

Cztery bardzo wymagające spotkania czekają w najbliższym czasie zawodniczki bydgoskiego Pałacu. Piąta aktualnie drużyna PlusLigi Kobiet zmierzy się kolejno z: Bankiem BPS Muszynianką Fakro Muszyna (już w sobotę o 17:00), dwukrotnie - w Pucharze Polski oraz lidze - z Atomem Treflem Sopot, a także Aluprofem Bielsko-Biała.
Lista ta nie obejmuje ewentualnego awansu do turnieju finałowego PP, który odbędzie się 27 i 28 stycznia w hali radomskiego MOSiR-u. Zadanie będzie jednak, podobnie jak wzbogacenie konta w ekstraklasie, wyjątkowo trudne, gdyż ćwierćfinałowym przeciwnikiem pałacanek będzie klub z Sopotu (pojedynek zaplanowano na wtorek, 24 stycznia, początek o 18:00 w hali "Łuczniczka").
Zanim jednak bydgoszczanki staną dwukrotnie vis a vis z podopiecznymi Alessandro Chiappiniego, czeka je wyjazdowe starcie z liderem rozgrywek - Muszynianką. Zawodniczki prowadzone przez Bogdana Serwińskiego we wtorek zmierzyły się na zakończenie fazy grupowej Ligi Mistrzyń z Crveną Zvezdą Belgrad, wygrywając 3:1. Dwa dni później poznały swojego rywala w 1/8 finału tych rozgrywek, którym okazał się francuski Racing Cannes.
Po etapie kontynentalnym siatkarki z Muszyny wracają do ligowej rzeczywistości, gdzie nadal bronią się przed zakusami Atomu (traci do Muszynianki tylko punkt; w sobotę zmierzy się z Budowlanymi Łódź). Bezpośrednie konkurentki do miana najlepszego zespołu pierwszej części sezonu liczą zapewne na potknięcie Muszynianki podobne do tego z listopada, gdy w "Łuczniczce" zespół z południowej Polski przegrywał z Pałacem już 1:2, choć ostatecznie wygrał po tie-breaku.
Bydgoska drużyna zwycięstwem nad AZS-em Białystok przypieczętowała awans do fazy play-off. Z dorobkiem 25 punktów nadal plasuje się, ze znaczną - 7-punktową przewagą nad wspomnianymi Budowlanymi, na piątej pozycji w tabeli. Przegrana Aluprofu z MKS-em Dąbrowa Górnicza i zwycięstwo Pałacu nad akademiczkami spowodowały, że przewaga bielszczanek nad podopiecznymi Rafała Gąsiora wynosi tylko trzy punkty. Szkoleniowiec bydgoskich zawodniczek na ostatniej konferencji prasowej podkreślał jednak, że nie chce określać żadnego planu na ostatnie mecze fazy zasadniczej PlusLigi Kobiet. "Chcemy nadal wychodzić na parkiet i walczyć" - zapowiadał.
Eryk Dominiczak