

Dziś o godzinie 18 na parkiet w Siedlcach wybiegną drużyny miejscowego SKK oraz Astorii Bydgoszcz. Oba zespoły są beniaminkami, a także oba po czterech kolejkach nie mają na swoim koncie zwycięstwa, dlatego można spodziewać się walki o każdą piłkę i ogromnych emocji. Godzinę później swój mecz rozpoczną koszykarki Artego Bydgoszcz. Będące na piątym miejscu w ligowej tabeli bydgoszczanki podejmą u siebie trzeci KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski i także tutaj zapewne będzie bardzo ciekawie.
Patrząc na wyniki ubiegłoroczne faworytem starcia w 6 kolejce FGE wydają się być koszykarki z Gorzowa. Po sezonie zasadniczym zajmowały zdecydowanie pierwszą lokatę z zaledwie jedną porażką, a ostatecznie rozgrywki zakończyły na drugim miejscu. Artego znajdowało się na drugim końcu tabeli, kończąc sezon na dopiero 11 miejscu. Teraz także wyżej są gorzowianki, ale różnica między tymi zespołami jest zdecydowanie mniejsza. AZS wygrał u siebie z CCC i Widzewem ostatnio, ale przegrał także z Liderem Pruszków na wyjeździe 71:72. Bydgoszczanki po porażkach wyjazdowych na ciężkich terenach w Krakowie i Toruniu są teraz na fali. Najpierw pokonały u siebie po dogrywce mistrza Polski Lotos Gdynię, a w ostatniej kolejce rozprawiły się w Poznaniu z miejscową INEĄ 78:70. Artego u siebie jeszcze nie przegrało i miejscowi kibice mają na pewno nadzieję, że taka sytuacja utrzyma się także po tym spotkaniu.
***
O swoje pierwsze ligowe zwycięstwo na wyższym szczeblu rozgrywkowym zagrają dziś zawodnicy Astorii Bydgoszcz i SKK Siedlce. Oprócz tych dwóch ekip jeszcze tylko Spójnia nie ma na swoim koncie wygranej w tym sezonie, dlatego dla obu drużyn jest to szansa na przełamanie fatalnej passy i odbicie się od dna. SKK do tej pory przegrało u siebie z GKS Tychy 45:68 oraz AZS Politechniką Warszawską 50:67, a także na wyjazdach ulegli Górnikowi Wałbrzych 73:82 i Rosie Radom 60:68. Astoria praktycznie w każdym meczu była blisko zwycięstwa, ale zawsze czegoś brakło. Zwłaszcza dwa ostatnie pojedynki powinni rozstrzygnąć na swoją korzyść. Ze Zniczem Pruszków prowadzili 39:16, ale nie udało się dowieźć prowadzenia do końca, a ze Startem Lublin mieli +10 w końcówce meczu, ale polegli 66:67. Astoria z SKK zna się bardzo dobrze, ponieważ w ubiegłym sezonie rywalizowali w finale grupy A II ligi, którego stawką był bezpośredni awans na zaplecze ekstraklasy. Lepsi okazali się podopieczni trenera Zawadki, którzy decydujące spotkanie wygrali 90:79, a cała rywalizację 2:1. Skład SKK wzmocnili przede wszystkim w przerwie międzysezonowej Piotr Miś i dobrze znany bydgoszczanom z Norgipsu Piaseczno Sebastian Okoła. Obaj średnio zdobywają teraz ponad 11 punktów w meczu i są pod tym względem liderami zespołu. W SKK pozostali także przede wszystkim Karol Dębski, Rafał Wójcicki i Kamil Sulima. Ten pierwszy jednak dziś przeciwko Astorii nie wystąpi z powodu kontuzji, a warto dodać, że w trzech spotkaniach finałowych w rywalizacji z bydgoskim zespołem rzucił w sumie 53 punkty.
V kolejka I ligi
g.18:00 SKK Siedlce – Astoria Bydgoszcz
VI kolejka FGE
g.19:00 Artego Bydgoszcz - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
FW