

W weekend w hali bydgoskiego Chemika odbył się przedsezonowy turniej koszykówki kobiet. Organizator - zespół Artego, zaprosił bardzo silne drużyny Ford Germaz Ekstraklasy - Lotos Gdynia, który triumfował w turnieju, a także rywala zza miedzy - Energę Toruń oraz akademiczki z Poznania.
W piątkowym pojedynku doszło do pierwszych w tym sezonie derbów. Artego zmierzyło się z Energą. W poprzednim sezonie w fazie play-off podopieczne Adama Ziemińskiego dostały tęgie lanie od koszykarek Elmedina Omanicia. Tym razem było inaczej. Co prawda początek należał do Energii, jednak z upływem czasu na boisku dominować zaczęły bydgoszczanki. Stale powiększały przewagę, która zaczęła topnieć dopiero pod koniec meczu. Ostatecznie to jednak Artego schodziło z parkietu zwycięskie, pokonując torunianki 76:70. Dobrze zaprezentowały się nowe polskie podkoszowe. Joanna Górzyńska-Szymczak oraz Martyna Koc zdobyły po 11 punktów, czym bardzo przyczyniły się do wygranej gospodyń turnieju. Najlepsza na parkiecie była jednak najpiękniejsza koszykarka ostatnich mistrzostw Europy. Agnieszka Szott zdobyła 19 "oczek", w tym trzy razy trafiając za 3 punkty.
Drugi piątkowy pojedynek bez historii. Lotos Gdynia zmiótł wręcz z parkietu INEĘ AZS Poznań zwyciężając w kosmicznych rozmiarach aż 102:48.
* * * * *
W sobotę Artego Bydgoszcz czekał pojedynek z poznaniankami. Biorąc pod uwagę piątkowy mecz rywalek i ich formę, a w zasadzie jej brak, wynik mógł być tylko jeden. Pewna wygrana bydgoszczanek. Tak też się stało. Artego pokonało INEĘ 81:59. Znakomicie zaprezentowała się testowana przez zespół amerykańska zawodniczka - Lauren Jimenez, która pod koszem nie miała sobie równych i rzuciła rywalkom aż 32 punkty w całym meczu, rehabilitując się tym samym za nieudany występ przeciwko toruniankom dzień wcześniej.
W mecz Lotosu z Energą faworyt także był tylko jeden. Lotos pewnie pokonał koszykarki z grodu Kopernika, choć pierwszą kwartę przegrał pięcioma punktami. W kolejnych odsłonach meczu gdynianki pokazały jednak charakter i udowodniły, że będą należały (podobnie, jak w latach ubiegłych) do grona faworytek w kolejnym sezonie FGE. Najlepiej zagrały Jolene Anderson i Geraldine Robert, które wspólnie rzuciły toruniankom 45 punktów. Ostetecznie Lotos wygrał z Energą 95:71.
* * * * *
W ostatnim dniu turnieju najsłabsza drużyna INEI zmierzyła się z Energą. Torunianki odniosły bardzo przekonujące zwycięstwo, co akurat zaskoczeniem być nie może. Jednak występu podopiecznych Elmedina Omanicia w turnieju nie można zaliczyć do udanych. Dwie porażki dla brązowych medalistek sezonu 2009/10 na pewno nie są powodem do dumy. Ostatecznie Energa wygrywa z AZS-em 72:54. Bardzo dobre wrażenie pozostawiła po sobie Marta Jujka. Nowa podkoszowa Energii była w każdym meczu jedną z najlepszych zawodniczek w swojej ekipie.
Na deser pojedynek o pierwsze miejsce w turnieju. Niestety bydgoszczanki nie dały rady pokonać gdynianek. Lotos Gdynia wygrał z Artego 82:67. Dobrze zaprezentowała się młoda rozgrywająca bydgoskiej drużyny - Paulina Kuras, która zdobyła 16 punktów.
* * * * *
Artego Bydgoszcz zajęło w turnieju drugie miejsce. Jest to na pewno dobry prognostyk przed nadchodzącym sezonem. Lauren Jimenez potwierdziła, że powinna zyskać uznanie w oczach trenera i zostać w zespole. Jeżeli tak się stanie, powinna być olbrzymim wzmocnieniem strefy podkoszowej Artego, która i bez niej była już bardzo mocna. Gorzej zaprezentowała się Shonda Long. Amerykańska zawodniczka w całym turnieju zdobyła zaledwie 22 punkty, co wynikiem bardzo złym nie jest, ale od zawodniczki pierwszopiątkowej wymaga się jednak więcej. Potwierdziły się zapowiedzi tego, co stało się faktem w tym turnieju. Strefa podkoszowa będzie największym atutem Artego w nadchodzącym sezonie. A oczywiste było i tylko znalazło swoje potwierdzenie, że pierwsze skrzypce w zespole grać będzie Agnieszka Szott.