

Dziś o godzinie 17.30 odbył się mecz pomiędzy drużyną AZS UG Gdańsk, a Kadusem Bydgoszcz. Spotkanie miało miejsce w hali Chemika przy ulicy Glinki. Na własnym boisku bydgoszczanki potwierdziły klasę i pokonały team z Trójmiasta 94:65.
Zawodniczki z Bydgoszczy przyzwyczaiły nas do mocnego uderzenia na początek spotkania. Jako pierwsza do kosza trafiła Iwona Płóciennik, oddała rzut za trzy punkty – był to zwiastun udanego meczu drużyny Kadus Bydgoszcz. Po upływie małej części pierwszej kwarty na tablicy wyników, widniał rezultat 15:2. Po znakomitym rozpoczęciu nadeszły chwile kryzysu, lecz trwał on dość krótko. Zawodniczki z Gdańska, tylko w pierwszej kwarcie, z rzutów osobistych zdobyło 4 punkty. Zważając na to, że bydgoszczanki nie wykorzystały żadnej z danych im okazji do podwyższenia wyniku o jedno oczko, gdańszczanki osiągnęły dobry rezultat. Pierwsza część meczu zakończyła się rezultatem 30:17.
Druga część spotkania nie rozpoczęła się, aż tak pomyślnie dla drużyny Kadus Bydgoszcz. Po Kilku minutach gry trener Czesław Woźniak poprosił o czas dla drużyny, przekazał instrukcje swoim podopiecznym, a te jakby odmienione powróciły na boisko. W tej kwarcie „za trzy” trafiały Aleksandra Kaja i Martyna Myszków. Kwarta zakończyła się wynikiem 54:31
W przerwie pomiędzy połowami meczu odbył się konkurs rzutu do kosza ze środka pola. Długo trzymał nas w napięciu Filip Marks, który jako ostatni zawodnik, dopiero w trzecim rzucie trafił do kosza. Szczęśliwy zwycięzca zniósł z parkietu trofeum w postaci 21 calowego telewizora ufundowanego przez jednego ze sponsorów drużyny – firmę Domar.
Trzecia kwarta rozpoczęła się dość drastycznie, dwie z zawodniczek drużyny Kadus Bydgoszcz, w pierwszych sekundach meczu otrzymały przypadkowy cios w twarz od zawodniczek drużyny przeciwnej. Na wspomnienie zasługuje rzut Aleksandry Kaji, która w 24 sekundzie akcji, wraz z dźwiękiem syreny trafiła do kosza zza linii trzech punktów. Wspaniałą akcję w odpowiedzi skonstruowały gdańszczanki Karolina Szlachta (która odznaczyła się w meczu ogromną walecznością) oraz Natalia Michałek. Nieeleganckim zachowaniem popisywała się w trzeciej kwarcie Aleksandra Chojnowska, która upomniana po raz piąty opuściła boisko – jakże słusznie – rozpychanie się łokciami również powinno mieć granice Olu. Kwarta zakończyła się wynikiem 70:51.
Ostatnia część meczu nie odznaczyła się niczym specjalnym. Na boisku odczuwalna była przewaga bydgoszczanek, które wygrały tą kwartę 21:14, a cały mecz 94:65.
Trener Czesław Woźniak poproszony o komentarz powiedział: „Mimo, że jak każda młoda drużyna popełniamy błędy, 30 punktów przewagi nad Gdańską drużyna budzi optymizm, czeka nas jeszcze dużo pracy. Zawodniczki muszą przyzwyczaić się do gry z lepszymi drużynami, dlatego zapisaliśmy je do Pucharu Polski.”. Liczymy na dużo pozytywnych emocji w kolejnym spotkaniu, które ma odbyć się 25 listopada.
Zawodniczkom i trenerowi serdecznie gratulujemy.
Kadus Bydgoszcz - AZS UG Gdańsk: 94:65 (30:17)(24:14)(16:20)(21:14)
Kadus Bydgoszcz: Justyna Kostencka 13, Aleksandra Kaja 4, Magdalena Gabrych 2, Katarzyna Żołądkiewicz 8, Joanna Kędzia 2, Martyna Myszków 18, Katarzyna Jaworska 6, Justyna Nieznalska 26, Aleksandra Łuczak 6, Iwona Płóciennik 9
Wojtek Marszałkowski