

Siatkarskie mecze gwiazd rozegrane na warszawskim Torwarze były fantastyczną promocją siatkówki poprzez zabawę. Pierwsze na parkiet wyszły Panie, które rywalizowały w meczu Wschód – Zachód. Przedstawicielką bydgoskiego GCB Centrostalu była Katarzyna Mróz. Panowie swój mecz rozegrali w ramach pojedynku Północ – Południe. Reprezentantami Delekty Bydgoszcz byli – Piotr Gruszka, Grzegorz Szymański, Paweł Woicki i Martin Sopko. Zwyciężyli "nasi", a więc zespoły zachodu i północy.
NA POCZĄTEK DZIEWCZYNY
Spotkanie siatkarek wschodu i zachodu kończyło się w tie-breaku. Wszystkie zawodniczki z ogromną dozą luzu i humoru podeszły do Meczu Gwiazd i zabawy oraz nieoczekiwanych sytuacji na parkiecie nie brakowało. Do zabawy czynnie włączyli się także trenerzy. Bogdan Serwiński (Bank BPS Fakro Muszynianka Muszyna) oraz Waldemar Kawka (ENION Energia MKS Dąbrowa Górnicza) stali po stronie wschodu, a Mariusz Wiktorowicz (BKS Aluprof Bielsko-Biała) i Wiesław Popik (Organika Budowlani Łódź) zachodu.
Jako pierwszego w nieoczekiwanej roli zobaczyliśmy Mariusza Wiktorowicza, który zastąpił w polu gry jedną z siatkarek zaczynając od zagrywki. Kilka rozegranych piłek i fantastyczna obrona jednego z ataków pokazała, że trenerzy także potrafią grać w siatkówkę, w końcu większość z nich była kiedyś czynnymi siatkarzami. Potem posypały się kolejne nieoczekiwane role trenerów. Najpierw trener Bogdan Serwiński zajął rolę drugiego sędziego, potem duet Wiktorowicz – Popik wzięli do rąk chorągiewki sędziów liniowych. Zupełnie nieplanowanym okazała się także zamiana jednego z operatorów telewizji Polsat z Bogdanem Serwińskim.
Na dwie z siatkarek zachodu z bydgoszczanką Katarzyną Mróz, wzięły w swoje ręce pompony i zaprezentowały swoje umiejętności kibicom, którzy halę Torwaru wypełnili po brzegi.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem Zachodu 2:1 (23:25, 25:16, 15:9). Wybrano także w każdym z zespołów najlepsze zawodniczki spotkania. MVP Wschodu została Sylwia Pycia, a MVP Zachodu Natalia Bamber.
PO NICH CHŁOPAKI NA WESOŁO
Kolejni w meczu gwiazd walczyli panowie, których do boju poprowadzić mieli: zespół północy - Jacek Nawrocki (PGE Skra Bełchatów) i Waldemar Wspaniały (Delecta Bydgoszcz), a południa Krzysztof Stelmach (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle) i Roberto Santilli (Jastrzębski Węgiel). Po stronie północy na ławce trenerskiej nie zasiadł Waldemar Wspaniały. Nie udało nam się dowiedzieć, co było powodem nieobecności trenera.
Podobnie jak w przypadku Pań, nasi siatkarze z niesamowitym luzem podeszli do pojedynku. Początek pierwszego seta rozpoczęli nieco poważnie, ale już po kilku piłkach rozpoczął się festiwal zabawnych zagrywek, ataków i rozegrania. Fantastycznie bawili się praktycznie wszyscy siatkarze, o czym świadczyć może fakt, że pierwszego seta grali aż do 38 punktów, kiedy to atakiem zza linii 4 metra dwa punkty zdobyli siatkarze północy, obejmując prowadzenie w spotkaniu. Nie zabrakło także udziału na parkiecie trenerów, którzy równie dobrze jak zawodnicy bawili się grą. Najpierw zmianę na samego siebie wykonał Krzysztof Stelmach, po czym w ekipie północy na boisku pojawił się niespodziewanie trener reprezentacji Polski Daniel Castellani. Zagrywki nogą, od tylu, czy z końca sali, wystawy główką czy klatką piersiową i wiele innych ciekawych zagrań prezentowali siatkarze Plus Ligi.
Nieco poważniej rozpoczął się set drugi, w którym do szczęśliwego dla siebie finału dobrnęli siatkarze północy zwyciężając 25:22 i w całym meczu 2:0. Najlepszymi zawodnikami w swoich zespołach zostali: Piotr Gacek reprezentujący Północ oraz Jakub Jarosz reprezentant Południa.
Ostatnim elementem siatkarskiego święta będzie w sobotni wieczór, 13 lutego gala „Siatkarskie Plusy”, podczas której poznamy zwycięzców w następujących kategoriach:
- siatkarka roku
- siatkarz roku
- trener roku
- debiut roku
- drużyna roku
- drużyna siatkówki plażowej roku
- osobowość roku
Krzysztof Frydrych (Sportowa Bydgoszcz)