

Edyta Jasińska to mało znana jeszcze przeciętnym kibicom sportu cyklistka Emdeku Budopol. Bydgoszczanka szybko została uznana za wielki talent i całkiem niedawno wróciła z zawodów Pucharu Świata, które odbyły się na olimpijskim torze w Pekinie. Trudno uwierzyć, iż dwudziestodwuletnia była mieszkanka Lubania dopiero w 2007 roku na poważnie zaczęła zajmować się sportem, a już teraz ma ogromną szansę na udział w Mistrzostwach Świata, a fachowcy wróżą jej udział na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie.
Swoją przygodę z kolarstwem rozpoczęła bardzo późno, gdyż pierwszy kontakt z rowerem szosowym miała w klubie MGLSKS Lubań Kwisa mając już dziewiętnaście lat!. Po roku zmuszona była jednak przerwać treningi, gdyż postanowiła wyjechać do miasta nad Brdą na studia po ukończeniu liceum w Jeleniej Górze. W kwietniu 2007 roku zapukała jednak do drzwi działaczy Emdeku Budopol, aby powrócić do trenowania na jednośladzie. „W taki sposób rozpoczęła się cała przygoda. Z perspektywy czasu wszystko toczyło się na przekór rzeczywistości i zawsze miałam pod górkę z rowerem. W pewnym momencie zaczęły się dziać rzeczy, które pchnęły mnie do trenowania w klubie, mimo iż nigdy nie należałam do typu wysportowanej młodzieży (śmiech). Dla mnie to mój mały swoisty cud i szansa jedyna w swoim rodzaju - jestem w środku swoich dwóch największych pragnień-kolarstwa i studiów przyrodniczo- medycznych. " - przyznaje.
W barwach bydgoskiego klubu bardzo szybko zaczęła odnosić sukcesy, wszak od dwóch lat jest niepokonana w kraju w olimpijskiej konkurencji, a mianowicie w wyścigu indywidualnym na 3 kilometry. Jest mistrzynią kraju zarówno w kategorii juniorów oraz seniorów. Ma także dużą szansę na udział w tegorocznych Mistrzostwach Świata, które odbędą się na nowo otworzonym torze w Pruszkowie. Otworzyła się już teraz dla niej furtka udziału w Igrzyskach Olimpijskich w Londynie, a jak wiadomo udział w tych zawodach jest marzeniem każdego sportowca. Kwalifikacje zdobywa się dwa lata przed zawodami, a istotne znaczenie mają starty w imprezach punktowanych w rankingu UCI, a więc chociażby w Pucharach czy Mistrzostwach Świata.
„Mam jeszcze trzy lata do Londynu i póki nie skończę studiów, a jestem teraz na czwartym roku analityki medycznej na CM UMK to nie ma mowy o perfekcyjnym przygotowaniu fizycznym. Świat jest na takim poziomie, że trzeba dopracować każdy parametr biochemiczny do perfekcji osiągalnej dla organizmu, a każdy fragment życia należy podporządkować zwycięstwu. Mowa tu o diecie, śnie czy nastawieniu mentalnym. Nie ukrywam, że gdyby nie potężne wparcie władz uczelnianych i mojego sponsora firmy – Budopol nie miałabym szansy na wyjazdy i przygotowania w chwili obecnej na takim poziomie. W Polsce na szczęście istnieje baza treningowa w postaci toru w Pruszkowie i zawodnicy nie muszą już wyjeżdżać na długie miesiące za granicę.” - komentuje Jasińska.
Cyklistka bydgoskiego klubu w tym sezonie dwukrotnie startowała w zawodach w rozgrywanych w ramach Pucharu Świata. Pierwszym przystankiem był Manchester, zaś w ubiegłym tygodniu dwudziestodwuletnia kolarka wróciła z Pekinu. Zajęła tam dziesiąte miejsce w biegu na dochodzenie na dystansie trzech kilometrów. Niestety po szóstym miejscu w eliminacyjnym biegu nie będzie miło wspominać wyścigu finałowego w konkurencji scratch. Polegającej na jednoczesnym ściganiu się większej ilości zawodniczek na dystansie kilkunastu okrążeń, gdyż uczestniczyła w kolizji i nie ukończyła rywalizacji.
Ponadto wystartowała w gonitwie drużynowej na dochodzenie na dystansie trzech kilometrów i wspólnie z koleżankami (Małgorzatą Wojtyrą oraz Dominiką Mączką) uplasowała się na szóstej lokacie. „Żaden mój start nie był do końca udany tak jakbym chciała. W Pekinie jechałam praktycznie po chorobie z uciążliwym kaszlem, poza tym zmiana strefy czasowej dała mi się we znaki.” - komentuje.
Warto zaznaczyć, iż kadra kobiet w takim zestawieniu startuje od niedawna na wielkich imprezach, a doświadczenie zdobyte na początku zaowocuje w przyszłości. „Od razu jesteśmy w stanie bezpośrednio zagrozić czołówce.” - zaznacza Jasińska. Redakcja Sportowej Bydgoszczy życzy utalentowanej zawodniczce powodzenia w dalszej karierze sportowej i naukowej. Okazje do zapisania kolejnych osiągnięć na swoje konto będzie miała już w lutym podczas pucharowych zawodów w Kopenhadze.
Jakub Stykowski