

Dokładnie osiem lat temu, 7 marca 2001 roku zmarł najwybitniejszy piłkarz w historii Polonii Bydgoszcz - Marian Norkowski. W sobotę, punktualnie o godzinie dwunastej przy dźwiękach dzwonów bazyliki świętego Wincentego á Paulo rozpoczęła się przy trybunie główniej stadionu przy ulicy Sportowej uroczystość odsłonięcia tablicy poświęconej znakomitemu napastnikowi i reprezentantowi Polski.
"Postanowiłem, że nie będę oglądał się na innych ani czekał na pomysły z zewnątrz, ale sam podejmę się upamiętnienia Mariana Norkowskiego." - kontynuuje Wojciechowski. Jak podkreślił, bodźcem do działania były podobne inicjatywy związane z innymi uznanymi postaciami sportu w naszym mieście. Wszak stadion Zawiszy od 2003 roku roku nosi imię Zdzisława Krzyszkowiaka, na osiedlu Leśnym znajduje się skwer Andrzeja Brończyka, a kilkanaście miesięcy temu patronem Zespołu Szkół nr 15 została Teresa Ciepła.
Symbolicznego odsłonięcia tablicy dokonała Urszula Norkowska w towarzystwie wymienianego już prezydenta Dombrowicza. Zgromadzeni złożyli pod nią znicz i wieńce. Wśród uczestników uroczystości można było dostrzec wieloletniego trenera Zawiszy, a prywatnie przyjaciela upamiętnionego - pana Stanisława Mątewskiego i nestora bydgoskich dziennikarzy sportowych - pana Zdzisława Sosnowskiego, a także członków rodziny M.Norkowskiego i byłych zawodników broniących barw bydgoskiego klubu. "Liczę, że dzięki tej tablicy będzie można - w wymiarze dydaktycznym i pedagogicznym - utrwalać wśród młodego pokolenia pamięć o wybitnym zawodniku, królu strzelców pierwszej ligi (Norkowski w 1960 roku sięgnął po ten tytuł dzięki 17 zdobytym bramkom - przyp.red), reprezentancie Polski i olimpijczyku." - podsumował Wojciechowski.
SYLWETKA MARIANA NORKOWSKIEGO
Urodził się 17 maja 1935 roku w Toruniu. Był wychowankiem tamtejszego Pomorzanina, skąd - jako nastolatek - trafił do bydgoskiej Polonii. W barwach tego klubu występował już brat pana Mariana - Henryk. Norkowski występował w nim od 1952 do 1970 roku. Brał udział w największym sukcesie Polonii, która spędziła siedem sezonów w najwyższej klasie rozgrywkowej. W 1960 roku, gdy poloniści zajęli w pierwszej lidze piątą lokatę, Norkowski strzelił 17 goli i został najskuteczniejszym snajperem. Nie przełożyło się to jednak na występy w kadrze, w której rozegrał tylko sześć meczów (trafiając raz do siatki). Znalazł się w reprezentacji na igrzyska olimpijskie w Rzymie, ale nie wystąpił tam w żadnym spotkaniu. Po zakończeniu kariery był - bez sukcesów - trenerem, a na emeryturze pracował jako portier w ówczesnej Wyższej Szkole Pedagogicznej (obecnie Uniwersytet Kazimierza Wielkiego).Zmarł 7 marca 2001 roku w Warszawie. Spoczął na cmentarzu na bydgoskich Bielawkach.
Eryk Dominiczak
współpraca: Jakub Stykowski