Polki bez zwycięstwa w pierwszym turnieju Grand Prix



Brak gry na pierwsze tempo, niedokładna wystawa i brak determinacji w obronie – takie, zdaniem trenera Andrzeja Niemczyka, były przyczyny porażki Polek z Dominikaną 1:3. Szkoda, że przed własną publicznością mistrzyniom Europy udało się ugrać zaledwie dwa sety, ale póki co najbardziej martwi styl w jakim grają nasze zawodniczki.
Kibice po cichu liczyli, że trzecie spotkanie wreszcie okaże się lepsze w wykonaniu Polek i zdołają one pokonać niżej notowaną w rankingu FIVB Dominikaną. Po raz kolejny okazało się, że nie ranking nie zawsze jest wiernym odzwierciedleniem aktualnych możliwości zespołów.
W poczynaniach Polek brakowało pewności, co skrzętnie wykorzystywały rywalki. Do stanu 5:5 toczyła się wyrównana walka. Kolejna akcja zakończyła się udanym atakiem z obejścia
Cosiri Rodriguez i odtąd rozpoczęły się problemy Polek. Nie do zatrzymania przy siatce była
Annerys Vargas, która dwukrotnie skończyła akcje środkiem. Wynik brzmiał 9:5 i trener
Andrzej Niemczyk zdecydował się na wybicie rywalek z uderzenia, a tym samym danie szansy na regenerację mentalną swoim podopiecznym. Przerwa przyniosła połowiczny sukces, ponieważ rywalki utrzymywały kilkupunktowe prowadzenie. Na drugą przerwę techniczną drużyny schodziły przy prowadzeniu drużyny z Karaibów 16:12. Zryw mistrzyń Starego Kontynentu nastąpił chwilę po pauzie. Polki zdołały dogonić przeciwniczki i wyrównać (17:17). Bohaterką tego fragmentu pierwszej partii była
Joanna Mirek, która skończyła dwa ataki z lewego skrzydła i wspólnie z
Sylwią Pycią zablokowała Vargas. Po ładnej akcji
Katarzyny Skorupy, która sprytnym kiwnięciem zdobyła punkt, Polki prowadziły nawet 23:22. Niestety, nie umiały zdyskontować tej przewagi. Trzy kolejne punkty trafiły na konto Dominikanek, podobnie jak cały set.
Druga odsłona potyczki od początku nie układała się pomyśli zawodniczek trenera Niemczyka. Trzy bloki reprezentacji Dominikany i atak
Nuris Arlas spowodowały, że polskie siatkarki przegrywały 0:4. Później okazało się, jak bardzo nieprzewidywalna jest żeńska siatkówka. Pościg za podopiecznymi
Beato Miguela Cruza okazał się skuteczny. Po ataku Sylwii Pyci było 13:13. Wynik oscylujący wokół remisu utrzymał się do przerwy technicznej. Późniejszą chwilę dekoncentracji Polek wykorzystały przeciwniczki osiągając trzypunktowe prowadzenie 18:15, którego nie oddały już do końca seta.
Sylwia Pycia (z numerem jedenastym) była wyróżniającą się postacią polskiej reprezentacji w meczu z Dominikaną, ale nie zdołałą uchronić zespołu Andrzeja Niemczyka od porażki.
W trzeciej partii kibice zgromadzeni przecierali oczy ze zdumienia. Polki brylowały w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła i zupełnie zdominowały boiskowe wydarzenia. W pewnym momencie prowadziły już nawet 9:1! Bardzo dobrze spisywał się blok złożony z Sylwii Pyci i Anny Podolec, który stanowił silne ogniwo naszej ekipy. Pycia grała jak w transie – blokowała, atakowała, konsekwentnie wykorzystywała błędy Dominikanek. Wydawało się, że set zakończy się rekordowym zwycięstwem mistrzyń Starego Kontynentu. Niestety, okazało się, że reprezentantki naszego kraju nie są przygotowane zbyt dobrze na podłożu mentalnym, bo bardzo szybko roztrwoniły przewagę. Ambitnie walczące podopieczne trenera Cruza doprowadziły do wyrównania 22:22. W końcówce „Złotka” okazały się skuteczniejsze, kończąc seta podwójnym blokiem.
Zwycięstwo w tak dramatycznych okolicznościach powinno podbudować morale zespołu, ale widać było, że polskie siatkarki ten triumf kosztował dużo sił. Zbyt dużo, aby w kolejnej części meczu nawiązać równorzędną walkę z Dominikankami. Zawodniczki z Ameryki Łacińskiej od początku wypracowały sobie przewagę, która w pewnym momencie wynosiła aż 9 punktów (16:7). Polki pod koniec seta starały się odrobić stratę, ale przeciwniczki nie oddały prowadzenia w tym secie i zwycięstwa w całym meczu.
Polska – Dominikana 1:3 (23:25, 20:25, 30:28, 17:25)
Polska: Skowrońska-Dolata, Bełcik, Podolec, Mirek, Pycia, Rosner, Zenik (libero) oraz Bamber, Liktoras, Skorupa
Dominikana: Rodriguez, Vargas, Arlas, Cabral, Gonzalez, Rondon, Caso Sierra (libero) oraz Bautista, Rivera, Moreta, De La Cruz
Sędziowali: Ramil Samedov (Rosja) i Li Juan (Chiny)
Widzów: ok. 4500
Eryk Dominiczak