SPORTOWA BYDGOSZCZ - informacje o sporcie w mieście nad Brdą i nie tylko...
...BO KOCHAMY SPORT
SPEEDWAY EKSTRALIGA > news > tabela > terminarz  ELITE LEAGUE > news > tabela  ELITSERIEN > news > tabela > terminarz
INNE LIGI ZAGRANICZNE > news  GRAND PRIX > news > klasyfikacja > terminarz  INNE WYDARZENIA > news
PLUSLIGA KOBIET > news > tabela > terminarz  PLUSLIGA > news > tabela > terminarz  II LIGA KOBIET (GRUPA 1) > news > tabela > terminarz
II LIGA MĘŻCZYZN (GRUPA 1)
> news > tabela > terminarz ME KOBIET > news  INNE WYDARZENIA > news
II LIGA (GR. ZACH.) > news > tabela > terminarz  IV LIGA (GR. KUJ.-POM.) > news > tabela > terminarz  KLASA OKRĘGOWA (GRUPA 1) > news > tabela > terminarz  I LIGA KOBIET (GR. PÓŁNOCNA) > news > tabela > terminarz  INNE WYDARZENIA > news
FORD GERMAZ EKSTRAKLASA > news > tabela > terminarz  II LIGA MĘŻCZYZN (GRUPA A) > news > tabela > terminarz  INNE WYDARZENIA > news
LEKKOATLETYKA > news  SPEEDROWER > news > tabela > terminarz  BASEBALL > news > tabela > terminarz  PIŁKA RĘCZNA > news > tabela > terminarz
SPORTY WODNE > news  SPORTY SIŁOWE > news  INNE DYSCYPLINY > news
> WYWIADY      >  KOMENTARZE      >  FELIETONY      >  REPORTAŻE      >  FOTOREPORTAŻE

"Dadi" zatrzymała Pragę! W środę ćwierćfinał z Unią Racibórz

Konkurs „jedenastek” był konieczny do wyłonienia zwycięzcy spotkania 1/8 Pucharu Polski , w którym bydgoski KKP MAX-Sprint podejmował Pragę Warszawa. W regulaminowym czasie gry było 1:1, a trafienie dla naszego zespołu zanotowała w 70 minucie Natalia Makowska. Rzuty karne to już prawdziwy popis kapitalnie broniącej Darii Granowskiej. „Absolutnie nie czuję się bohaterką tego meczu. Na zwycięstwo zapracował cały zespół” – zaznacza skromnie „Dadi”.

Pierwsza część gry nie była porywająca w wykonaniu „wojowniczek” ze Słowiańskiej. Podopieczne Sławomira Malickiego zostawiały rywalkom zbyt wiele miejsca (zwłaszcza w środku pola), łatwo traciły piłkę, czym zachęcały warszawianki do szturmowania bramki Granowskiej. Przyjezdne nie miały jednak czym postraszyć miejscowych i bydgoska bramkarka do przerwy nie miała wiele pracy. Jej vis a vis mogła poczuć się poważniej zagrożona dwukrotnie. W 15 minucie po podaniu Magdaleny Siekierskiej w dogodnej sytuacji znalazła się Agata Kutnik, która mijając obrończynie Pragi uderzyła z całych sił, lecz trafiła w bramkarkę. Dobitki podjęła się Gabriela Sass, jednak jej strzał zza pola karnego okazał się minimalnie niecelny. Siedem minut później ponownie strzelała Kutnik, ale i ta próba nie zakończyła się powodzeniem. „W naszą grę w pierwszej połowie wkradło się zbyt wiele nerwów. Mieliśmy problemy z kryciem, niepotrzebnie się cofaliśmy. Nasze rywalki miały za dużo swobody, nam zaś ciężko było przeprowadzić składną akcję zakończoną groźnym strzałem. Po przerwie jednak zagraliśmy znacznie lepiej” – uważa opiekun KKP. Tak było w istocie. Zanim jednak bydgoszczanki złapały właściwy rytm gry, przydarzył im się moment nieuwagi, który wykorzystały zawodniczki ze stolicy. W 61 minucie spotkania pozostawiona bez opieki piłkarka Pragi silnym uderzeniem skierowała piłkę do bramki strzeżonej przez Granowską (kilka minut wcześniej uratowała ją poprzeczka).

Bydgoszczankom z kolei brakowało szczęścia; najpierw po dwójkowej akcji Karoliny Pancek z Natalią Makowską (ta druga nie trafiła w piłkę), następnie zaś przy próbie Siekierskiej, którą w sytuacji sam na sam ubiegła golkiperka Pragi. Wreszcie jednak zdeterminowane gospodynie dopięły swego. Z lewej flanki futbolówkę idealnie wstrzeliła Pancek, a czekająca w polu karnym Makowska uwolniła się spod opieki obrończyń i „bombą” pod poprzeczkę doprowadziła do wyrównania. Końcowy kwadrans batalii należał zdecydowanie do zespołu trenera Malickiego, czego dowodzą liczne akcje podbramkowe z ich udziałem. Ani Gabrysi Sass, ani dobijającej jej strzał Siekierskiej, a także próbującym z dystansu Pancek i Oliwii Krauze nie dopisało jednak szczęście. Los mógł się odwrócić w trzeciej minucie doliczonego czasu gry, lecz sędzina Michalina Diakow nie zauważyła ewidentnego faulu bramkarki gości na Natalii Makowskiej. Zamiast „wapna” dla bydgoszczanek byliśmy zatem świadkami konkursu „jedenastek” decydującego o awansie do ćwierćfinału PP. Zgodnie z regulaminem rozgrywek obyło się bez dogrywki, co biorąc pod uwagę fakt, iż kolejny mecz odbędzie się już w środę, może się okazać zbawienne dla organizmów naszych zawodniczek. 

