


Nicki Pedersen zwyciężył w rundzie kończącej tegoroczny cykl Grand Prix i tym samym przełamał hegemonię Tomasza Golloba, który na torze w Bydgoszczy panował od roku 2002. Duńczyk był w sobotę zdecydowanie najlepszy, a potwierdza to fakt, iż wygrał on sześć z siedmiu biegów, w których startował. Drugie miejsce przypadło Gregowi Hancockowi, a trzeci był właśnie Tomasz Gollob. Na czwartej pozycji uplasował się Wiesław Jaguś, dla którego był to niewątpliwie największy sukces w dotychczasowej karierze.
Obawy o frekwencję okazały się zbędne, gdyż kibice bardzo szczelnie wypełnili stadion przy ulicy Sportowej, a już na dwie godziny przed zawodami trudno było znaleźć wolne miejsce. Turniej tradycyjnie rozpoczął się od odśpiewania hymnu i prezentacji zawodników. Zaraz po tej ceremonii na tor wyjechała pierwsza czwórka żużlowców: Jason Crump, Scott Nicholls, Leigh Adams i Niels-Kristian Iversen. Jak się okazało był to bieg bez historii, ponieważ zawodnicy od startu do mety jechali gęsiego, a zwycięzcą okazał się mistrz świata Jason Crump.
Na starcie drugiego wyścigu stanęła dwójka reprezentantów bydgoskiej Polonii: Andreas Jonsson i Piotr Protasiewicz. Obaj słabo wyszli spod taśmy i dojechali dopiero na drugiej i trzeciej pozycji. Pogromcą okazał się Matej Zagar, dla którego był to pierwszy start w oficjalnych zawodach na stadionie przy ulicy Sportowej.
Przedsmakiem emocji był bieg trzeci, w którym to spotkała się trójka Polaków: Tomasz Gollob, Wiesław Jaguś oraz Jarosław Hampel, a stawkę uzupełniał Hans Andersen. Najlepiej ze startu „wyskoczył” właśnie Duńczyk, jednak jeszcze na pierwszym okrążeniu został wyprzedzony przez jeźdźca Adriany Toruń. Na trzeciej pozycji jechał Tomasz Gollob, który dwoił się i troił, by wyprzedzić Andersena. Sztuka ta udała mu się na ostatnim łuku, kiedy to wychowanek Polonii Bydgoszcz pięknym atakiem przy samej kredzie wysunął się przed Duńczyka.
Drugi start Golloba miał miejsce w gonitwie piątej. Polak znowu bardzo słabo wyszedł spod taśmy i tylko doskonała znajomość bydgoskiego toru pozwoliła mu na wyprzedzenie Jasona Crumpa i Mateja Zagara. Z dużą przewagą wygrał Greg Hancock.
Zdecydowanie najładniejszym biegiem zawodów był wyścig siódmy. Najlepiej wystartował Jarosław Hampel, jednak jeszcze na pierwszym okrążeniu stracił tę pozycję na rzecz Bjarne Pedersena i Leigh Adamsa, a chwilę później Polaka wyprzedził Andreas Jonsson. Na drugim okrążeniu Szwed poradził sobie z obcokrajowcem Unii Leszno i rzucił się w pogoń za prowadzącym Bjarne Pedersenem. Na ostatnim okrążeniu po zewnętrznej Jonsson wyprzedził Duńczyka i ku uciesze kibiców zainkasował 3 punkty. Trzeci był Jarosław Hampel, który na dystansie uporał się z Leigh Adamsem.
