

Kolejnym, już siódmym przystankiem zmagań o miano najlepszego żużlowca świata będzie szwedzka Malilla. Miasteczko skupiające zaledwie półtora tysiąca mieszkańców po raz piąty ugości elitę światowego speedway’a. W tej stawce znalazło się miejsce dla trójki bydgoszczan: Andreasa Jonssona, Emila Sajfutdinowa oraz startującego z „dziką kartą” Antonio Lindbaecka.
Na półmetku rywalizacji prowadzi Jason Crump, a 29-punktowa przewaga osiągnięta nad drugim Gregiem Hancockiem pozwala coraz realniej myśleć o trzecim tytule Indywidualnego Mistrza Świata. Dużo ciekawiej wygląda bój o pozostałe pozycje medalowe. Hancock tylko o 2 „oczka” wyprzedza Emila Sajfutdinowa i o 10 Tomasza Golloba. Z pewnością, ostatniego słowa w walce o podium nie powiedział Nicki Pedersen, który po słabszym początku (w tym po krzywdzących decyzjach sędziów i trapiących go kontuzjach), za wszelką cenę będzie chciał udowodnić swoją wyższość nad rywalami.
Przed własną publicznością będzie chciała się pokazać czwórka zawodników miejscowej Dackarny: Andreas Jonsson, Fredrik Lindgren, Hans Andersen oraz Kenneth Bjerre. Największe nadzieje wiązane są właśnie z kapitanem bydgoskiej Polonii, który zwyciężył tutaj w 2006 roku, a rok wcześniej uległ jedynie Jasonowi Crumpowi. Obecnie plasuje się na piątej pozycji w klasyfikacji generalnej, jednak po ostatniej rundzie rozgrywanej w Daugavpils, gdzie bardziej musiał zmagać się z kontuzją pleców niż z rywalami, jego strata do trzeciego Sajfutdinowa wzrosła do 20 punktów.
Biało-czerwone barwy reprezentować będzie czwórka zawodników: Tomasz Gollob, Sebastian Ułamek, Grzegorz Walasek oraz Rune Holta. Z pewnością oczy większości polskich kibiców zwrócone będą na wychowanka bydgoskiej Polonii, który w tym sezonie staje przed możliwością wywalczenia szóstego medalu IMŚ.
Początek zawodów o godzinie 19.
Remigiusz Skwarek