"Dadi" zatrzymała Pragę! W środę ćwierćfinał z Unią Racibórz

Konkurs „jedenastek” był konieczny do wyłonienia zwycięzcy spotkania 1/8 Pucharu Polski , w którym bydgoski KKP MAX-Sprint podejmował Pragę Warszawa. W regulaminowym czasie gry było 1:1, a trafienie dla naszego zespołu zanotowała w 70 minucie Natalia Makowska. Rzuty karne to już prawdziwy popis kapitalnie broniącej Darii Granowskiej. „Absolutnie nie czuję się bohaterką tego meczu. Na zwycięstwo zapracował cały zespół” – zaznacza skromnie „Dadi”.
Pierwsza część gry nie była porywająca w wykonaniu „wojowniczek” ze Słowiańskiej. Podopieczne Sławomira Malickiego zostawiały rywalkom zbyt wiele miejsca (zwłaszcza w środku pola), łatwo traciły piłkę, czym zachęcały warszawianki do szturmowania bramki Granowskiej. Przyjezdne nie miały jednak czym postraszyć miejscowych i bydgoska bramkarka do przerwy nie miała wiele pracy. Jej vis a vis mogła poczuć się poważniej zagrożona dwukrotnie. W 15 minucie po podaniu Magdaleny Siekierskiej w dogodnej sytuacji znalazła się Agata Kutnik, która mijając obrończynie Pragi uderzyła z całych sił, lecz trafiła w bramkarkę. Dobitki podjęła się Gabriela Sass, jednak jej strzał zza pola karnego okazał się minimalnie niecelny. Siedem minut później ponownie strzelała Kutnik, ale i ta próba nie zakończyła się powodzeniem. „W naszą grę w pierwszej połowie wkradło się zbyt wiele nerwów. Mieliśmy problemy z kryciem, niepotrzebnie się cofaliśmy. Nasze rywalki miały za dużo swobody, nam zaś ciężko było przeprowadzić składną akcję zakończoną groźnym strzałem. Po przerwie jednak zagraliśmy znacznie lepiej” – uważa opiekun KKP. Tak było w istocie. Zanim jednak bydgoszczanki złapały właściwy rytm gry, przydarzył im się moment nieuwagi, który wykorzystały zawodniczki ze stolicy. W 61 minucie spotkania pozostawiona bez opieki piłkarka Pragi silnym uderzeniem skierowała piłkę do bramki strzeżonej przez Granowską (kilka minut wcześniej uratowała ją poprzeczka).
Bydgoszczankom z kolei brakowało szczęścia; najpierw po dwójkowej akcji
Karoliny Pancek z
Natalią Makowską (ta druga nie trafiła w piłkę), następnie zaś przy próbie Siekierskiej, którą w sytuacji sam na sam ubiegła golkiperka Pragi. Wreszcie jednak zdeterminowane gospodynie dopięły swego. Z lewej flanki futbolówkę idealnie wstrzeliła Pancek, a czekająca w polu karnym Makowska uwolniła się spod opieki obrończyń i „bombą” pod poprzeczkę doprowadziła do wyrównania. Końcowy kwadrans batalii należał zdecydowanie do zespołu trenera Malickiego, czego dowodzą liczne akcje podbramkowe z ich udziałem. Ani Gabrysi Sass, ani dobijającej jej strzał Siekierskiej, a także próbującym z dystansu Pancek i
Oliwii Krauze nie dopisało jednak szczęście. Los mógł się odwrócić w trzeciej minucie doliczonego czasu gry, lecz sędzina Michalina Diakow nie zauważyła ewidentnego faulu bramkarki gości na Natalii Makowskiej. Zamiast „wapna” dla bydgoszczanek byliśmy zatem świadkami konkursu „jedenastek” decydującego o awansie do ćwierćfinału PP. Zgodnie z regulaminem rozgrywek obyło się bez dogrywki, co biorąc pod uwagę fakt, iż kolejny mecz odbędzie się już w środę, może się okazać zbawienne dla organizmów naszych zawodniczek.
