Polska - USA 1:3 - pomeczowa konferencja prasowa



Prezentujemy Państwu wypowiedzi kapitanów zespołów USA i Polski - Lindsey Berg i Joanny Mirek oraz szkoleniowców obu drużyn - Lang Ping i Andrzeja Niemczyka z konferencji po spotkaniu Polski z USA, zakończonego zwycięstwem Stanów Zjednoczonych 3:1.
Lindsey Berg (kapitan reprezentacji USA): "To było nasze drugie spotkanie w tegorocznym cyklu World Grand Prix. Cieszy fakt, że udało nam się dziś wygrać. Włożyłyśmy w mecz sporo serca. W moim przypadku doświadczenie wyniesione z ligi włoskiej zaczyna procentować."
Lang Ping (szkoleniowiec reprezentacji USA): "Wygrałyśmy dzisiejsze spotkanie - to cieszy. W naszej grze widać jeszcze wiele mankamentów - musimy popracować nad zagrywką oraz jakością wystawy piłki do ataku. Oczywiście pozostałe elementy również możemy poprawić, dlatego będziemy pracowały między innymi nad grą w defensywie, aczkolwiek uważam, że największe rezerwy mamy w polu zagrywki oraz w wystawie, co przekłada się na skuteczność naszego ataku. Zagrałyśmy dziś lepsze spotkanie, ale do optymalnej formy jeszcze nam trochę brakuje."
Joanna Mirek (kapitan reprezentacji Polski): "Zagrałyśmy dzisiaj lepiej, ale nie wystarczyło to do pokonania Amerykanek. Brakowało nam jeszcze skuteczności w ataku, w dodatku rywalki dobrze broniły. Nie jesteśmy jeszcze w formie, jaką powinnyśmy prezentować i zdajemy sobie z tego sprawę."
Andrzej Niemczyk (szkoleniowiec reprezentacji Polski): "Znów zagraliśmy poniżej naszych możliwości. Poziom naszej ligi jest niestety zbyt niski, abyśmy po tak krótkim okresie przygotowań prezentowali optymalną dyspozycję. Nie chcę narzekać, ale gdybyśmy nie popełnili kilku głupich błędów, scenariusz każdego seta mógłby być zupełnie inny. Daleki jestem od stwierdzenia, że nasza dobra gra spowodowała, że zdołałyśmy wygrać trzeciego seta. Amerykanki popełniły w nim sporo błędów i pomogły nam triumfować w tej partii. Niewykluczone, że w kolejnym sezonie przygotowawczym zagramy jednak kilka sparingów i zmniejszymy intensywność treningu ogólnego na rzecz treningu specjalistycznego. Faktem jest, że ćwiczyliśmy bardzo mało z piłkami i to widać na boisku. Żadnej z zawodniczek nie mogę wyróżnić, bo wszystkie zagrały poniżej swoich możliwości. U Ani Podolec, którą dziś wstawiłem do składu widać półtoraroczną przerwę. Zagrała na maksimum swoich obecnych możliwości, ale można z niej wykrzesać znacznie więcej."