Szósty puchar dla Stali



Nieoczekiwane rozstrzygnięcie w finale Pucharu Polski. Stal Bielsko-Biała w pięknym stylu pokonał w decydującym spotkaniu faworyzowaną Naftę Gaz Piła 3:0 i po raz szósty w historii klubu sięgnął po krajowy puchar.
Przed turniejem nikt nie upatrywał w bielszczankach kandydata do tego trofeum. Wszystkie statystyki przemawiały przeciwko zespołowi
Jacka Skroka. Drużyna ze Śląska wygrała w tym sezonie zaledwie jedno z sześciu rozegranych spotkań z trzema czołowymi ekipami Ligi Siatkówki Kobiet.
Szkoleniowiec Stali dokonał do tego znaczącej zmiany w składzie. W miejsce
Marioli Barszcz desygnował na pozycję libero młodziutką
Paulinę Maj. Strzał okazał się niezwykle celny. Podobnie jak w sobotnim półfinale, także i w meczu z Naftą juniorka z Bielska była wyróżniającą się postacią drużyny.
Wczorajsze zwycięstwo nad Centrostalem Focus Park Bydgoszcz, które uznano za niespodziankę, wyraźnie dodało animuszu siatkarkom Stali. Od początku to one dominowały na parkiecie, nie dając rozwinąć skrzydeł pilankom. Wczorajsze bohaterki potyczki z Grześkami Kalisz –
Tina Lipicer i
Agnieszka Kosmatka były tylko cieniami zawodniczek, które brylowały w pojedynku półfinałowym. Także zagrywka Nafty, która wczoraj była sporym atutem, w meczu finałowym okazała się gwoździem do trumny. Siłą zespołu Stali była zespołowa, przemyślana gra. Antycypacja poczynań rywalek, szczelny blok, skuteczna postawa w polu były główną siła bielskiej ekipy. Wprawdzie również i triumfatorki nie ustrzegły się błędów, ale rekompensowały to świetnymi atakami i efektywną grą przy siatce.
Nafta, której grę w półfinale można porównać do rozpędzonego pociągu ekspresowego, w niedzielę można było swobodnie określić mianem wysłużonej lokomotywy parowej.
Jerzy Matlak nie był w stanie zmobilizować swoich zawodniczek, które z akcji na akcję wyglądały na coraz bardziej zniechęcone.
Każde potknięcie rywalek wykorzystywały bielszczanki, które wyprowadzały dynamiczne kontrataki, które wykańczały
Joanna Staniucha i
Katarzyna Jaszewska. Na środku nie do powstrzymania była
Katarzyna Gajgał, wybrana najlepszą zawodniczką meczu finałowego. Ścianę nie do przejścia przypominał duet
Agata Mróz –
Anna Podolec, które raz po raz zatrzymywały atakujące pilanki.
Stal Bielsko-Biała wygrała decydujące spotkanie jak najbardziej zasłużenie i sięgnęła, po rocznej przerwie, po Puchar Polski siatkarek. Co ciekawe, z placu boju pokonany schodził trener, który doprowadził Stal do pierwszego triumfu w krajowym pucharze. Jerzy Matlak osiągnął ten sukces z bielskim zespołem w 1979 roku.
BKS Stal Bielsko-Biała – Nafta Gaz Piła 3:0 (23, 21, 18)
BKS Stal: Skorupa, Podolec, A.Mróz, Gajgał, Jaszewska, Staniucha, Maj (libero) oraz Sadurek
Nafta Gaz Piła: Bełcik, Lipicer, Dziękiewicz, Bednarek, Kosmatka, Strządała, Zenik (libero) oraz Wysocka, Manikowska
Eryk Dominiczak