Podium nie dla nas

Centrostal Focus Park Bydgoszcz nie powtórzył największego sukcesu klubu w europejskich pucharach. W meczu o trzecie miejsce pucharu Top Teams zespół prowadzony przez Piotra Makowskiego przegrał z mistrzyniami Holandii – Longa’59 Lichtenvoorde 0:3.
Cztery lata temu w Baku podczas Final Four Top Teams Cup bydgoszczanki wywalczyły trzecią lokatę. Po porażce w półfinale Final Four w Moskwie z Asystelem Novara zespołowi z grodu nad Brdą również pozostała walka o miejsce na najniższym stopniu podium.
Przeciwnikiem bydgoskiej ekipy był aktualny mistrz Holandii i zarazem lider ligi z Kraju Tulipanów. Drużyna
Mathiasa Eichingera wydawała się być w zasięgu polskich zawodniczek.
Pierwszy set potwierdzał, że naprzeciwko siebie stanęły drużyny o podobnym poziomie sportowym. Dopiero w połowie partii przewagę wypracowały sobie zawodniczki Centrostalu. Efektem było prowadzenie 17:14 i 18:15. Wtedy w zespole holenderskim w polu zagrywki stanęła druga rozgrywająca – młodziutka
Marielle Kloek. Osiemnastolatka swoim mocnym serwisem wprowadziła sporo chaosu w poczynania bydgoszczanek. Popełnione przez bydgoski zespół błędy spowodowały, że na tablicy wyników pojawił się wynik remisowy 18:18. Kłopoty w przyjęciu przekładały się na jakość ataku zespołu z Polski. Drużyna Lichtenvoorde odskoczyła na trzy punkty - 24:21. Centrostalowi udało się obronić dwie piłki setowe – za sprawą ataku
Karoliny Ciaszkiewicz i pojedynczego bloku
Jolanty Studziennej, ale trzecia próba w wykonaniu holenderskiej drużyny okazała się skuteczna. Pierwsza partia dla Longa’59 Lichtenvoorde 25:23.
Druga część gry początkowo toczyła się pod dyktando zespołu
Piotra Makowskiego. Znakomita gra w ataku Ciaszkiewicz (zdobyła 4 z pierwszych 6 punktów w tym secie) i dobra gra w defensywie pozwoliły na objęcie prowadzenia 6:4. Później cztery punkty z rzędu zdobyły siatkarki z Holandii. Ciężar gry ofensywnej w zespole Lichtenvoorde rozłożony był równomiernie na cały zespół, co przynosiło wymierne korzyści. Dobrze prezentowały się:
Titia Sustring,
Nathalie Reulink,
Kitty Sanders, a także
Elles Leferink. Po kolejnym niedokładnym przyjęciu Centrostalu było już 16:11. Podopieczne trenera Eichingera systematycznie powiększały przewagę. Końcówka to popis w wykonaniu Lichtenvoorde, które zwiększyło prowadzenie aż do ośmiu punktów (22:14). Zrezygnowane siatkarki z Bydgoszczy zdołały uzyskać w tej części potyczki jeszcze tylko dwa punkty i drugi set zakończył się zdecydowanym triumfem mistrzyń Holandii 25:16.
Trzeci set zaczął się fatalnie dla Centrostalu. Mnożące się niedokładności w zespole z Bydgoszczy spowodowały, że Lichtenvoorde wygrywało już 5:1. Długo nie udawało się polskiej drużynie znaleźć skutecznego sposobu na dobrze dysponowany zespół z Holandii. Po pierwszej przerwie technicznej bydgoskie siatkarki zaczęły grać zdecydowanie lepiej. Po dobrych akcjach Ciaszkiewicz,
Ewy Kowalkowskiej i
Joanny Kuligowskiej udało się zniwelować stratę do zaledwie jednego punktu (11:12). Niestety, później nastąpił w ekipie znad Brdy kolejny zastój. Holenderski zespół zdobył kilka ważnych punktów, osiągając przewagę 18:13. W Centrostalu brakowało asekuracji, nadal szwankowało przyjęcie zagrywki, co miało negatywny wpływ na grę w ataku. Pomimo licznych zabiegów trenera Makowskiego (na boisku pojawiły się
Agnieszka Śrutowska i
Alicja Szajek) nie udało się zmienić losów spotkania. Lichtenvoorde utrzymało kilkupunktowe prowadzenie do końca i pokonało Centrostal Focus Park Bydgoszcz 3:0.
Centrostal Focus Park Bydgoszcz – Longa’59 Lichtenvoorde 0:3 (-23, -16, -21)
Centrostal: Kowalkowska, Liniarska, Godos, Ciaszkiewicz, Kuligowska, Studzienna, Wilczyńska (libero) oraz K.Mróz, Szajek, Śrutowska
Longa’59 Lichtenvoorde: Krause, Reulink, Sustring, Oude Voshaar, Sanders, Leferink, Augspurger (libero) oraz Spekschoor, Kloek
Eryk Dominiczak