SPORTOWA BYDGOSZCZ - informacje o sporcie w mieście nad Brdą i nie tylko...
...BO KOCHAMY SPORT
SPEEDWAY EKSTRALIGA > news > tabela > terminarz  ELITE LEAGUE > news > tabela  ELITSERIEN > news > tabela > terminarz
INNE LIGI ZAGRANICZNE > news  GRAND PRIX > news > klasyfikacja > terminarz  INNE WYDARZENIA > news
PLUSLIGA KOBIET > news > tabela > terminarz  PLUSLIGA > news > tabela > terminarz  II LIGA KOBIET (GRUPA 1) > news > tabela > terminarz
II LIGA MĘŻCZYZN (GRUPA 1)
> news > tabela > terminarz ME KOBIET > news  INNE WYDARZENIA > news
II LIGA (GR. ZACH.) > news > tabela > terminarz  IV LIGA (GR. KUJ.-POM.) > news > tabela > terminarz  KLASA OKRĘGOWA (GRUPA 1) > news > tabela > terminarz  I LIGA KOBIET (GR. PÓŁNOCNA) > news > tabela > terminarz  INNE WYDARZENIA > news
FORD GERMAZ EKSTRAKLASA > news > tabela > terminarz  II LIGA MĘŻCZYZN (GRUPA A) > news > tabela > terminarz  INNE WYDARZENIA > news
LEKKOATLETYKA > news  SPEEDROWER > news > tabela > terminarz  BASEBALL > news > tabela > terminarz  PIŁKA RĘCZNA > news > tabela > terminarz
SPORTY WODNE > news  SPORTY SIŁOWE > news  INNE DYSCYPLINY > news
> WYWIADY      >  KOMENTARZE      >  FELIETONY      >  REPORTAŻE      >  FOTOREPORTAŻE

Zabrakło odwagi

Wielkanocny zajączek ominął w Wielką Sobotę piłkarzy Gwiazdy/AZS Bydgoszcz i w rywalizacji z najlepszym zespołem IV ligi Unią Solec Kujawski nie podarował im nawet jednego punktu. Drużyna Dariusza Porbesa, jak na lidera rozgrywek przystało zaprezentowała dojrzały futbol, stawiając bydgoszczanom bardzo trudne warunki. Ci zaś na ile mogli, na tyle starali się neutralizować ofensywne szarże solecczan. Sztuka ta udawała się do 62 minuty, kiedy to Adam Wiśniewski zaskoczył gospodarzy efektownym uderzeniem zza pola karnego. „Chłopcom zabrakło przede wszystkim odwagi.” – podkreśla opiekun drużyny z Miedzynia, Zbigniew Wojtowicz.

Pojedynek z liderem tabeli było dla miesjcowych szansą na wymazanie z pamięci ubiegłotygodniowej porażki z Czarnymi Nakło. Wiedzieli oni jednak, że pokusić się o jakąkolwiek zdobycz punktową będzie niezwykle trudno. Doskonale pamiętali przecież, iż w rundzie jesiennej pozwolili zaaplikować sobie aż cztery trafienia. Dzisiejsze spotkanie nie przypominało jednak tego sprzed kilku miesięcy. Sporym modyfikacjom uległa od tego czasu także jedenastka „gwiazdorów”. W trakcie zimowego okienka transferowego drużynę z Bronikowskiego opuścili m.in.: Dariusz Filarecki, Artur Brzeziński, Patryk Prybiński i Marcin Wujciak. Zestawienie wyjściowej jedenastki dodatkowo utrudniały szkoleniowcowi rozmaite dolegliwości jego podopiecznych.

Mimo problemów zdrowotnych wybiegli na murawę Krzysztof Kuszyński (powrót po operacji) oraz Kamil Błaszkiewicz (nie w pełni sił po chorobie). Zabrakło natomiast pauzującego z powodu nadmiaru żółtych kartek  Przemysława Mazurkiewicza. Ponadto w protokole meczowym nie mogło się jeszcze pojawić nazwisko białoruskiego napastnika Ivana Andryievicha, który w zimowych grach kontrolnych przekonał do swoich umiejętności trenera Gwiazdy. „Nie otrzymaliśmy jeszcze z Białorusi certyfikatu Ivana i zdajemy sobie sprawę, że może to trochę potrwać. Ivan jest zawodnikiem, który będzie kreował naszą grę - we wszystkich sparingach to właśnie on był tym, który dowodził zespołem. Z niecierpliwością czekamy na moment, kiedy będzie mógł zagrać w naszych barwach.” – mówi Wojtowicz.

Tyle o problemach Gwiazdy/AZS. Czy miały one przełożenie na przebieg boiskowych wydarzeń? Na pewno częściowo tak. W grze podopiecznych trenera Wojtowicza było sporo nerwów i niedokładności. Po stronie plusów należy jednak zapisać, iż nie pozwolili zepchnąć się do głębokiej defensywy, co zapewne było celem unitów. W grze obu ekip było sporo przypadkowości, żadna z nich nie potrafiła też przejąć zdecydowanej inicjatywy. Sprawcą takiego stanu rzeczy był – przynajmniej częściowo – siąpiący od pierwszego gwizdka arbitra deszcz.

