
Piotr Protasiewicz przez 3 najbliższe lata będzie żużlowcem ZKŻ Zielona Góra. Już wczoraj informowaliśmy o tym, że "Pepe" odchodzi z Bydgoszczy, co wywołało burzę wśród kibiców, a bydgoscy działacze czuli się oszukani.
Protasiewicz postanowił wyjaśnić całe zamieszanie i na swojej stronie internetowej zamieścił informację: - Nie jest prawdą, że mieliśmy już wszystko dogadane i dopięte z umową w Bydgoszczy. Że brakowało właściwie tylko mojego podpisu. Nie powiedziałem czegoś takiego, bo prowadziliśmy negocjacje, które miały dopiero doprowadzić do tego celu. Przecież znalazłoby się to na stronie internetowej, na której zawsze znajdujecie najświeższe i pochodzące bezpośrednio ode mnie newsy. Dlaczego działacze wywierali na mnie taką presję i publikowali taką wersję w mediach to już ich trzeba zapytać, ale ja nie potwierdzałem tego.
Żużlowiec napisał również, że o zmianie barw klubowych decydowały nowe warunki współpracy ze sponsorami, które wyznacza Ekstraliga, - nie sposób było zamknąć budżetu - dodał.
Na koniec "Pepe" podziękował bydgoskim kibicom: - Decyzja nie była łatwa i proszę kibiców, by uwierzyli, że naprawdę mocno „biłem się” z myślami. Myślałem także o Was, bo klub to Wy! Dziękuję Wam za lata spędzone na Sportowej i za listy, które docierają do mnie. Nawet te, których…nie chciałbym czytać. Trudno. Macie do tego prawo. Prawo kibica…
Piotr Protasiewicz z zielonogórskim klubem związał się trzyletnią umową do 2009 roku. Oprócz niego w barwach ZKŻ-u wystartuję Niels Kristian Iversen (roczny kontrakt). Obaj złożyli podpisy podczas piątkowej konferencji prasowej w siedzibie ZKŻ Kronopol.
Michał Młodzikowski (GRA)