Jako pierwsze z punktu oddalonego 11 metrów od bramki uderzyły przyjezdne i jak się później okazało był to ich jedyny celny strzał w tej próbie nerwów. W pozostałych jak w transie broniła
Daria Granowska. Golkiperka KKP doskonale wyczuwała intencję strzelczyń i aż trzykrotnie popisywała się skutecznymi interwencjami. W statystykach zapiszemy jej jednak „zaledwie” dwie skuteczne parady, bowiem przy trzeciej pani Diakow zarządziła powtórkę. Poprawka okazała się mocno niecelna i to drużyna z grodu nad Brdą uzyskała awans do 1/4 finału.
W przeciwieństwie do rywalek, nasze zawodniczki uderzały pewnie i precyzyjnie, a czyniły to: Oliwia Krauze, Karolina Pancek i Natalia Makowska.
„Po słabszej pierwszej połowie, w drugiej zaczęliśmy grać swoje i doprowadziliśmy do remisu. Cieszy mnie, że dziewczyny nie poddały się i do końca walczyły o zwycięstwo. Cel osiągnęliśmy po horrorze i świetnej postawie naszej bramkarki. Daria sumiennie podchodzi do treningów, daje z siebie wszystko i efekty są takie, jak widzieliśmy w niedzielę. Z wyniku tej pucharowej potyczki jestem zadowolony, z gry już mniej, ponieważ zagraliśmy słabiej niż w ostatnim sparingu z Medykiem Konin. Teraz koncentrujemy się już wyłącznie na spotkaniu ćwierćfinałowym. Rywal jest z najwyższej półki, ale na pewno się przed nim nie położymy i spróbujemy sprawić niespodziankę”– zapowiada Sławomir Malicki.
Mecz z Unią Racibórz będzie wydarzeniem, jakiego fani futbolu kobiecego w Bydgoszczy jeszcze nie widzieli. Musisz tam być! Początek spotkania w środę (16 marca) o godzinie 17:00 na boisku ze sztuczną nawierzchnią Chemika Bydgoszcz.
KOMENTARZ POMECZOWY
Daria Granowska (bramkarka KKP MAX-Sprint): Nie zdołałyśmy przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę w regulaminowym czasie gry, jednak na szczęście udało się w rzutach karnych. Jesteśmy w 1/4, gramy z mistrzem Polski i naprawdę możemy być z siebie dumne. Broniąc jedenastki skupiałam się tylko na tym, aby dobrze wykonać swoje zadanie i pomóc zespołowi w osiągnięciu celu, jakim był awans do kolejnego etapu. Recepta na karne? Wyczucie i szczęście - przede wszystkim szczęście. Wybierając róg, w który się rzucę obserwowałam, czy zawodniczka dobiega do piłki po łuku czy prosto. Okazało się, że ta metoda była skuteczna. Broniłam jak Dudek w Lidze Mistrzów? Nie, raczej jak Granowska w Pucharze Polski (śmiech). Nie czuję się bohaterką, bowiem spotkań nie wygrywa jedna osoba, a cały zespół. Wszystkie dziewczyny zasłużyły na miano bohaterek.
1/8 Pucharu Polski
KKP MAX-Sprint Bydgoszcz – Praga Warszawa 1:1 (0:0); w rzutach karnych 3:1
Bramka dla KKP: Natalia Makowska 70’
Z karnych trafiały: Krauze, Pancek, Makowska
KKP MAX-Sprint: Granowska – Wolska, Daleszczyk, Sieradzka, Arbuz – Kutnik (75’ Krychowiak), Sass, Kryszak (43’ Krauze), Pancek – Makowska, Siekierska
Nie zagrały: Palińska, Rezler, Pawłowska
Żółta kartka (KKP): Kutnik
Sędziowały: Michalina Diakow (główna), Kinga Kwitowska (obie Konin), Sylwia Grygiel (Kalisz)
Widzów: ok. 150
Maciej Pietrzyk
DODANO: 2011-03-14 09:35
AUTOR: Maciej Pietrzyk
TAGI:
piłka nożna, piłka nożna kobiet, kobieca, kobiety, KKP Golden Goal Bydgoszcz, KKP MAX-Sprint Bydgoszcz, Praga Warszawa, Unia Racibórz, Puchar Polski, awans, Daria Granowska, Sławomir Malicki, Maciej Pietrzyk, KATEGORIA I/II liga piłki nożnej kobiet