

Bardzo istotne spotkanie, z punktu widzenia układu ligowej tabeli, rozegrają w środę zawodnicy Zawiszy Bydgoszcz. Po porażce z liderem - Gawinem Królewska Wola - bydgoszczanie spadli na czternaste miejsce i już tylko jedna lokata (i pięć punktów) dzieli ich od strefy spadkowej. Po czternastej kolejce grupy zachodniej II ligi sytuacja może jednak ulec poprawie. Sposób? Zwycięstwo nad Lechią Zielona Góra.
W tej sytuacji zbawienna wydaje się między innymi absencja Tomasza Szczepana, który w pojedynku z Gawinem musiał pauzować ze względu na nadmiar żółtych kartek. Były zawodnik wronieckiej Amiki powinien być bowiem jednym z najsilniejszych ogniw w konfrontacji z zielonogórskimi lechistami. Zwłaszcza, że środowi goście za wszelką cenę będą chcieli zabezpieczyć własną bramkę, a Zawisza zwycięstwo w tym meczu musi rozpatrywać jako konieczność.

Tomasz Szczepan (pierwszy z prawej) będzie w środę do dyspozycji trenera Piotra Tworka. W miniony weekend odpokutował karę za żółte kartki. / fot. archiwum
Występy na własnym obiekcie to jedna z silniejszych broni niebiesko-czarnych w tym sezonie. 13 punktów (w siedmiu potyczkach) zdobytych na bydgoskim terenie to niewiele mniej niż zdobycz domowa Kotwicy Kołobrzeg (trzecie miejsce, u siebie 14 punktów), tyle samo co szóstej Nielby Wągrowiec, a więcej niż ósmego Rakowa Częstochowa (9 punktów w występach w roli gospodarza).
Atut ten należy maksymalnie wykorzystać. Tym bardziej, że już w niedzielę bydgoszczan czekają derby z Unią Janikowo. W meczu z drużyną prowadzoną przez Zbigniewa Kieżuna o kolejne punkty, mimo problemów kadrowych janikowian, będzie o wiele trudniej. Najbliższy rywal - zespół Lechii to jedna z najbardziej niestabilnych ekip w lidze. Potrafią toczyć wyrównane boje ze wspomnianą Unią czy Zagłębiem Sosnowiec (bezbramkowe remisy), pokonać - planowo - Czarnych Żagań 4:2, ale odebrać również lekcję futbolu od MKS-u Kluczbork (0:5) czy Nielby (1:8).
Gra zielonogórskiego zespołu opiera się na bardzo młodych graczach. Najdobitniejszym tego przykładem jest średnia wieku wyjściowego składu z meczu z Czarnymi, która wyniosła...21,1 lat! Dla porównania - średnia wieku piłkarzy Zawiszy w starciu z Gawinem była o pięć lat wyższa. Nie może zatem dziwić arytmia dyspozycji Lechii. W tej nieregularności można jednak dostrzec również zaskakujące wyjątki. To tercet Michał Kojder - Adrian Jeremicz - Rafał Świtaj, który zdobył w obecnych rozgrywkach 15 z 18 bramek dla klubu z Zielonej Góry.
Tym większym osłabieniem będzie brak pierwszego z wymienionych - zaledwie 18-letniego Kojdera. Pochodzący z Bolesławca napastnik zdobył w tym sezonie już osiem bramek. W Bydgoszczy może nie mieć jednak okazji do poprawienia swojego dorobku. Wszystko przez uraz, którego doznał po niespełna 30 minutach meczu z Czarnymi. Mocne stłuczenie nogi spowodowało, że od 23 minuty poczynania kolegów mógł oglądać jedynie z boku. Jeśli wybiegnie na murawę bydgoskiego stadionu, wówczas na jego drodze stanie Robert Tomczak. Doświadczony defensor będzie do dyspozycji trenera Tworka mimo stłuczenia kości piszczelowej. Nadal poza kadrą znajduje się jedynie Marcin Łukaszewski (problemy ze ścięgnem Achillesa).
Początek meczu o godzinie 20:00. Relacja live na łamach naszego portalu - www.live.sportowabydgoszcz.pl.
Eryk Dominiczak