

Piłkarze ręczni AZS-u UKW Bydgoszcz zmierzyli się na własnym parkiecie w derbowym pojedynku MKS-em Grudziądz. Ostatecznie lepsza okazała się faworyzowana ekipa z miasta nad Brdą, która nie pozostawiła wątpliwości kto jest najlepszy w naszym regionie.
Już od początku spotkania zdecydowanie lepiej spisywali się podopieczni Bruno Budrewicza. Grudziądzanie przystąpiili do tej konfrontacji osłabieni brakiem kilku zawodników, a zastąpić musiała ich młodzież. Należy jednak zaznaczyć, iż w pełnym składzie także nie byliby faworytami tego pojedynku. "Drużyna z Bydgoszczy jest znacznie lepsza w tym sezonie. Nasza młodzież jest jeszcze zbyt mało doświadczona." - przyznał trener MKS-u, Szymon Ziółkowski.
Było to bardzo widoczne na placu boju, gdyż na nim zdecydowanie brylowali gospodarze. Przyjezdni zaś nie mieli pomysłu na atak pozycyjny, a w dodatku cechowała ich bardzo nieszczelna defensywa. W tej sytuacji "Akademicy" mogli rozwijać skrzydła w ofensywie i zdołali zwyciężyć w pierwszej odsłonie pojedynku 18:9.
W drugiej zaś obraz gry nie ulegał zmianie. Tylko Wojciech Lipiński potrafił seryjnie pokonywać bramkarza ekipy z miasta nad Brdą - Damian Walczaka. Niestety dla niego nie miał on wielkiego oparcia w kolegach z zespołu, gdyż Adam Wudniak (najlepszy strzelec tej drużyny) był tego dnia tylko cieniem samego siebie. Bydgoszczanie skrupulatnie wykorzystywali zauważone dziury w obronie, wszak bramki z dogodnych okazji strzelali między innymi Marek Kozłowski oraz Karol Królik. Można stwierdzić, że byli lepsi w każdym elemencie gry.
Efektem tego było końcowe zwycięstwo 37:27. "Graliśmy trochę za spokojnie. Przyznam, że przy takim wyniku trudno się chłopakom w pełni zmobilizować. Należy jednak grać zawsze na sto procent możliwości, aby nie miało to odzwierciedlenia w kolejnych meczach. " - komentuje szkoleniowiec bydgoszczan, Bruno Budrewicz. "Po dwóch poprzednich porażkach w lidzie nasza sytuacja się pogorszyła i wiedzieliśmy, że musimy wygrać ten mecz. Nasza gra mimo zwycięstwa była chaotyczna. Musimy ją w przerwie poukładać i popracować nad konsekwencją. Wynik meczu jest korzystny, ale można mieć zastrzeżenia do stylu." - dodaje Przemysław Wójtowicz.
KU AZS UKW Bydgoszcz - MKS Grudziądz 37:27 (18:9)
AZS UKW: Królik 9, Knopik 6, Kozłowski 5, Jaworski 4, Wiśniewski 4, Płosiński 3, Łukasiewicz 2, Burliński 2, Wójtowicz 1, Kuciński 1
MKS Grudziądz: Lipiński 12, Wudniak 5, Stawicki 3, Saramak 3, Kalwa 3, Prymas 1
Jakub Stykowski