
Już w środę rozpocznie się barażowy turniej o prawo gry w II lidze siatkówki kobiet. W szranki stanie 6 zespołów, które w Osięcinach (koło Włocławka) stoczą bój o 3 pierwsze lokaty dające awans.
Decyzją PZPS-u w sezonie 2006/2007 w grupach II ligi uczestniczyć będzie 10 zespołów, a nie jak do tej pory 8. Po wycofaniu się rezerw MMKS-u Dąbrowy Górnicznej, przejścia drużyny z Rumii do I ligi (rezygnacja z gry w LSK Dalinu Myślenice na rzecz AZS-u Pronar Białystok, zwolniło jedno miejsce w I lidze) oraz niewystawienia trzeciego zespołu przez Szkołę Mistrzostwa Sportowego spowodowało luki w grupach II ligi. Wypełnić ma je turniej w Osięcinach.
W bój o awans ruszą następujące zespoły: Ziemowit Osięciny, Skarpa Toruń, Calisia Kalisz, Gaudia Trzebnica, Zawisza Sulechów i Jedynka Łomża. Turniej rozgrywany będzie na zasadach "każdy z każdym", a 3 pierwsze drużyny uzyskają awans do II ligi siatkówki kobiet.
Jest jednak paradoks regulaminowy, który zapewne spróbują skrzętnie wykorzystać włodarze klubów startujących w turnieju. Regulamin PZPS-u zakłada, że jeżeli zawodniczka wraz z drużyną awansuje do II ligi, wcale nie musi w trakcie sezonu występować w tym samym zespole. Dlatego też, w osięcińskich kwalifikacjach mogą wystąpić siatkarki z wyższych klas rozgrywkowych. Ta niecodzienna sytuacja może uatrakcyjnić turniej, lecz może okazać się także mocno niesprawiedliwa, gdyż o sile zespołu będą decydować lepsze "znajomości". I tak na przykład w kaliskim zespole możemy zobaczyć zawodniczki, które występują w Grześkach, natomiast drużyny z Torunia oraz z miasta gospodarzy wzmocnień mogą szukać w bydgoskim Pałacu.
Cieszy fakt, że PZPS sprawiedliwie postanowił rozstrzygnąć sprawę podziału miejsc w II lidze. Paradoks regulaminowy wcale nie musi być wykorzystany przez działaczy i o sprawach awansu zadecydują jedynie walory sportowe. Czy tak będzie, okaże się już niedługo.