
Za siatkarzami BKSCh Delecty już pierwsze ważne spotkanie o punkty. W dniu dzisiejszym bydgoscy siatkarze zmierzyli się z rezerwami bełchatowskiej Skry. "Trudno gra się z takimi rywalami jak Skra II, gdyż jest się wtedy zdecydowanym faworytem. Udało nam się jednak dziś wygrać i to jest najważniejsze" – powiedział po meczu Sportowej Bydgoszczy trener Wiesław Popik.
Pierwsza partia spotkania to bardzo wyrównany początek. Na pierwsza przerwę techniczną siatkarze Delecty schodzili z jednopunktowym prowadzeniem. Uzyskali je za sprawą Stanislava Vartovnika, który popisał się asem serwisowym. Po przerwie popsuł on jednak zagrywkę i było 8:8. Wyrównana walka trwała do stanu 12:12. Był to ostatni remis w tym secie. Od tego momentu na parkiecie królowali bydgoscy siatkarze. Na nic zdawały się zmiany oraz czasy, jakie brał trener Augustyniak. Ostateczny wynik seta brzmiał 25:19 a wynik spotkania 1:0.
Od początku drugiego seta mocno uderzyli Chemicy. Coraz lepsze przyjęcie w bydgoskim zespole sprawiało, iż przewaga się powiększała. Pierwsza przerwa techniczna to trzypunktowe prowadzenie podopiecznych Wiesława Popika. Z każdą piłką przewaga gospodarzy powiększała się. Przy stanie 16:11 sędzia spotkania po raz kolejny wysłał zawodników na przerwę techniczną. Po powrocie na boisko nadal popis swoich umiejętności pokazywali zawodnicy z grodu nad Brdą. Wyszli oni bowiem na dość dużą przewagę, której skrupulatnie się trzymali. Nie oddali jej do końca partii. Wygrali 25:21, na tablicy świetlnej widniał wynik spotkania 2:0.
Trzecia partia spotkania dla zawodników z Bydgoszczy to przysłowiowe postawienie kropki nad „i”. Znów mogliśmy od samego początku zobaczyć dobrą grę gospodarzy. Ostatni remis w secie jaki widniał na tablicy to 1:1. Od tego momentu bydgoszczanie cały czas prowadzili. Nie oddali tego prowadzenia do końca seta, Zwyciężyli go 25:19, a co się z tym wiąże cale spotkanie 3:0.
Po spotkaniu Sportowej Bydgoszczy powiedzieli:
Wiesław Popik: Daleko nam jeszcze do optymalnej formy. Popełniliśmy jeszcze błędy w kilku elementach gry. Cieszy mnie na pewno zwycięstwo ale jeszcze sporo elementów musimy poprawić w naszej grze aczkolwiek jest juz lepiej nić było...Do rozpoczęcia sezonu ligowego pozostało jeszcze sporo czasu i mam nadzieje ze zespół do tego momentu się skonsoliduje Za dzisiejszy mecz pochwala należy się całemu zespołowi przede wszystkim jak wspominałem za zwycięstwo. Trudno gra się z takimi rywalami jak Skra II gdyż jest się wtedy zdecydowanym faworytem ale udało nam się dziś wygrać i to jest najważniejsze.
Artur Hoffman :Czasami zdarzały się nieporozumienia, nie tylko atak ale również w przyjęciu, bloku i obronie. Dobre dla nas jest właśnie to ze gramy ten Puchar Polski i możemy te elementy dotrzeć. Przed nami 12 spotkań, myślę ze każdy będzie miał okazje zagrać, będziemy mogli poznać się na boisku. Liga rusza dopiero w grudniu, wejdziemy w nią już w naszej optymalnej formie. Myślę ze nasza pozycja będzie na tyle dobra że się utrzymamy w lidze. Dobrze ze na sam początek zagraliśmy ze słabszym zespołem. Ten mecz jest pierwszym naszym oficjalnym spotkaniem. Bo wcześniej były tylko sparingi. Jest trochę emocji oczywiście, więcej emocji niż w sparingach. Sporo publiczności bardzo się z tego cieszymy. Dobrze ze taki rywal, bo takie spotkanie się przydało. Wiedzieliśmy ze jesteśmy lepsi, ale mogliśmy zobaczyć jak to wszystko wygląda na boisku.
BKSCh Delecta Bydgoszcz : Skra II Bełchatów 3:0 (25:19, 25:21, 25:19)
Składy:
BKSCh Delecta: Kocik, Borczyński, Grant, Nowik, Vartovnik, Olichwier, Knasiecki (Libero) oraz Kacprzak, Hoffman, Matusiak, Kaźmierczak.
Skra II: Witczak, Sarnecki, Zajder, Skalinowski, Kaczmarek, Błoński, Dłubała (Libero) oraz Kotas, Bartodziejski.