

W najbliższą sobotę i w niedzielę kibice żeńskiej siatkówki w Bydgoszczy będą mieli pierwszą okazję do zobaczenia czołowych polskich zespołów w ramach turnieju Pucharu Polski. W dwudniowych zmaganiach, oprócz gospodyń – Centrostalu Focus Park, wezmą udział Nafta Gaz Piła, Energa Gedania Gdańsk oraz Pronar AZS Zeto Białystok.

Bydgoszczanki do tej pory spisują się w eliminacjach do finału krajowego pucharu znakomicie. W rozegranych do tej pory dwóch turniejach (w Gdańsku i Białymstoku) odniosły komplet zwycięstw, tracąc zaledwie dwa sety! „Naszą siłą jest ciężka praca i wyrównany zespół” – komentuje dobrą dyspozycję kapitan bydgoskiego zespołu Ewa Kowalkowska.

Od tego sezonu zawodniczki Centrostalu Focus Park przeniosą się z małej hali Astorii do dużej „Łuczniczki”. Czy wpłynie to na dyspozycję bydgoszczanek? „Niezależnie od tego, czy lubimy grać w małych halach czy nie, chcemy promować siatkówkę i dlatego od początku rozgrywek będziemy grali i trenowali w „Łuczniczce” i postaramy się przyciągnąć jeszcze szersze grono widzów” – komentuje szkoleniowiec zespołu Piotr Makowski. Słowa trenera potwierdza menedżer drużyny Waldemar Sagan: „Tendencja jest obecnie taka, żeby przenosić się z małych hal do dużych. W Lidze Siatkówki Kobiet nie ma już hal podobnych do tej, w której my graliśmy spotkania u siebie. Dla nas najważniejsza jest promocja zespołu i dyscypliny.”
Spotkania w bydgoskiej odsłonie Pucharu Polski będą rozgrywane na specjalnej wykładzinie typu taraflex. „Na te zawody została ona wypożyczona. Miasto zakupiło już dla obu zespołów siatkarskich taką wykładzinę na potrzeby „Łuczniczki”, ale fizycznie jeszcze jej nie posiadamy. Mamy zapewnienie, że trafi do nas do 25 listopada” - wyjaśnia Sagan.

Do pierwszej szóstki coraz częściej aspiracje zgłasza Monika Naczk, która w tym sezonie na stałe zagościła w pierwszym zespole. „W tym sezonie rozegrała już piętnaście spotkań i cały czas walczy o miejsce w wyjściowym składzie. Rysuje się przed nią ciekawa przyszłość. Jeżeli wygra rywalizację sportową, wówczas pojawi się od początku meczu na parkiecie” – powiedział trener Makowski.
Nie sposób nie wspomnieć o pozycji rozgrywającej, na której doszło do sporych zmian. Obecnie o konstrukcji gry będą decydowały Agnieszka Śrutowska oraz Justyna Łunkiewicz. Szczególnie przed tą drugą istotny sezon, gdyż w poprzednich rozgrywkach grała w I lidze w barwach Pałacu II WSG. „Justyna trenuje z nami już dość długo. Zagrała w ubiegłym sezonie 28 spotkań w I lidze, przez co nabyła obycia i pewności siebie. Dlatego uważam, że wprowadzanie jej do pierwszego zespołu jest dobrym rozwiązaniem.” – ocenia Łunkiewicz Makowski.
W zespole na uwagę zwraca środkowa bloku Dominika Kuczyńska, która ma
Dodatkowym wzmocnieniem siły ognia gdańskiego klubu jest z pewnością pozyskanie Małgorzaty Niemczyk-Wolskiej, która po przejściu testów medycznych związała się z Gedanią. Mistrzyni Europy z 2003 roku nie pojawi się jednak w kadrze na bydgoski turniej. Zadebiutuje najprawdopodobniej w Pile, gdzie za tydzień grupa I zakończy rundę eliminacyjną.