W kolejnych minutach uwidoczniła się jedna z bolączek miejscowych, którą była w wielkosobotnie przedpołudnie zbyt duża liczba strat w środku pola. Skutkowały one dynamicznymi kontratakami Unii, które na szczęście udawało się unieszkodliwiać solidnej bydgoskiej defensywnie. Goście z Solca Kujawskiego, osłabieni brakiem swojego najlepszego strzelca Łukasza Gieruzela, postanowili więc zaatakować bramkę Ariela Stysiaka strzałami z dystansu. Największego stracha napędził w ten sposób młodemu golkiperowi Adam Wiśniewski (19’). Rosły bramkarz stanął jednak na wysokości zadania i końcówkami palców wyekspediował futbolówkę na rzut rożny. Była to najgroźniejsza próba lidera IV ligi w pierwszych 45 minutach. Kolejne uderzenia (również zza pola karnego) nie powodowały większego niepokoju wśród defensorów Gwiazdy/AZS.

Szyki obronne ekipy Dariusza Porbesa zostały poddane poważniejszym próbom w końcowych 15 minutach premierowej odsłony meczu. Najpierw w 33 minucie zza linii pola karnego niebezpiecznie strzelał Arkadiusz Piskorski, a sześć minut później po składnej akcji i długim podaniu Piotra Głodka, pomylił się Łukasz Siatka.

Bezbramkowy remis nie zadowalał żadnej z drużyn, w szczególności zaś Unii, która po przerwie zdwoiła siłę naporu na defensywę Gwiazdy/AZS. W 55 minucie w ogromnym zamieszaniu podbramkowym nikt z bydgoszczan nie potrafił wyekspediować piłki poza pole karne, co zakończyło się silnym strzałem z kilku metrów. Niebezpieczeństwo zażegnała instynktowna interwencja Stysiaka. Bramkarz drużyny z grodu nad Brdą został jednak zmuszony do schylenia się po futbolówkę umieszczoną w siatce jego bramki. Przy pięknym uderzeniu z ok. 25 metrów byłego zawiszanina  Adama Wiśniewskiego nie miał bowiem nic do powiedzenia. Do końca pojedynku bydgoszczanie nie ustawali w walce o pierwszy wiosenny punkt i po straconej bramce odważnie zaatakowali rywala. Efektu w postaci wyrównującego trafienia jednak się nie doczekali.

„Chłopcom zabrakło przede wszystkim odwagi. Mieli poczekać na przeciwnika i próbować skutecznie wyjść z kontrą. Niestety, stres spowodował, że nie potrafili zagrać do partnera dokładnej piłki. Dopiero strata bramki spowodowała, że ruszyliśmy do przodu. Brak sześciu zawodników, którzy opuścili nas zimą i wstawianie w ich miejsce nowych, którzy są jeszcze juniorami powoduje, że obraz gry nie wygląda do końca tak, jakbyśmy chcieli. Unia była zespołem dojrzalszym i zasłużyła na trzy punkty. My walczyliśmy o to, by zdobyć jeden. Szansa na to była, jednak straciliśmy ją w 62 minucie i było po meczu. ” – podsumował szkoleniowiec Gwiazdy.

W 19. kolejce (10 kwietnia) rywalem bydgoszczan będzie Unifreeze Miesiączkowo.

Już wkrótce w ramach naszego cyklu „Trzy pytania do…” rozmowa z trenerem Zbigniewem Wojtowiczem. Zapraszamy do lektury!

18. kolejka IV ligi kujawsko-pomorskiej
Gwiazda/AZS Bydgoszcz – Unia Solec Kujawski 0:1 (0:0)
Adam Wiśniewski 62’

Gwiazda/AZS: Stysiak – Błaszkiewicz, Perczyński, Kuszyński, Kwela – Siatka (46’ Wasiak), Wieczorkowski (65’ Cieszyński), Adenuga, Lewandowski – Piskorski, Głodek

Unia: Skibiński – Boldt, Kubas, Grzelczak, Frasz – Mędlewski (53’ Ciastoń), Murach, Błaszczak, Ruciński – Chachuła (90’ Szurgot), A. Wiśniewski (88’ Wiśniewski)

Żółte kartki: Stysiak (Gwiazda) – Grzelczak (Unia)

Sędziował: Daniel Mateusiak (Żnin)
Widzów: 80

MACIEJ PIETRZYK

 


Komentarze i opinie są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników i nie odzwierciedlają w żaden sposób punktu widzenia redakcji i wydawcy portalu SportowaBydgoszcz.pl Tym samym redakcja i wydawca nie ponoszą odpowiedzialności za treść zamieszczanych opinii i komentarzy.

Czytelnikom portalu SportowaBydgoszcz.pl zabania się publikowania treści sprzecznych z prawem, treści zawierających wulgaryzmy, czy też słów powszechnie uważanych za obelżywe. Niedopuszczalne jest także umieszczanie odnośników do innych stron, treści zawierających przekazy reklamowe, danych osobowych lub teleadresowych łącznie z adresami e-mail.

Redakcja SportowejBydgoszczy zastrzega sobie prawo do usuwania treści o których mowa powyżej.



2005 - 2012 © Sportowa Bydgoszcz :: created by houres.net ::