

Chociaż mecze rozegrane w ostatni weekend były ostatnimi w pierwszej rundzie rozgrywek II ligi, nie jest to jeszcze dla piłkarzy koniec zmagań w tym roku. Czekają ich jeszcze dwie kolejki spotkań rewanżowych, przeniesione na listopad. Dla Zawiszy będą to pojedynki z Rakowem Częstochowa i GKS - em Tychy. Pierwszy z nich odbędzie się już jutro, w Bydgoszczy, o godzinie 17:00.
Pierwszym meczem z Rakowem bydgoszczanie zainaugurowali sezon 2009 / 2010. W lipcu Zawisza nie bez problemów wygrał w Częstochowie 2:1. Bohaterem spotkania był wtedy Lilo. Brazylijczyk strzelił obie bramki i zapewnił zwycięstwo swojej drużynie. Od tamtej pory jest jednym z ulubieńców kibiców. Później jeszcze zresztą wielokrotnie udowadniał swoją przydatność dla zespołu. Po rundzie jesiennej wraz z Jackiem Magdzińskim jest najlepszym strzelcem Zawiszy (po pięć trafień). Dla gospodarzy jedynego gola zdobył Tomasz Stefański, który teraz także jest najskuteczniejszym strzelcem w swoim klubie. Być może jutro któryś z nich ponownie trafi do siatki rywali.
W sobotę jednak bydgoszczan czeka zupełnie inny mecz. O ile wtedy wynik był sprawą otwartą, tak teraz faworyt może być tylko jeden. "Spotkanie w Częstochowie było pierwszym w sezonie. Dopiero wychodziła siła poszczególnych klubów, które wcześniej grały jedynie sparingi. Teraz warunki się zmieniły. My jesteśmy wiceliderami, a Raków plasuje się w środkowej części tabeli. Jest to niewygodny przeciwnik, który ostatnio prowadzony jest przez nowego szkoleniowca. Robert Olbiński na pewno ma coś do zaoferowania drużynie. Znamy jednak ich mocne i słabe strony, i zrobimy wszystko, by zatrzymać trzy punkty w Bydgoszczy." - mówi trener Mariusz Kuras.

Czy Brazylijczyk Lilo w sobotę powtórzy wyczyn z Częstochowy?
Klub z Częstochowy boryka się z dużymi problemami finansowymi i organizacyjnymi, co nie sprzyja wynikom sportowym. Mimo to piłkarze potrafią stawiać opór każdemu przeciwnikowi. W ostatniej kolejce pokonali wyżej notowaną Jarotę Jarocin 1:0. Wcześniejsze rezultaty może nie zachwycają, ale nawet jeśli Raków przegrywał mecz, to rzadko kiedy różnicą większą niż jeden gol. We wszystkich dotychczasowych spotkaniach stracił zresztą zaledwie 18 bramek.
Jutro więc napastników Zawiszy czeka ciężkie zadanie. Poza meczową osiemnastką cały czas znajduje się Marcin Rogalski, a poza nim zabraknie jeszcze pauzującego za kartki Szymona Maziarza. W tym wypadku być może w linii ataku od pierwszej minuty zobaczymy Magdzińskiego i Marcina Sobczaka. Na jakie ustawienie zdecyduje się trener Kuras przekonamy się jednak dopiero w sobotę.
* * *
We wtorek odbyło się Walne Zgromadzenie akcjonariuszy WKS Zawisza Bydgoszcz SA, podczas którego powołano nowego członka Rady Nadzorczej. Został nim Robert Pietryszyn, były prezes Zagłębia Lubin.