Gedania to jeden z młodszych zespołów, które zobaczymy na parkiecie LSK. Zespół, który przebojem wrócił do siatkarskiej elity bazuje na młodych zawodniczkach, wspartych doświadczonymi siatkarkami jak Ewa Ślusarz czy wspomniana już Niemczyk-Wolska. Dotychczasowe mecze pokazują, że gdańszczanki mogą stanowić jakość w żeńskiej ekstraklasie.
Wicemistrzynie Polski z sezonu 2005/2006 spisują się jak na razie poniżej oczekiwań. Przebudowa kadry sprawiła, że Nafciarki nie mogą prezentują jeszcze satysfakcjonującej formy. W sześciu spotkaniach stać je było tylko na dwa zwycięstwa z Pronarem AZS-em Białystok, co z pewnością nie jest osiągnięciem zaspokajającym apetyty fanów z Piły.
Siła gry pilskiej drużyny nadal będzie opierała się na Beacie Strządale i Agnieszce Kosmatce. Zasadnicza zmiana nastąpiła na pozycji rozgrywającej. Izabelę Bełcik, która wybrała ofertę Muszynianki, zastąpiła Katarzyna Skorupa. W kadrze nie ma też innych zawodniczek, które decydowały o sile Nafty – najlepszej libero ubiegłego sezonu Marioli Zenik, która będzie grała w rosyjskiej ekstraklasie oraz Tiny Lipicer (Muszynianka) i Eleonory Dziękiewicz (Winiary Kalisz).
U progu sezonu największym znakiem zapytania jest dyspozycja tych, które zastąpiły podstawowe zawodniczki Nafty. Czy Marcie Kuehn uda się zastąpić Zenik, a Skorupie Bełcik? Na razie wielkopolska maszyna nie działa zbyt dobrze, ale do inauguracji sezonu pozostały jeszcze trzy tygodnie i tyle czasu ma szkoleniowiec Nafty na zbudowanie kolektywu w Pile.
Nie wiadomo jednak czy trenerem drużyny będzie nadal Jerzy Matlak, którego we wtorek zatrzymała policja. Matlak prowadził samochód pod wpływem alkoholu. W wydychanym powietrzu miał 2,54 promila. Włodarze klubu nie chcą komentować tego zajścia. „Nie zajęliśmy jeszcze stanowiska wobec naszego szkoleniowca” – poinformował kilka dni temu wiceprezes Nafty Radosław Ciemięga.
Z pewnością ten incydent nie wpłynie pozytywnie na zespół, dla którego charyzmatyczny szkoleniowiec jest niezwykle istotny. Czy Matlak dostanie drugą szansę i będzie mógł kontynuować swoją pracę z drużyną? Przekonamy się już wkrótce.

Nieznane oblicze Białegostoku
Nadal najbardziej tajemniczą ekipą spośród całej czwórki jest Pronar AZS Białystok. Drużyna, która wystąpi w LSK dzięki wykupieniu miejsca w lidze od Dalinu Myślenice, posiada spory potencjał, który na razie nie przekłada się na wynik sportowy.
Nazwiska takie, jak Joanna Szeszko, Dominika Koczorowska, Karolina Kosek, Marta Pluta czy Magdalena Saad mówią sporo sympatykom siatkówki w naszym kraju. Problem w tym, że drużyna nadal nie stanowi monolitu, czego konsekwencją jest aż pięć porażek w dotychczasowej rywalizacji w pucharze kraju. Na domiar złego na kilka miesięcy z gry wyłączona jest Saad, która zmaga się z kontuzją barku.
Zespół Czesława Tobolskiego był i jest wymieniany w gronie drużyn, które mogą zmienić układ sił na siatkarskiej mapie Polski. Pytanie tylko: czy kilka tygodni wystarczy akademiczkom z Białegostoku, aby zbliżyć się poziomem gry i boiskowym zrozumieniem do innych ekip z LSK.
Pierwsze odpowiedzi na to pytanie poznamy właśnie w Bydgoszczy. Niemal pewne awansu do czołowej ósemki drużyn są gospodynie, które prowadzą w tabeli z 6 zwycięstwami na koncie. Pozostałe drużyny nadal będą walczyły o drugie miejsce premiowane bezpośrednim awansem, jak i o najlepszy bilans, aby ewentualnie móc wejść do decydującej fazy pucharu z trzeciego miejsca (do finału awansują po dwa najlepsze zespoły z 3 grup oraz dwa zespoły z trzecich miejsc z najlepszym bilansem).
Pozostaje trzymać nam kciuki za bydgoszczanki, które zainaugurują zawody już o godzinie 10:00 w sobotę meczem z Gedanią. Zapraszamy!
Program turnieju Pucharu Polski w Bydgoszczy:
godz. 10:00 Centrostal Focus Park Bydgoszcz – Energa Gedania Gdańsk
Nafta Gaz Piła – Pronar AZS Zeto Białystok
godz. 17:00 Pronar AZS Zeto Białystok – Energa Gedania Gdańsk
Centrostal Focus Park Bydgoszcz – Nafta Gaz Piła
Niedziela 12.11.2006 r.
godz. 10:00 Nafta Gaz Piła – Energa Gedania Gdańsk
Centrostal Focus Park Bydgoszcz – Pronar AZS Zeto Białystok