Konferencja po meczu Polska - Dominikana 1:3 - wypowiedzi



Prezentujemy Państwu wypowiedzi z konferencji prasowej po pojedynku Polski z Dominikaną, zamykającego turniej World Grand Prix w Bydgoszczy, w którym reprezentantki Polski zajęły ostatnią, czwartą lokatę.
Izabela Bełcik (rozgrywająca reprezentacji Polski): "Szkoda, że nie udało nam się wygrać choć jednego meczu przed własną publicznością. Wiem, że wszystkie dziewczyny są na siebie bardzo złe, że nie pokazały tego, co potrafią. Ja również nie pokazywałam pełni umiejętności. Mogę zapewnić, że będę pracowała nad precyzją swojej wystawy, aby koleżanki mogły skutecznie kończyć swoje ataki."
Beata Miguel Cruz Perez (szkoleniowiec reprezentacji Dominikany): "Po pierwsze chciałbym podziękować Bogu, że mogliśmy tutaj zainaugurować cykl World Grand Prix. Należy zwrócić uwagę na trzy aspekty, które przyczyniły się do naszego dzisiejszego triumfu: po pierwsze bardzo agresywny atak, po drugie dobra taktycznie zagrywka i wreszcie po trzecie bardzo efektywny blok. Cieszę się, że zawodniczki wchodzące z ławki rezerwowych wypełniały wszystkie założenia taktyczne. Widzieliśmy kilka kaset z nagranymi meczami Polek i na podstawie tego przygotowaliśmy się w ataku oraz stawialiśmy na skrzydłach podwójny blok, prowokując rywalki do gry środkiem. Zdajemy sobie sprawę z faktu, że Polki również się przygotowały pod tym względem. Wykonywaliśmy wiele zmian - zarówno personalnych jak i taktycznych, aby zburzyć ich plan gry. Wiedzieliśmy, że będzie to ciężki mecz, zwłaszcza, że graliśmy z gospodyniami. Wielokrotnie powtarzałem, żeby dziewczyny nie straciły koncentracji i cieszę się, że się to udało."
Andrzej Niemczyk (szkoleniowiec reprezentacji Polski): "To był najgorszy start w historii naszych występów w Grand Prix. Jestem zły, gdyż nie będąc w szczytowej formie dziewczyny pokazały zbyt mało zaangażowania i woli walki. Szczególnie w obronie było to widoczne. Rozgrywające grały bez koncepcji. Niestety, ale Iza Bełcik znów się "zagotowała" i zaczęła grac zbyt kombinacyjnie. Nasze zawodniczki zajęły trzy pierwsze miejsca w klasyfikacji na najlepiej przyjmujące zawodniczki, ale nie umieliśmy tego wykorzystać. Graliśmy zbyt mało pierwszym tempem. W lidze dziewczyny nie grając pierwszego tempa przebijają się przez blok. Tutaj - już nie. Niestety, ale poziom naszej ligi jest zbyt niski jak na zespoły, z którymi przychodzi nam zmierzyć się w World Grand Prix. Ponownie mamy problem z doprowadzeniem zespołu do formy, którą prezentował w poprzednim roku. Atakujące są wolne i mamy problem z przebiciem się z lewego skrzydła przez blok. Wszystko zaczęło się od przegranego pierwszego seta z Włoszkami. Jak to się skończyło - każdy widzi. Każdy dzień przybliża nas do optymalnej formy, więc liczę, że na turnieju w Seulu (za niespełna tydzień Polski zmierzą się w kolejnym turnieju WGP na kontynencie azjatyckim w Korei Południowej - dod.red.) będzie już zdecydowanie lepiej."