Jako pierwsze z punktu oddalonego 11 metrów od bramki uderzyły przyjezdne i jak się później okazało był to ich jedyny celny strzał w tej próbie nerwów. W pozostałych jak w transie broniła Daria Granowska. Golkiperka KKP doskonale wyczuwała intencję strzelczyń i aż trzykrotnie popisywała się skutecznymi interwencjami. W statystykach zapiszemy jej jednak „zaledwie” dwie skuteczne parady, bowiem przy trzeciej pani Diakow zarządziła powtórkę. Poprawka okazała się mocno niecelna i to drużyna z grodu nad Brdą uzyskała awans do 1/4 finału.

W przeciwieństwie do rywalek, nasze zawodniczki uderzały pewnie i precyzyjnie, a czyniły to: Oliwia Krauze, Karolina Pancek i Natalia Makowska. „Po słabszej pierwszej połowie, w drugiej zaczęliśmy grać swoje i doprowadziliśmy do remisu. Cieszy mnie, że dziewczyny nie poddały się i do końca walczyły o zwycięstwo. Cel osiągnęliśmy po horrorze i świetnej postawie naszej bramkarki. Daria sumiennie podchodzi do treningów, daje z siebie wszystko i efekty są takie, jak widzieliśmy w niedzielę. Z wyniku tej pucharowej potyczki jestem zadowolony, z gry już mniej, ponieważ zagraliśmy słabiej niż w ostatnim sparingu z Medykiem Konin. Teraz koncentrujemy się już wyłącznie na spotkaniu ćwierćfinałowym. Rywal jest z najwyższej półki, ale na pewno się przed nim nie położymy i spróbujemy sprawić niespodziankę”– zapowiada Sławomir Malicki.

Mecz z Unią Racibórz będzie wydarzeniem, jakiego fani futbolu kobiecego w Bydgoszczy jeszcze nie widzieli. Musisz tam być! Początek spotkania w środę (16 marca) o godzinie 17:00 na boisku ze sztuczną nawierzchnią Chemika Bydgoszcz.


KOMENTARZ POMECZOWY

Daria Granowska (bramkarka KKP MAX-Sprint): Nie zdołałyśmy przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę w regulaminowym czasie gry, jednak na szczęście udało się w rzutach karnych. Jesteśmy w 1/4, gramy z mistrzem Polski i naprawdę możemy być z siebie dumne. Broniąc jedenastki skupiałam się tylko na tym, aby dobrze wykonać swoje zadanie i pomóc zespołowi w osiągnięciu celu, jakim był awans do kolejnego etapu. Recepta na karne? Wyczucie i szczęście - przede wszystkim szczęście. Wybierając róg, w który się rzucę obserwowałam, czy zawodniczka dobiega do piłki po łuku czy prosto. Okazało się, że ta metoda była skuteczna. Broniłam jak Dudek w Lidze Mistrzów? Nie, raczej jak Granowska w Pucharze Polski (śmiech). Nie czuję się bohaterką, bowiem spotkań nie wygrywa jedna osoba, a cały zespół. Wszystkie dziewczyny zasłużyły na miano bohaterek.

1/8 Pucharu Polski
KKP MAX-Sprint Bydgoszcz – Praga Warszawa 1:1 (0:0); w rzutach karnych 3:1
Bramka dla KKP:
Natalia Makowska 70’

Z karnych trafiały: Krauze, Pancek, Makowska

KKP MAX-Sprint: Granowska – Wolska, Daleszczyk, Sieradzka, Arbuz – Kutnik (75’ Krychowiak), Sass, Kryszak (43’ Krauze), Pancek – Makowska, Siekierska

Nie zagrały: Palińska, Rezler, Pawłowska

Żółta kartka (KKP): Kutnik

Sędziowały: Michalina Diakow (główna), Kinga Kwitowska (obie Konin), Sylwia Grygiel (Kalisz)

Widzów: ok. 150

Maciej Pietrzyk
 


Komentarze i opinie są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników i nie odzwierciedlają w żaden sposób punktu widzenia redakcji i wydawcy portalu SportowaBydgoszcz.pl Tym samym redakcja i wydawca nie ponoszą odpowiedzialności za treść zamieszczanych opinii i komentarzy.

Czytelnikom portalu SportowaBydgoszcz.pl zabania się publikowania treści sprzecznych z prawem, treści zawierających wulgaryzmy, czy też słów powszechnie uważanych za obelżywe. Niedopuszczalne jest także umieszczanie odnośników do innych stron, treści zawierających przekazy reklamowe, danych osobowych lub teleadresowych łącznie z adresami e-mail.

Redakcja SportowejBydgoszczy zastrzega sobie prawo do usuwania treści o których mowa powyżej.



2005 - 2012 © Sportowa Bydgoszcz :: created by houres.net ::