Prestiżowa nagroda dla „Solanusa”
W ostatnim dniu roku ogłoszeni zostali laureaci nagród honorowych „Rejs Roku 2010” i „Srebrny Sekstant” – najwyższych polskich trofeów żeglarskich. II nagrodę „Rejs Roku 2010” otrzymał kpt. Bronisław Radliński i bydgoski jacht s/y „Solanus” za pokonanie Przejścia Północno-Zachodniego w ramach wyprawy „Morskim Szlakiem Polonii 2010-2011”!
Nagrody honorowe „Rejs Roku” i „Srebrny Sekstant” przyznane zostały już po raz 41., przez 9-osobowe jury złożone z wybitnych kapitanów żeglugi morskiej oraz dziennikarzy miesięcznika „Żagle” i tradycyjnie obradujące w salonie komendanta żaglowca szkolnego „Dar Pomorza”. Jury przewodniczył kontradmirał Czesław Dyrcz, rektor-komendant Akademii Marynarki Wojennej, a wcześniej długoletni dowódca ORP Iskra (szkolnego okrętu żaglowego AMW), Grotmaszt Bractwa Kaphornowców. Tytuł Żeglarza Roku 2010, „Srebrny Sekstant” (nagrodę Ministra Infrastruktury) i I Nagrodę Honorową „Rejs Roku 2010” otrzymał kpt. Jerzy Radomski za zakończenie trwającej 32 lata wyprawy po wszystkich oceanach na s/y „Czarny Diament”. Śląski żeglarz pomiędzy czerwcem 1978 a czerwcem 2010 r. przepłynął 240 tys. mil morskich (trasa równa 11-krotnemu okrążeniu Ziemi), odwiedził 82 kraje, cumował w 440 portach, a przez załogę „Czarnego Diamentu” przewinęło się 1063 żeglarzy z 38 krajów! Kpt. Radomski otrzymał tę nagrodę po raz drugi, poprzednio w 1995 r.
II Nagrodą Honorową „Rejs Roku 2010” wyróżniono jacht sekcji żeglarskiej RTW Lotto-Bydgostia-WSG-Bank Pocztowy „Solanus”, który od maja 2010 r. znajduje się na wyprawie „Morskim Szlakiem Polonii 2010-2011”. W jej trakcie pokonał Przejście Północno-Zachodnie (North-West Passage) – jedno z najtrudniejszych żeglarskich wyzwań świata, polegające na opłynięciu kontynentu amerykańskiego od północy, przez Arktykę Kanadyjską i wybrzeża Alaski do Cieśniny Beringa. To blisko 5000 mil morskich przez wciąż słabo poznane, skute wiecznym lodem i niemal bezludne tereny położone za kołem podbiegunowym! Przez nieco ponad 100 lat od (rozłożonego na 3 lata) pionierskiego przejścia Roalda Amundsena, mniej niż 50 jednostek klasy jachtu pokonało tę trasę w całości… Nic dziwnego, skoro przez ok. 10 miesięcy w roku jest ona… całkowicie zamarznięta.
Doświadczeni w arktycznych rejsach bydgoscy żeglarze poradzili sobie z tym arcytrudnym zadaniem i zostali uhonorowani przez jury, które tak uzasadniło przyznanie „Solanusowi” II Nagrody Honorowej „Rejs Roku”: Jacht prowadzony przez kapitana Bronisława Radlińskiego (z 4 osobową załogą) wypłynął z Ilulissat na Grenlandii 6 sierpnia 2010 r. Pokonanie Przejścia Północno-Zachodniego – od wejścia w kanadyjskie cieśniny (Port Inlet) do Cieśniny Beringa zajęło 38 dni, a rejs „Solanus” zakończył 21 września 2010 r. w amerykańskim porcie Nome (Alaska – przyp. red.), pokonując 3646 mil morskich. Pokonanie Przejścia Północno-Zachodniego to wciąż wyczyn wymagający najwyższych kwalifikacji żeglarskich, co podkreślono w obradach Jury – „Solanus” jest trzecim jachtem pod polską banderą (po „Starym” i „Nektonie”), który pokonał Przejście – wcześniej dokonał tego jeszcze Janusz Kurbiel na swoim s/y „Vagabond II”.
Wspomniany kpt. Janusz Kurbiel otrzymał III Nagrodę Honorową „Rejs Roku” za wyprawę arktyczną na drewnianym 40-letnim jachcie s/y „Vagabond’elle”, podczas której prowadzone były szerokie prace badawcze z zakresu m.in. klimatologii i ekologii. – Rejsy arktyczne cenione są bardzo wysoko, są bowiem wielkim wyzwaniem dla żeglarzy. O ile sztorm, wiatr mogą trochę pokiereszować jacht, o tyle lód może uszkodzić część podwodną jednostki. To jest bardzo ryzykowne! – wyjaśnia komandor Antoni Bigaj, wiceprezes Bydgostii i szef sekcji żeglarskiej, który uczestniczył w jednym z pierwszych etapów wyprawy „Solanusa” i już przygotowuje się do powrotu na pokład na etap wiodący wokół Przylądka Horn. Stałą załogę „Solanusa” podczas całej wyprawy „Morskim Szlakiem Polonii 2010-2011” stanowią: kapitan Bronisław Radliński, I oficer Roman Nowak i III oficer Witold Kantak. Na odcinku Przejścia Północno-Zachodniego załogę uzupełniali Monika Witkowska i Damian Chorążewicz.
Obok aspektów żeglarskich, załoga „Solanusa” dużą wagę przywiązuje również do zawartych w idei rejsu spotkań z Polonią w odwiedzanych portach. – W Kanadzie i USA nasi żeglarze przyjmowani byli iście po królewsku! Witały i żegnały ich jachty miejscowych Polonusów, konsulowie RP, Polonia w strojach ludowych. Obecność „Solanusa” traktowana była jak wielkie wydarzenie. To również jest sukcesem tej wyprawy! – podkreśla prezes klubu Zygfryd Żurawski. Jacht noszący na żaglu i na rufie (jako port macierzysty) nazwę „Bydgoszcz” przyczynia się także do rozsławiania naszego miasta i regionu w świecie. Obecnie „Solanus” jest w południowym Meksyku, 31 grudnia zawinął do słynnego kurortu Acapulco, gdzie powitał Nowy Rok w panującym tam gorącym klimacie. Zainteresowanym śledzeniem wyprawy „Morskim Szlakiem Polonii” polecamy stronę http://www.solanus.bydgostia.org.pl/ oraz blogową relację Moniki Witkowskiej z Przejścia Północno-Zachodniego http://www.monikawitkowska.pl/blog/index.php/rejs-przejcie-ponocno-zachodnie
dla Sportowej Bydgoszczy Jarosław S. Kaźmierczak (Dziennik „Sport”)