Trzecia seria startów rozpoczęła się bardzo obiecująco. Najpierw w biegu dziewiątym na dwóch pierwszych pozycjach zameldowali się kolejno Jarosław Hampel i Piotr Protasiewicz, a w gonitwie dziesiątej szans rywalom nie dał Wiesław Jaguś. Nastroje kibiców popsuła dopiero trzecia lokata Tomasza Golloba, który wtedy na koncie miał zaledwie 5 „oczek”
Do bardzo niebezpiecznej sytuacji doszło w biegu piętnastym. Na wyjściu z pierwszego łuku prowadzącemu Zagarowi podniosło koło i Słoweniec przeciął tor jazdy każdemu z zawodników. Na szczęście nie doszło do upadku, jednak młody zawodnik spadł na ostatnią pozycję. Ostatecznie po ładnej walce zwyciężył Andersen, drugi był Adams, a trzeci Zagar, gdyż na dystansie uporał się z Antonio Lindbaeckiem. Furorę robił Wiesław Jaguś. Popularny „Jagoda” po trzech seriach startów miał na koncie 8 punktów i prawie pewny awans do półfinałów.
Pierwsze zwycięstwo Golloba oglądaliśmy w gonitwie szesnastej. Zawodnik tarnowskiej Unii zwyciężył bez problemów, jadąc tak jak nas do tego przyzwyczaił, czyli do maksimum wykorzystując zewnętrzną część toru. Gdy w wyścigu osiemnastym po raz drugi wpadł na metę jako pierwszy, stało się jasne, że wraz z Wiesławem Jagusiem wystąpi w półfinale. Niestety, ta sztuka nie udała się Piotrowi Protasiewiczowi i Jarosławowi Hampelowi, którzy ostatecznie zajęli 13 i 11 miejsce.
W biegu półfinałowym Tomasz Gollob musiał zmierzyć się z Nickim Pedersenem, Matejem Zagarem i Hansem Andersenem. Wychowanek bydgoskiej Polonii zdecydowanie zaspał na starcie, jednak piękną akcją na przeciwległej prostej wysforował się na druga pozycję, której nie oddał już do mety. Jako pierwszy na „kreskę” wpadł Duńczyk Nicki Pedersen.
W drugim półfinale spotkali się Greg Hancock, Jason Crump, Andreas Jonsson oraz „czarny koń” dzisiejszego turnieju - Wiesław Jaguś. Ku uciesze wszystkich kibiców najlepiej ze startu wyszedł właśnie Polak i tego prowadzenia nie oddał już do mety. Zacięta walka toczyła się o jeszcze jedno miejsce premiowane awansem do wielkiego finału. Andreas Jonsson robił co mógł, jednak Greg Hancock nie popełnił żadnego błędu i to on ostatecznie zajął drugą lokatę. Był to o tyle ważny bieg dla Szweda, gdyż tylko awans do finału dawał mu szanse na brązowy krążek w całym cyklu.
Finał, jak i całe zawody należały do Nickiego Pedersena. Duńczyk prowadził od startu do mety nie dając szans rywalom nawet na atak. Na drugim miejscu przyjechał Greg Hancock, a trzeci był Tomasz Gollob. Niestety, w finale nie poradził sobie Wiesław Jaguś, który zajął to najgorsze dla sportowca miejsce.
Na zakończenie odbyła się uroczysta dekoracja. Najpierw rozdano puchary za dzisiejszy turniej, a chwilę później za cały cykl. Przypomnę, że złoty medal odebrał Jason Crump – 188 punktów, na drugim stopniu podium stanął Greg Hancock – 144 punkty, a trzeci był Nicki Pedersen – 134 punkty. Na koniec kibice mogli oglądać efektowny pokaz sztucznych ogni, który był zakończeniem tego wspaniałego spektaklu, jaki zgotowali nam zawodnicy oraz kibice.
Jeśli ktoś miał jakieś wątpliwości, o to, czy w Bydgoszczy powinny być dalej organizowane turnieje z cyklu Grand Prix, to dzisiejsze zawody na pewno je rozwiały. Nadkomplet kibiców, niesamowita atmosfera, idealnie przygotowany tor, a także perfekcyjna organizacja zapewne nie uszły uwadze szefom BSI.
