Groźny upadek Jonssona w Szwecji


Kapitan żużlowców Polonii Bydgoszcz, Andreas Jonsson, w pierwszym biegu wtorkowego meczu Eliteserien przeciw Vargarnie, uczestniczył w groźnym upadku wraz z Grzegorzem Zengotą i Danielem Kingiem. Żużlowcy na wejściu w łuk nie opanowali motocykli i jadąc praktycznie na wprost uderzyli w dmuchaną - na szczęście! - bandę...
Andreas odwieziony do szpitala przeszedł dotychczas badania rentgenowskie, które wykluczyły złamania. Optymistyczne jest to, że zawodnik, który narzeka na ból w dolnej części pleców, porusza bez kłopotów rękoma i nogami, ale ból nie bardzo pozwala na poruszanie się. Potężny ból sprawia nawet próba zmiany pozycji na siedzącą...
To z pewnością będzie długa, pełna cierpienia noc dla Andreasa, ale w tej chwili wszyscy czekamy na dalsze diagnozy lekarzy, którzy opiekują się mistrzem Szwecji.
Rywale Jonssona także ucierpieli. Daniel King po upadku narzekał na bóle klatki piersiowej i również trafił do szpitala. Pierwsze informacje mówią o prawdopodobnym złamaniu żeber. Najlżej poszkodowany Grzegorz Zengota wystartował w powtórce biegu, ale zaliczył upadek po raz drugi. Prawdopodobnie i on trafił do szpitala, a pierwsze doniesienia mówią o uszkodzonym obojczyku Polaka.
DODANO: 2009-07-28 22:54
AUTOR: Krzysztof Frydrych
TAGI:
żużel, speedway, Szwecja, Elitserien, upadek, wypadek, Andreas Jonsson, Daniel King, Grzegorz Zengota, liga, mecz, Krzysztof Frydrych, KATEGORIA Inne wydarzenia - żużel