


W sobotę 18 marca siatkarki Centrostalu Focus Park Bydgoszcz rozegrają ostatni pojedynek rundy zasadniczej Ligi Siatkówki Kobiet. Bydgoszczanki zmierzą się z zajmującą obecnie piąte miejsce w ligowej tabeli Muszynianką Fakro Muszyna.
Centrostal bez względu na wynik sobotniego spotkania zajmie po sezonie regularnym trzecie miejsce. Obecnie drużyna Piotra Makowskiego ma w dorobku 39 punktów. Traci po pięć punktów do walczących o pierwszą lokatę Grześków Kalisz i Nafty Gaz Piła.
Ma także bezpieczną przewagę nad zespołami z miejsc 4-5. Po nieudanym turnieju finałowym Top Teams Cup bydgoszczankom bardzo potrzebne jest zwycięstwo, które pozwoli zapomnieć o moskiewskich niepowodzeniach.
Mecz jest istotny zwłaszcza dla Muszynianki, która ma jeszcze szansę wyprzedzić czwartą w tabeli Stal Bielsko-Biała. Oznaczałoby to atut własnego boiska w przypadku piątego pojedynku o wejście do półfinałów play-off.

Zespół z Muszyny, jak na posiadany potencjał, nie spełnia pokładanych w nim nadziei. Zajmowane w LSK piąte miejsce uważa się za niezadowalające. Zwłaszcza, że w składzie zespołu prowadzonego przez Bogdana Serwińskiego znajdują się trzy aktualne mistrzynie Europy: Natalia Bamber, Joanna Mirek oraz Milena Rosner. Gdy dodamy do tego słowacką rozgrywającą Monikę Smak i ograne na krajowych parkietach: Magdalenę Banecką, Ewę Cabajewską, Marlenę Mieszałę czy Dorotę Pykosz wyłania się drużyna, z którą każdy w polskiej ekstraklasie powinien się liczyć.
W tym małym przygranicznym miasteczka od kilkunastu już lat buduje się prężny, dobrze funkcjonujący ośrodek siatkarski. Dzięki konsekwentnej polityce personalnej zespół z Muszyny systematycznie od sezonu 1998/1999 piął się po kolejnych szczeblach rozgrywek, aż wreszcie w sezonie 2003/2004 zawitał do ekstraklasy, w której występuje do dziś.
Kibice z Bydgoszczy chętnie obejrzeliby przebudzenie swoich zawodniczek. Po Final Four pucharu Top Teams ważne jest, aby zespół odzyskał wiarę we własne możliwości. Zwycięstwo bardziej od wymiaru statystycznego będzie miało znaczenie psychologiczne. Odniesione pewnie pozwoli wzmocnić mentalnie zespół przed fazą play-off.
Z drugiej strony nieuchronnie zbliża się kolejna istotna impreza w kalendarzu obecnego sezonu. Już w następny weekend w hali w Opatówku odbędzie się turniej finałowy Pucharu Polski siatkarek, w którym zespół Piotra Makowskiego weźmie udział.

Czy bydgoskie siatkarki przywiozą z Muszyny trzy punkty i pokażą, że chwilowy kryzys zawodniczki z grodu nad Brdą mają za sobą? Czy też będą starały się oszczędzać siły na potyczki w decydującej fazie krajowego pucharu? Tego dowiemy się już w sobotę. Początek spotkania w hali w Muszynie o godzinie 18:30.
Eryk Dominiczak