



Już we środę piłkarze Zawiszy Bydgoszcz SA zmierzą się w Pruszkowie ze Zniczem w meczu I rundy piłkarskiego Pucharu Polski. „Nie traktujemy tego meczu ulgowo i na pewno będziemy chcieli awansować dalej.” – zapewnia trener bydgoskiego zespołu Bogusław Baniak.

Znicz rozpoczął rywalizację w Pucharze Polski od pojedynku z Mrągowią Mrągowo. Na własnym stadionie Znicz był nie do zatrzymania, pewnie pokonując rywali 4:1. Bramki, poza Wojtulewiczem i Wiśniewskim, strzelili Radosław Majewski i Robert Lewandowski.
„Ze względu na to, że w weekend czeka nas ciężki mecz z KSZO, kilku zawodników, którzy grali najwięcej, najprawdopodobniej nie wybiegną w podstawowym składzie w pojedynku ze Zniczem. Myślę tu o Zbigniewie Wójciku, możliwe, że wolne dostanie Rafał Lasocki. W bramce Roberta Mioduszewskiego zastąpi Adam Stachowiak.” – analizuje Baniak. Pozyskani przez Zawiszę zawodnicy dają szkoleniowcowi większe pole manewru, z czego „Bebeto” zapewne skorzysta. „Od pierwszej minuty planuję wpuścić Piotra Jacka, który parę defensywnych pomocników będzie tworzył z Boureimą Tiemtore. Do pełni sił wraca już Krzysztof Michalski i on także ma spore szanse na pojawienie się w pierwszej jedenastce. Jeśli wszystkie sprawy organizacyjne załatwi Piotr Klepczarek, niewykluczone, że go również zobaczymy w tym pojedynku.” – wylicza bydgoski szkoleniowiec.
„Na pewno będziemy starali się wygrać, bo perspektywa meczu z Groclinem, jest niezwykle interesująca. Jestem w dobrej formie i jestem przygotowany na walkę ze Zniczem i KSZO po 90 minut. Nie będę narzekał, jeżeli trener Baniak da mi odpocząć.” – mówił po poniedziałkowym treningu Lasocki. Wszystko wskazuje na to, że trzykrotnego reprezentanta Polski na lewej obronie zastąpi Maciej Truszczyński, dla którego będzie to diametralna zmiana ustawienia na placu gry (grał już na prawej obronie i pomocy).
W meczu nie zobaczymy na pewno utalentowanego napastnika Michała Burchackiego, który leczy kontuzję odniesioną w meczu rezerw Zawiszy S.A. z Victorią Lisewo („Bury” popisał się w tym meczu hat-trickiem).
Spotkanie ze Zniczem będzie z pewnością będzie interesującym widowiskiem zważywszy na fakt, że obie drużyny w lidze nie straciły jeszcze bramki, więc gra defensywna jest póki co ich mocną stroną. Czy Zawiszy SA uda się przebrnąć pierwszą przeszkodę w rozgrywkach o krajowy puchar? Dowiemy się w środowe popołudnie. Początek meczu o godzinie 17.
Przypuszczalny skład Zawiszy SA: Stachowiak – Michalski, Klepczarek, Mrvaljević, Truszczyński – Tiemtore, Jacek, Majewski, Rackiewicz (Felisiak), Staniszewski – Sotirović (Dah)
Eryk Dominiczak