

„Musimy zagrać na 100% swoich możliwości i mieć to siatkarskie szczęście po swojej stronie” – oto recepta na sukces Macieja Krzywieckiego w spotkaniach ze Skrą Bełchatów. Jednak, czy wykrzesanie ze swojego organizmu maksimum możliwości będzie handicapem w meczach z czterokrotnym mistrzem Polski? „Z takim rywalem przy odrobinie szczęścia można wygrać raz, lecz jeśli walka toczy się do trzech wiktorii, chyba żaden atut nie stoi po naszej stronie” - tonuje bojowe nastroje swoich podopiecznych, trener Waldemar Wspaniały.
Końcówkę fazy zasadniczej, Delecta miała wyśmienitą. Zwycięstwo nad świeżo upieczonymi ćwierćfinalistami Ligi Mistrzów – AZS-em Częstochowa, tydzień później urwany punkt AZS-owi Olsztyn, a na koniec wygrana nad Treflem Gdańsk, ostatecznie zapewniła Delekcie historyczny awans do fazy play-off. Jednak od ostatniego spotkania ligowego minęły blisko trzy tygodnie i nawet dwa sparingi z Treflem Gdańsk (de facto przegrane), nie mogły zastąpić spotkań „o stawkę”. Zdanie to podziela Waldemar Wspaniały – „Każda taka dłuższa przerwa w trakcie rozgrywek musi wpłynąć negatywnie na zespół. Zawodnicy wypadają z rytmu meczowego, pewnego rodzaju mikrocyklu, do którego na przestrzeni kilkunastu dni bardzo ciężki jest powrócić”.
Na domiar złego, pewne jest, że bydgoszczanie do dwóch pierwszych pojedynków przystąpią osłabieni brakiem Dawida Konarskiego. Młody atakujący, na jednym z treningów doznał skręcenia stawu skokowego i póki co, czeka go przynajmniej 10-dniowa przerwa w treningach. Może się wydawać, że ten nieszczęśliwy splot wydarzeń, będzie idealną szansą powrotu do składu Krzysztofa Janczaka, który od pewnego czasu regularnie uczestniczy w treningach pierwszej drużyny. Wszystkie spekulacje ucina trener Wspaniały: „Janczak nie zagra, gdyż jest po prostu nieprzygotowany do walki na takim poziomie. Zresztą, chyba każdy widział, jaki obraz miały jego poczynania zanim nabawił się tej kontuzji”.
W tym wypadku, jedynym możliwym zastępcą „Konara” może być Grzegorz Kokociński. Wychowanek Chrobrego Głogów, przychodząc do Bydgoszczy miał za zadanie wspomagać na środku bloku Michala Cervena. Jednak zakontraktowanie Marcina Nowaka i kontuzja Krzysztofa Janczaka sprawiły, że 27-latek został przekwalifikowany na pozycję atakującego. Ze swojej nowej roli wywiązuje się nieźle, o czym świadczy 44-procentowa skuteczność w tym elemencie siatkarskiego rzemiosła.
W występie przeciwko Skrze tę statystykę poprawić będzie bardzo ciężko. Nie dość, że grę w bloku znakomicie czytają Daniel Pliński oraz Marcin Możdżonek, to również na pozycji libero bez zarzutu prezentuje się Piotr Gacek. Podbite lub nieskończone ataki przeciwników, dają możliwość pokazania całego swojego kunsztu Mariuszowi Wlazłemu, Dawidowi Murkowi oraz Stephanowi Antidze.
W przeciągu całego sezonu, najwięcej uwag było kierowanych pod adresem rozgrywającego – Miguela Falasci. Sprowadzony za grube pieniądze Hiszpan – owszem – potrafi zmylić blok przeciwnika, jednak zbyt często popełnia proste błędy, a jego dyspozycja przypomina sinusoidę. Alternatywą dla aktualnego mistrza Europy jest Maciej Dobrowolski, który mimo, równiejszej (lepszej?) gry od Falasci, nie dostaje zbyt wielu szans na występ.
Pomimo takich decyzji Daniela Castellaniego, Skra w tym sezonie zdobyła Puchar Polski, a również dojście do ćwierćfinału Ligi Mistrzów i wyeliminowanie m.in. Dynama Moskwa, trzeba uznać za sukces.
Piątkowe spotkanie zostało zaplanowane na godzinę 18.00, sobotnie na 15.00. Z obydwu pojedynków zostanie przeprowadzona RELACJA LIVE dostępna pod adresem: www.live.sportowabydgoszcz.pl. Serdecznie zapraszamy!
Remigiusz Skwarek