

Prezentujemy państwu wywiad z trzecim bramkarzem reprezentacji Polski Mariuszem Pawełkiem. Rozmowa została przeprowadzona w trakcie przerwy spotkania pomiędzy reprezentacją Polski i Finlandii rozegranego na stadionie bydgoskiego Zawiszy dn. 2 września 2006 roku.
Remigiusz Skwarek: Czy spodziewał się pan powołania do kadry narodowej na mecze z Finlandią i Serbią, może prościej – czy śnił pan o tym?
Mariusz Pawełek: Nie nie spodziewałem się tego, nawet w najśmielszych snach o tym bym nie pomyślał. Teraz jak już tu jestem to postaram się tą szansę wykorzystać.
R.S: A trener Beenhakker? Jak pierwsze wrażenie współpracy z tym holenderskim szkoleniowcem?
M.P: Trener Beenhakker to na pewno bardzo dobry fachowiec. Widać to na treningach i w podejściu do piłkarzy. Dla każdego ma czas i rozmowa z nim jest samą przyjemnością, a także bynajmniej dla mnie w dalszym ciągu nauką.
R.S: Jak się Panu podoba atmosfera na trybunach, w drużynie?
M.P: Na trybunach na pewno jest bardzo gorąco, mamy jednych z najlepszych kibiców na świecie i widać to tutaj w Bydgoszczy. W zespole również każdy dla każdego jest miły, jeśli nie będzie atmosfery, to nie będzie zespołu.
R.S A jak wrażenia po pierwszej części meczu?
M.P: Jest walka w środku pola, nie ma za dużo składnych akcji. Na pewno to nie jest to, czego oczekują kibice oraz trener Beenhakker.
R.S: Ostatnio jest Pan w bardzo dobrej dyspozycji, bardzo zadowoleni są z Pana trenerzy bramkarzy Andrzej Dawidziuk i Frank Hoek. Czy jest jakaś szansa że zobaczymy Pana przynajmniej na ławce rezerwowych w kolejnych spotkaniach?
M.P: Ja robię zawsze swoje, staram się wykonywać swoją pracę jak najlepiej, a o tym czy będę dalej powoływany zadecydują trenerzy.
R.S: Czy coś Pana zaskoczyło w pierwszej styczności z kadrą narodową?
M.P: Ja byłem bardzo szczęśliwy po tym powołaniu, jak trener Dziekanowski do mnie zadzwonił, serce zadrżało, rodzina była bardzo szczęśliwa, dla mnie to się na razie liczy i jak dostanę szansę, na pewno będę chciał ją wykorzystać.
R.S: Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych powołań.
M.P: Ja również dziękuję.