

Podpis nie tam, gdzie się tego spodziewano - tak najkrócej podsumować można czwartkowe wydarzenia związane z kontraktem Piotra Protasiewicza. Kontraktem nie z bydgoską Polonią.
- Nie chce mi się w to wierzyć - komentuje Gazecie Pomorskiej Bogdan Sawarski, członek Rady Nadzorczej Polonii Bydgoszcz S.A. wydarzenia związane z zachowaniem Piotra Protasiewicza. - Wszystko było dopięte i wszystkie wymogi żużlowca były spełnione - takie głosy można usłyszeć w klubie. Dlaczego zatem Protasiewicz nie będzie jeździł w Polonii?
Podpis miał być formalnością. Na początku tygodnia Protasiewicz spotkał się z bydgoskimi działaczami. Ponownie miał się pojawić w klubie w środę, by parafować umowę. Zadzwonił i poinformował, że nie dojedzie, ponieważ musi się udać z dzieckiem do szpitala. Spotkanie przełożono na piątek.
Czwartek, godziny południowe, konferencja w BTŻ Polonia. Działacze Polonii zapewniali, że podpis i ostateczne dogadanie się jest formalnością. Przez cały dzień jednak nie mogli dodzwonić się do żużlowca. Nie denerowali się tym, wiedzieli, że wszystko jest dopięte. Po południu, ku zdziwieniu wszystkich na stronie internetowej Piotra Protasiewicza pojawia się informacja o tym, że zawodnik zmienia barwy klubowe. Dopiero później żużlowiec kontaktuje się telefonicznie z prezesem Leszkiem Tillingerem i informuje, że rezygnuje ze startów w Bydgoszczy. Bydgoscy działacze nie wiedzą, co powiedzieć. Okłamał nas i oszukał kibiców - mówi Tillinger, który nie ma ochoty komentować całej sprawy. - Podczas negocjacji patrzył mi prosto w oczy i zapewniał, że zostanie. Okazuje się, że kłamał. Czuję się oszukany - mówi na łamach Gazety Pomorskiej Bogdan Sawarski.
Jak się okazało, "Pepe" w przyszłym sezonie będzie reprezentował barwy drużyny ZKŻ-u Zielona Góra, a więc tam, gdzie zaczynał swoją żużlową przygodę w 1992 roku. Podpis pod kontraktem ma nastąpić w piątek na specjalnej konferencji prasowej o godzinie 10:30 w siedzibie zielonogórskiego klubu.
Bydgoscy działacze zapewniąją, że już są nowe koncepcje składu. Najgłośniej mówi się, że do Polonii miałby trafić ktoś z trójki: Ryan Sullivan, Bjarne Pedersen i Matej Zagar. Ten ostatni jednak mógłby wystartować w maksymalnie 12 spotkaniach. Przypomnijmy, ważny kontrakt z bydgoskim klubem mają póki co Andreas Jonsson i juniorzy Emil Sajfutdinov, Krzysztof Buczkowski i Marcin Jędrzejewski.
Treść informacji, ze strony Piotra Protasiewicza:
"Decydującym elementem są sprawy sponsorskie i reklamowe, a także kilka kłopotów logistycznych, które musiałem rozwiązać. Niestety nie jest to możliwe w Bydgoszczy - mimo, że rozmowy były naprawdę sensowne i wydawało mi się, że dojdziemy do porozumienia - rozpoczynam rozmowy o kontrakcie z innymi klubami. Chciałbym udowodnić, że skazywanie mnie na sportową emeryturę po nieudanym sezonie w GP’2006 jest trochę na wyrost. Udowodnić przede wszystkim sobie! Bez bagażu zobowiązań, wspomnień i z nowymi wyzwaniami. W ciężkiej dla mnie, nad wyraz, decyzji o zmianie barw klubowych decydującym elementem są sprawy związane ze sponsorami, a także motywacja typowo sportowa, o której mówiłem."
Gdzie dotychczas jeździł Piotr Protasiewicz
1992-1994 - ZKŻ Zielona Góra
1995-1996 - WTS Atlas Wrocław
1997-2002 - Polonia Bydgoszcz
2003-2004 - Apator Toruń
2005-2006 - Polonia Bydgoszcz
2006-? - ZKŻ Zielona Góra
Źródło: inf. własna, Gazeta Pomorska