

Gwiazda Bydgoszcz łatwo uporała się z Czarnymi Nakło w sobotnim meczu 23 kolejki IV ligi. Piłkarze z Miedzynia wygrali aż 6:2 (2:0) dzięki trafieniom: Patryka Prybińskiego, Artura Brzezińskiego (po dwa) oraz Karola Lewandowskiego i Jakuba Orłowskiego. Goście pierwszą bramkę uzyskali po samobójczym strzale Krzysztofa Kuszyńskiego, a drugą - skutecznej główce kapitana Roberta Koniecznego.
Punktem zwrotnym okazała się sytuacja z 23 minuty, gdy kontuzji doznał podstawowy bramkarz gości - Waldemar Lepczyński. Uraz okazał się na tyle uciążliwy, że musiał zastąpić go Tomasz Grubich. Trener Zbigniew Wojtowicz natychmiast nakazał swoim graczom frontalny atak. Ostry napór na bramkę rywali bardzo szybko przyniósł oczekiwany skutek.
W 26 minucie na listę strzelców wpisał się Patryk Prybiński, wykorzystując okazję sam na sam z bramkarzem nakielczan. Siedem minut później rezultat podwyższył drugi z napastników - Artur Brzeziński, również wygrywając pojedynek z Grubichem po prostopadłym zagraniu.
Kolejne gole bydgoszczanie strzelili już po zmianie stron. Cztery minuty po wznowieniu rywalizacji ładnym strzałem z półobrotu z lewej strony pola karnego popisał się Karol Lewandowski, a w 53 minucie czwartą bramkę zdobył Prybiński. Radość po tym trafieniu okazała się zgubna. Zaledwie 60 sekund po nim w zamieszaniu w okolicach pola bramkowego Gwiazdy uderzał Robert Konieczny, a interweniujący Krzysztof Kuszyński zmusił do kapitulacji własnego bramkarza - Ariela Stysiaka. Nie minęły jednak pełne dwie minuty gry, gdy bydgoszczanie po raz piąty cieszyli się ze zmiany wyniku. Tym razem egzekutorem okazał się Jakub Orłowski (na zdjęciu z prawej).

Jakub Orłowski (z prawej) kilkakrotnie zainicjował akcje prawą stroną boiska, a raz - w 56 minucie meczu z Czarnymi - wcielił się w rolę snajpera. / fot. archiwum
Nie był to jednak koniec kanonady na stadionie przy ulicy Bronikowskiego. W 63 minucie Konieczny strzałem głową zmniejszył dystans dzielący obie drużyny. "Błąd popełnili gracze występujący po prawej stronie boiska. Tomaszowi Mazurkiewiczowi i Orłowskiemu zabrakło odpowiedniej komunikacji w polu karnym." - ocenia trener niebiesko-białych. W 78 minucie mógł jednak ponownie podnieść ręce w geście triumfu, bowiem wynik na 6:2 ustalił Brzeziński.
W ośmiu meczach rundy wiosennej Gwiazda wywalczyła aż 17 punktów, czyli o trzy więcej niż podczas całej piłkarskiej jesieni. Dzięki kolejnym trzem punktom, podopieczni Wojtowicza przeskoczą sobotnich rywali w IV-ligowej tabeli. O tym, które miejsce będą zajmowali po 23 serii gier, przekonamy się, gdy poznamy rezultaty wszystkich konfrontacji. Większość rozpoczęła się o godzinie 17:00, a dwa mecze zaplanowano na niedzielę.
Gwiazda Bydgoszcz - Czarni Nakło 6:2 (2:0)
Prybiński 23', 53', Brzeziński 33', 78', Lewandowski 49', Orłowski 56' - Kuszyński 54'-samobójczy, Konieczny 63'
Gwiazda: Stysiak - Mazurkiewicz (66' Piskorski), Kuszyński, Błaszkiewicz, Kwela - Orłowski (81' Ciża), Wasiak, Stolarski, Lewandowski (66' Filarecki) - Prybiński (66' Środa), Brzeziński
Czarni: Lepczyński (23' Grubich) - Wałęza (73' Przywiecki), Wronka (46' Sawiński), Szwagrzyk, Dyba - Femi (54' Bzdawka), Sobol, R.Konieczny, Danielewski - M.Konieczny, Pochowski
Żółte kartki: Prybiński, Mazurkiewicz - Konieczny, Grubich
Sędziował: Paweł Sokołowski (Włocławek)
Widzów: ok. 200
Eryk Dominiczak