

Zespół Delekty Bydgoszcz zafundował kibicom 2,5-godzinny maraton w spotkaniu z AZS-em Politechniką Warszawską. Drużyna Radosława Panasa prowadziła już 2:0, ale ostatecznie po tie-breaku musiała uznać wyższość gospodarzy.
Początek konfrontacji w "Łuczniczce" zdecydowanie należał do gości. Podopieczni Piotra Makowskiego mieli problemy z kończeniem ataków, głównie wskutek niedokładnego rozegrania Michala Masnego. Pięć bloków punktowych oraz blisko 60-procentowa skuteczność w ofensywie pozwoliły warszawskim graczom kontrolować przebieg premierowej partii. Kilka akcji po drugiej przerwie technicznej osiągnęła ona już osiem punktów (18:10). Dopiero wówczas trener Delekty wprowadził na boisko Piotra Lipińskiego, który skuteczniej prowadził grę gospodarzy. Zdołali oni dojść przeciwników na trzy punkty (16:19), ale w końcówce zabrakło im argumentów i przegrali tę część potyczki 18:25.
Drugi set był dużo bardziej wyrównany - Delecta poprawiła atak, dołożyła blok (którego z kolei zabrakło AZS-owi) i była bardzo bliska odniesienia zwycięstwa. Po błędzie w polu serwisowym Marcina Nowaka miała już piłkę setową (24:22), ale nie wykorzystała tej okazji za sprawą błędów w ataku słabo spisującego się Dawida Konarskiego oraz Wojciecha Jurkiewicza. Z szansy skorzystali ostatecznie warszawianie, wygrywając 27:25.
Zwrot wektora sił nastąpił dopiero w końcówce trzeciego seta. Przez długi okres to akademicy prowadzili i byli bliscy przypieczętowania wygranej za trzy punkty. Atak Stephane'a Antigi pozwolił Delekcie osiągnąć remis (22:22). Również kolejne trzy punkty padły łupem gospodarzy i bydgoszczanie przywrócili sobie nadzieję na poprawę konta punktowego.
W czwartej odsłonie prowadzili od początku do końca, osiągając trzy (8:5), pięć (16:11), a nawet sześć (21:15) punktów przewagi. Dzięki zwycięstwu 25:20 zawodnikom z miasta nad Brdą udało się doprowadzić do tie-breaka.
Ten również wprowadził kibiców w huśtawkę nastrojów. Od stanu 6:5 dla AZS-u kolejne cztery akcje wygrali miejscowi i wydawało się, że droga do wygranej stoi otworem. Tymczasem trzy kolejne punkty, między innymi dzięki blokom na Antidze i Konarskim, pozwoliły stołecznym zawodnikom wyrównać stan rywalizacji. W tym momencie nastąpiła kolejna pauza w warszawskiej drużynie, która musiała zmagać się z czteropunktową stratą (9:13). Także tym razem straty udało się zniwelować, ale w grze na przewagi skuteczniejsi okazali się bydgoszczanie, wygrywając po ataku Konarskiego z prawego skrzydła 17:15.
MVP meczu został wybrany kapitan Delekty - środkowy Wojciech Jurkiewicz.
10 kolejka PlusLigi
DELECTA BYDGOSZCZ - AZS POLITECHNIKA WARSZAWSKA 3:2 (18:25, 25:27, 25:22, 25:20, 17:15)
Delecta: Konarski, Masny, Jurkiewicz, Wrona, Wika, Antiga, Dębiec (libero) oraz Owczarz, Lipiński, Waliński, Siltala.
AZS: Steuerwald, Mikołajczak, Wierzbowski, Żaliński, Kreek, Nowak, Wojtaszek (libero) oraz Szymański, Gałązka, Gorzkiewicz, Krzywiecki, Jakopin.
Eryk Dominiczak