

W sobotę piłkarze ręczni AZS-u UKW Bydgoszcz zmierzą się w spotkaniu rozgrywanym w ramach dziewiątej kolejki drugiej ligi na własnym parkiecie z MKS-em Grudziądz. Spoglądając na miejsca tych zespołów w ligowej tabeli wnioskować można, iż to gospodarze tej konfrontacji są zdecydowanymi faworytami. Derby rządzą się jednak swoimi prawami.
Oba zespoły zmierzyły się już ze sobą w poprzednim sezonie. Kibice którzy zdecydowali się wtedy oglądać te derbowe mecze widzieli ostrą walkę, a także liczne faule i przepychanki, które były w tych dniach na porządku dziennym. Dwukrotnie lepsi okazali się jednak grudziądzanie. Teraz to bydgoszczanie są faworytami sobotniego spotkania.
Wszystko to za sprawą transferów jakie dokonali działacze klubu z miasta nad Brdą. Do bydgoskiej ekipy dołączyli między innymi Łukasz Wiśniewski oraz Łukasz Płosiński, notabene byli zawodnicy MKS-u. Teraz o ofensywnej sile rażenia zespołu prowadzonego przez Sylwestra Ziółkowskiego decyduje wręcz tylko jeden z najlepszych strzelców na drugoligowym froncie - Adam Wudniak. Warto przypomnieć, iż jest to były zawodnik nie istniejącego już BKPR-u Cigny STU Bydgoszcz.
To właśnie na niego głównie uwagę muszą zwrócić bydgoscy defensorzy, który w środę mogli sprawdzić swoje umiejętności, grając przeciwko Zagłębiu Lubin w spotkaniu rozgrywanym w ramach 1/8 Pucharu Polski. Ostatecznie lepsi okazali się faworyzowani wicemistrzowie kraju, jednak jak zaznacza Przemysław Wójtowicz doświadczenie zebrane podczas tej konfrontacji zaprocentuje w przyszłości.
Być może stanie się tak już w kolejnym meczu. Bydgoszczanie do tej pory spisują się nieco poniżej oczekiwań, gdyż plasują się na czwartym miejscu w ligowej tabeli. Trener Budrewicz przyznaje, iż należy pracować jeszcze nad szybkością przejścia z ataku do defensywy. Kapitalnie spisują się jak na razie jednak Karol Królik, a więc najlepszy strzelec ekipy oraz bramkarz - Damian Walczak. Ich koledzy jednak nie zawsze potrafią im pomóc. W słabszej dyspozycji strzeleckiej znajduje się w ostatnich tygodniach Mariusz Łukasiewicz, który nie wspiera już w tym elemencie tak bardzo byłego gracza między innymi MMTS-u Kwidzyn. W dodatku charakteryzuje go słaba obrona i to właśnie do niego oraz szkoleniowca "Akademików" kibice zespołu z miasta nad Brdą mają największe pretensje.
"Przyszedł czas na stabilizacje. Poznałem już dobrze wszystkich zawodników i wiem komu w pierwszej kolejności mogę zaufać. Do tej pory wprowadzałem wiele rotacji w składzie oraz taktyce. Teraz jednak wszystko zostanie uporządkowane. Nadal walczymy o miejsce w czołowej dwójce ligi., bo to jest naszym celem." - tłumaczy Budrewicz. Pierwszy krok po pełnym zreformowaniu składu mogą uczynić w sobotę. Początek spotkania z MKS-em w hali przy ulicy Kromera o godzinie 18:00. Wstęp Wolny
>>> Tabela <<<
>>> terminarz i wyniki <<<
Jakub Stykowski