Wyniki:
1. Nicki Pedersen - Dania (3,3,3,2,3) 14 - 25 pkt
2. Greg Hancock - USA (1,3,3,3,2) 12 - 20 pkt
3. Tomasz Gollob - Polska (2,2,1,3,3) 11 - 18 pkt
4. Wiesław Jaguś - Polska (3,2,3,1,0) 9 - 16 pkt
5. Andreas Jonsson - Szwecja (2,3,2,3,2) 12 + 3 miejsce w półfinale
6. Hans Andersen - Dania (1,2,1,3,2) 9 + 4 miejsce w półfinale
7. Matej Zagar - Słowenia (3,1,1,1,2) 8 + 3 miejsce w półfinale
8. Jason Crump - Australia (3,0,1,0,3) 7 + 4 miejsce w półfinale
9. Bjarne Pedersen - Dania (2,2,d,2,1) 7
10. Scott Nicholls - Wielka Brytania (2,1,2,1,1) 7
11. Jarosław Hampel - Polska (0,1,3,2,0) 6
12. Leigh Adams - Australia (1,0,0,2,3) 6
13. Piotr Protasiewicz - Polska (1,0,2,0,1) 4
14. Antonio Lindbaeck - Szwecja (0,3,d,0,0) 3
15. Niels Kristian Iversen - Dania (0,1,0,1,1) 3
16. Lee Richardson - Wielka Brytania (0,0,2,0,0) 2
17. Janusz Kołodziej - Polska NS
18. Karol Ząbik - Polska NS
Bieg po biegu:
1. Crump, Nicholls, Adams, Iversen
2. Zagar, Jonsson, Protasiewicz, Richardson
3. Jaguś, Gollob, Andersen, Hampel
4. N.Pedersen, B.Pedersen, Hancock, Lindbaeck
5. Hancock, Gollob, Zagar, Crump
6. N.Pedersen, Andersen, Nicholls, Protasiewicz
7. Jonsson, B.Pedersen, Hampel, Adams
8. Lindbaeck, Jaguś, Iversen, Richardson
9. Hampel, Protasiewicz, Crump, Lindbaeck (d4)
10. Jaguś, Nicholls, Zagar, B.Pedersen (d4)
11. N.Pedersen, Richardson, Gollob, Adams
12. Hancock, Jonsson, Andersen, Iversen
13. Jonsson, N.Pedersen, Jaguś, Crump
14. Hancock, Hampel, Nicholls, Richardson
15. Andersen, Adams, Zagar, Lindbaeck
16. Gollob, B.Pedersen, Iversen, Protasiewicz
17. Crump, Andersen, B.Pedersen, Richardson
18. Gollob, Jonsson, Nicholls, Lindbaeck
19. Adams, Hancock, Protasiewicz, Jaguś
20. N.Pedersen, Zagar, Iversen, Hampel
Półfinały:
21. N.Pedersen, Gollob, Zagar, Andersen
22. Jaguś, Hancock, Jonsson, Crump
Finał:
23. N.Pedersen, Hancock, Gollob, Jaguś
Klasyfikacja końcowa Grand Prix 2006:
1. Jason Crump 188
2. Greg Hancock 144
3. Nicki Pedersen 134
4. Andreas Jonsson 119
5. Leigh Adams 106
*6. Hans Andersen 101
7. Matej Zagar 97
8. Tomasz Gollob 94
9. Jarosław Hampel 91
10. Antonio Lindbaeck 89
11. Scott Nicholls 83
12. Bjarne Pedersen 82
13. Niels-Kristian Iversen 51
14. Tony Rickardsson 41
15. Lee Richardson 40
16. Piotr Protasiewicz 31
17. Wiesław Jaguś 16
18. Ryan Sullivan 10
19. Fredrik Lindgren 7
20. Krzysztof Kasprzak 6
21. Kjastas Poudzuks 4
22. Matej Ferjan 3
23. Simon Stead 3
24. Adrian Rymel 2
25. Charlie Gjedde 1
26. Kenneth Bjerre 1
27. Mattia Carpanese 0
*Hans Andersen jeżdził z "dziką kartą", więc J.Hampel automatycznie pozostaje w 8 zawodników, którzy zapewniają sobie starty w przyszłorocznym GP