


W środę o godzinie 19:30 w hali przy ulicy Kromera drugoligowi piłkarze ręczni AZS-u UKW Bydgoszcz podejmą na własnym parkiecie w spotkaniu rozgrywanym w ramach 1/8 Pucharu Polski wicemistrzów kraju, a więc Zagłębie Lubin. Konfrontacje tę można uznać wręcz za walkę mitycznych Dawida i Goliata, wszak oba zespoły dzielą dwie klasy rozgrywkowe.
Piłka ręczna to gra oparta na schematach i bardzo trudno będzie bydgoszczanom o sprawienie niespodzianki. Drugoligowcy wyjdą na parkiet jednak maksymalnie zmotywowani. Warto zaznaczyć, iż nie odstają oni warunkami fizycznymi od swoich przeciwników. Kluczowe będzie jednak najprawdopodobniej doświadczenie lubinian, wszak chociażby Bartłomiej Tomczak, Piotr Obrusiewicz czy Adam Steczek to uznani zawodnicy w środowisku piłki ręcznej.
Najważniejszym czynnikiem wydaje się być jednak przygotowanie mentalne przyjezdnych, którzy mogą zlekceważyć niżej notowanego przeciwnika. "My zagramy na pewno na maksimum możliwości." - deklaruje Budrewicz. Niestety po ostatnim ligowym boju w Gryfinie wielu zawodników jest poobijanych, co może mieć wpływ na ich postawę. Prawdopodobnie w środę na placu boju kibice nie będą mogli podziwiać w akcji Łukasz Płosińskiego oraz rewelacyjnie spisującego się bramkarza - Damiana Walczaka.
Najważniejsze zdaniem trenera AZS-u są rozgrywki ligowe. W nich jednak bydgoszczanie spisują się nieco poniżej oczekiwań. W tej chwili plasują się na czwartym miejscu w tabeli. Przypomnijmy, że poprzednie spotkanie w Gryfinie z miejscowym Energetykiem przegrali w dość kontrowersyjnych okolicznościach. Nie oznacza to, że trener bydgoskiej ekipy wszystko zgania na pracę arbitrów. W zespole brakuje prowadzącego grę, gdyż dziewiętnastoletni Krzysztof Machniewicz miewa wahania formy. "To jest jest spowodowane jego wiekiem. Musi zdobywać jeszcze doświadczenie." - tłumaczy Budrewicz.
Przed sezonem motorem napędowym drużyny miał być Daniel Kulik, jednak nabawił się on kontuzji. W tej sytuacji działacze "Akademików" postanowili zakupić do zespołu kolejnego zawodnika. Wybór padł na Przemysława Wójtowicza, który pochodzi z Bydgoszczy. Warto zaznaczyć, iż to kolejny były reprezentant naszego kraju. Ukończył on gdański AWFiS i grał pierwszoligowym zespole Wybrzeża Gdańsk. "Niestety klub ten się rozpadł i rozwiązano ze mną kontrakt. Czułem się jakby podcięli mi skrzydła. Nie chciałem już więcej grać." - przypomina. Od pół roku był jednak w kontakcie z włodarzami klubu z miasta nad Brdą i zdecydował się w końcu powrócić z emigracji.
To już jednak ostatnie wzmocnienie drużyny, gdyż zdaniem Budrewicza przyszedł czas na stabilizacje. Poznał on już dobrze wszystkich zawodników i wie komu w pierwszej kolejności może zaufać. Zaznacza też, iż do tej pory wprowadzał wiele rotacji w składzie oraz taktyce. Teraz jednak wszystko zostanie uporządkowane i ma przynieś końcowy sukces. "Nadal walczymy o miejsce w czołowej dwójce ligi. bo to jest naszym celem." - kończy Budrewicz.
Zestaw par 1/8 Pucharu Polski:
PGE Energetyk Gryfino - Focus Park-Kiper Piotrków Trybunalski
Wisła II Płock - Chrobry Głogów
Stal Mielec - MMTS Kwidzyn
AZS AWFiS Gdańsk - Miedź Legnica
Traveland-Społem Olsztyn - AZS AWF Gorzów Wielkopolski
KU AZS UKW Bydgoszcz - Zagłębie Lubin
Stalprodukt Bochnia - Wisła Płock
Vive Kielce - Azoty Puławy
Jakub Stykowski