przeciwników skład i osiągnięcia Centrostalu nie wyglądają imponująco. W składzie bydgoskiego zespołu nie ma obecnie żadnej reprezentantki, a drużyna zbudowana jest wyłącznie z krajowych zawodniczek. Wielokrotnie ekipa Centrostalu udowadniała, że jej olbrzymim atutem jest wyrównana kadra i gra zespołowa. W zespole jest kilka zawodniczek, które mogą wymiennie decydować o obliczu gry bydgoskiego klubu. Fakt, że w zespole nie ma gwiazd pierwszej wielkości, może pomóc w potyczkach podczas moskiewskiego turnieju. Niezwykle efektowna kombinacyjna gra Centrostalu również przemawia na korzyść polskiego klubu.
Jolanta Studzienna jest jedną z najskuteczniejszych zawodniczek Ligi Siatkówki Kobiet,
Karolina Ciaszkiewicz od kilku sezonów próbuje przebić się do reprezentacji Polski i, zdaniem wielu, już od pewnego czasu powinna być systematycznie powoływana do kadry.
Magdalena Godos jest jedną z najbardziej utalentowanych rozgrywających w Polsce, a nie należy bać się stwierdzenia, że być może i w Europie.
Ewa Kowalkowska i
Joanna Kuligowska zawsze prezentują równą, wysoką formę gwarantującą zespołowi spokój i cenne punkty w kluczowych momentach meczu. Ostatnie tygodnie to także wzrost formy
Alicji Szajek, na którą szkoleniowiec Centrostalu może liczyć w trudnych momentach. Nie należy zapomnieć o czyniących stałe postępy
Aleksandrze Liniarskiej,
Katarzynie Mróz i
Katarzynie Wysockiej.
Napięty kalendarz rozgrywek spowodował, że zmęczone siatkarki z Bydgoszczy zaczęły przeplatać dobre występy słabszymi. Należy mieć nadzieję, że Piotr Makowski zdołał odbudować formę siatkarek z pierwszej połowy bieżącego sezonu.
Z kim przyjdzie walczyć Centrostalowi o puchar Top Teams? Oto krótkie charakterystyki rywali bydgoskiego klubu.
Sant’Orsola Asystel Novara to lider włoskiej Serie A. Po 19 kolejkach rozgrywek były klub najlepszej siatkarki Europy z 2003 roku
Małgorzaty Glinki ma na koncie 48 punktów i o cztery wyprzedza Foppapedretti Bergamo i Scavolini Pesaro. Zespół sięgnął w październiku ubiegłego roku po Superpuchar Włoch, pokonując w finale zespół Foppapedretti po pięciosetowym boju. Jedyne rozczarowanie w tym sezonie kibice z Novary przeżyli, gdy klub odpadł w ćwierćfinale Pucharu Włoch, ulegając Desparowi Perugia dwukrotnie po 1:3.
W fazie grupowej rozgrywek Top Teams Cup zespół Asystelu grał w grupie B. Dwukrotnie zmierzył się tam z Dynamem Moskwa. Obydwie potyczki zakończyły się triumfem podopiecznych
Alessandro Chiappiniego. Na własnym boisku Asystel wygrał gładko 3:0, a w Moskwie pokonał rywalki 3:1. Siatkarki z Włoch przegrały tylko raz – nieoczekiwanie uległy na własnym terenie Postarowi Belgrad 2:3. W ćwierćfinale odprawiły bezproblemowo belgijskie Charleroi. W spotkaniu u siebie dosłownie zmiażdżyły przeciwniczki, wygrywając w trzech setach do 16, 8 i 11!
W kadrze Asystelu znajdują się między innymi: Serbka
Anja Spasojević, Kubanka
Taimarys Aguero i doświadczona Chinka
He Qi. Wspomniana trójka wsparta
Sarą Anzanello, Rumunkami
Julianą Nucu i
Cristiną Pirv oraz utalentowaną 19-letnią
Veronicą Angeloni daje drużynę, która jest w stanie pokonać każdy zespół w Europie. Właśnie z włoską ekipą bydgoszczanki zmierzą się w sobotę w meczu półfinałowym.
Drugą parę półfinałową tworzą Dynamo Moskwa i Longa’59 Lichtenvoorde. Zespół Dynama poniósł w rundzie zasadniczej dwie porażki (obie z Asystelem). W ¼ finału klub ze stolicy Rosji nie miał problemów z pokonaniem francuskiego MVS La Rochette, wygrywając oba spotkania 3:0. Trudniejszą przeprawę miał klub z Kraju Tulipanów. O awansie Holenderek do Final Four zadecydował dopiero wygrany trzeci mecz z Volero Zurych.
O sile ekipy gospodyń turnieju finałowego stanowią jedna z najwyższych siatkarek świata, mierząca aż 202 centymetry Rosjanka
Jekaterina Gamova i doskonale znana polskim kibicom z występów podczas europejskiego czempionatu Turczynka
Natalia Hanikoglu.
Drużyna Lichtenvoorde to zespół, składający się głównie z zawodniczek holenderskich, wspartych między innymi amerykańską libero
Karen Augspurger.
W grupie D zespół ukończył rywalizację na drugiej pozycji, przegrywając tylko z ekipą La Rochette. Czy zawodniczki, prowadzone przez
Mathiasa Eichingera, zdołają stoczyć równorzędny bój z Dynamem? Dużym atutem może być fakt, że holenderska ekipa gra bez obciążenia i presji, jaka ciąży na faworyzowanym zespole gospodyń.
Czy pojedynki półfinałowe będą przypominały potyczkę Dawida z Goliatem? Czy też niedocenianym klubom z Bydgoszczy i Lichtenvoorde uda się wspiąć na wyżyny swoich umiejętności i zaskoczyć swoje rywalki?
Odpowiedzi na powyższe pytania poznamy już w sobotę. Tego dnia o 15 (13 czasu warszawskiego) naprzeciwko siebie staną drużyny Centrostalu i Asystelu. Na 17:30 (15:30 czasu warszawskiego) zaplanowane jest drugie spotkanie półfinałowe pomiędzy Dynamem i Lichtenvoorde.
Tekst: Eryk Dominiczak
Foto: Michał Młodzikowski / www.mlodzikowski.bydgoszcz.pl